Bez szans

Wydanie
Otwarte, Kraków, .
Liczba stron
320
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
ISBN
9788375152975
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

W upadającym górskim miasteczku Kyland i Ten zakochują się w sobie wbrew rozsądkowi i na przekór surowej rzeczywistości. Kyland marzy tylko o tym, by przetrwać. Zaciska zęby i robi wszystko, by nie pokonała go bieda i samotność. Nie szuka miłości. Nie zamierza też oglądać się za siebie, gdy uda mu się wyrwać z piekła, w którym przyszło mu dorastać. Dla Ten codzienność to nieustanna walka o własną godność. Zmagania z chorobą matki i ludzką nieprzychylnością wymagają od niej wyjątkowej siły. Oboje rywalizują o bilet do lepszego życia, który może otrzymać tylko jedno z nich. Ktoś odejdzie, ktoś zostanie. Czy po latach zdołają spojrzeć sobie w oczy, jeśli poświęcą miłość dla przetrwania?

Opinie czytelników

(3.87)
1227 ocen, w tym
113 opinii
5
46
4
46
3
17
2
0
1
4
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Jak życie może zaskakiwać :) wiele ciekawych zwrotów akcji.....

Przeczytaj całą opinię
2017-05-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3874262

Gorzka historia z Appalachów wzięta

Za górami, za lasami, gdzie nędza przesłaniała wszystko, żyli sobie Kyland i Tenleigh. Zakochali się w sobie bez opamiętania, jednak oboje nie mieli nic do zaproponowania oprócz swych miękkich serc. Los chciał, że jedynym ratunkiem dla obojga było stypendium, które jednak było tylko jedno, a ich dwoje. Co zrobić, gdy brakuje nadziei na lepsze jutro jak i jasnego rozwiązania sercowych rozterek? Zagłębiając się w Bez szans, zdałam sobie sprawę, jak dawno nie czytałam dobrego New Adult, które skłoniłoby mnie do jakichkolwiek refleksji dotyczących życia. Właśnie to lubię w tym gatunku; kiedy znajdę jakąś perełkę, wywołuje we mnie mnóstwo emocji i kłębiących się myśli, tak było i tym razem. O ile Bez słów spodobało mi się, ale nie podbiło mego serca, tak Bez szans naprawdę mnie zauroczyło. Może to kwestia fabuły, która sporej części może się nie spodobać, a jednak mnie urzekła swoją prostotą. Cały czas mam przed oczami piękne lasy i pole lawendy, pośród której żyją główni bohaterzy. Mimo swojej nędzy, doceniali swoje życie i byli zdeterminowani, by coś w życiu osiągnąć. Problematyka utworu jest bardzo złożona. Z jednej strony mamy słodką parę, która jednak nie może pozwolić sobie na miłość, ale pomiędzy tym są kłopoty rodzinne, a także dotyczące przyszłości, biedoty. Autorka jednak poradziła sobie doskonale, tworząc słodko-gorzką historię, nie dodając zbyt dużo słodkości, w ostatnim czasie mam dość idealnych powieści, gdzie bohaterzy mają znikome problemy, wyolbrzymiając je. Jedyne, co mi się nie spodobało, to perfekcja postaci. Chodzi mi tu konkretnie, o to, w jaki sposób siebie traktowali, jakby byli bez wad. Każde z nich wyglądało jak bóstwo, pomijając znoszone i poniszczone łachmany, które okrywały ich ciała. Ale nie pogardziłabym jakimiś krzywymi zębami, brakiem oka czy czegoś w tym rodzaju, bo cenię bardziej wady niż zalety. To samo tyczy się charakteru. Ale żeby nie czepiać się na siłę, dodam jeszcze, że oprócz tej kwestii bardzo polubiłam postacie wykreowane przez autorkę przez ich wielowymiarowość. Rozdziały są prowadzone z perspektywy Ten lub Ky, przez co możemy poznać ich bliżej, wspominałam, że kocham analizować myśli postaci? Dodatkowym plusem, a właściwie największym jest zdolność autorki do manipulowania emocjami czytelnika. Naprawdę, przeszło przeze mnie wszystko, co tylko możliwe. Od radości po rozpacz. Najchętniej recenzję tej powieści streściłabym w jednym zdaniu "Kocham tę powieść, proszę, przeczytajcie ją wszyscy". Jeśli oczekujecie od książki czegoś głębszego, co porusza cienkie struny wewnątrz serca, a jednocześnie jest na swój sposób surowe, sięgnijcie po Bez szans. Oprócz dobrego romansu, otrzymacie kilka życiowych rad, które mogą doprowadzić do wielu refleksji. Ale myślę, że najważniejszą myślą tej powieści jest pokazanie, że pomimo prawdziwych przeciwności losu, braku wielu rzeczy, miłość jest w stanie pokonać wszystko i wzmocnić w swoich postanowieniach. Ta pozycja idealnie pokazuje, że dobro najbliższych jest ważniejsze od własnego. Ile jesteśmy w stanie poświęcić w imię miłości? Zostawiam Was z tym pytaniem, zastanówcie się dobrze. Recenzja pochodzi z osobliwe-delirium.blogspot.com

Przeczytaj całą opinię
2017-03-04
źródło: http://www.empik.com/p1133669348,ksiazka-p

To moje trzecie spotkanie z tą autorką i muszę przyznać że czytałam lepsze i czytałam gorsze pozycje. Do tej pory autorka poruszała dość ciężkie tematy, ale jakże ważne. Tutaj temat był też jak najbardziej poważny obok którego nie powinniśmy przechodzić obojętnie, ale coś mnie w nim nie ruszało. Mam wrażenie że bohaterowie byli za bardzo idealni, iście jak anioły przez co nie byli do końca tak realni. W upadającym górskim miasteczku w którym większość mieszkańców pracuje w kopalni ludzie egzystują z dnia na dzień. Mieszkają w ogromnej biedzie, często nie mając co do garnka włożyć. Żyją w przyczepach po kilka osób w jednej. W takich też warunkach skrajnej biedy poznajemy dwójkę naszych głównych bohaterów. Siedemnastoletni Kyland Barrett i Tenleigh Falyn choć się nie znają to mają taki sam cel życiowy dostać stypendium by móc wyjechać z tego zapadłego miasteczka. Jeden bilet a ich jest dwójka, któreś z nich go dostanie, a któreś będzie zmuszone żyć tu dalej. Tenleight codziennie zmaga się z chorobą matki i ludzką nieprzychylnością Kyland robi wszystko by nie pokonała go bieda i samotność. Żadne z nich nie szuka miłości. Oboje jednak wbrew rozsądkowi i na przekór surowej rzeczywistości zakochują się w sobie. Komu przypadnie bilet i czy po latach zdołają spojrzeć sobie w oczy, jeśli poświęcą miłość dla przetrwania. Tak jak pisałam wcześniej ta dwójka jest dla mnie za idealna. Nie popełniają błędów, nie mylą się choć żyją w takiej skrajnej nędzy. Przez co ta cała historia wydaje się mało realne i umniejsza zasadniczy problem biedy w małych miasteczkach. Nie oceniłabym jednak tej książki jako kiepskiej, była taka sobie. Po prostu ci bohaterowie do mnie nie przemówili. Dwie wcześniejsze które czytałam BEZ SŁÓW i BEZ WINY jakoś bardziej do mnie trafiły. Fajnie że tutaj też została zastosowana dwu podmiotowość przez co mogliśmy poznać odczucia zarówno jednej jak i drugiej strony. Dzięki temu mamy bardziej szczegółowy wgląd w przeżycia tej dwójki. Dodatkowo opisane sytuacje nie były sztucznie przeciągane zbyt długimi opisami przez co szybko się ją czytało. To chyba tyle jeśli chodzi o plusy. Jest jednak jedna rzecz która mnie irytowała podczas czytania, a mianowicie tłumaczenie. I to będzie wyrzut skierowany tylko i wyłącznie do wydawnictwa, które jest odpowiedzialne za jej ukazanie i przede wszystkim owo tłumaczenie. Dokładnie to chodzi o odmianę osobową zastosowaną w zdaniach. Poniżej przykłady: "Wyszliśmy z pośród drzew i usiedli na tej samej skale...", "Kilka minut temu żartowaliśmy i śmiali się..." lub "Pochyliliśmy się do przodu i złapali za ręce...". Albo my albo oni... A takich zdań uwierzcie mi jest bardzo dużo w całej książce. Dla mnie jest to ewidentne lekceważenie czytelnika, gdyż nikt się nie pofatygował żeby to przeczytać, zanim odda się do druku, a jeśli przeczytał, to chyba bez zrozumienia.... Nie odradzam wam jej, książki trzeba czytać by móc wymieniać swoje wrażenia i odczucia. Na pewno wielu osobom się spodoba, przypuszczam nawet że bardziej nastolatkom które pragną tej swojej pierwszej wielkiej miłości. A ta książka niesie jakże ważne przesłanie dla nich..."Nawet tam, gdzie nie ma nadziei, jest miejsce dla miłości." Czytajcie i piszcie o swoich odzuciach.... 1. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Bez słów" Mia Sheridan 2. P O L E C A N E K O B I E T O M : CALDER Narodziny odwagi Mia Sheridan 3. P O L E C A N E K O B I E T O M : "BEZ WINY" Mia Sheridan 4. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Na krawędzi nigdy" J.A. Redmerski 5. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Żyj szybko, kochaj głęboko" Samantha Young

Przeczytaj całą opinię
2017-05-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3874262

Bez Szans

Piękna...nic więcej nie napiszę

Przeczytaj całą opinię
2017-02-27
źródło: http://www.empik.com/p1133669348,ksiazka-p

Miałam już wcześniej do czynienia z twórczością pani Sheridan i z niecierpliwością oczekiwałam na "Bez szans". Nie zawiodłam się. Książka bardzo mi się spodobała, chociaż nie zachwyciła mnie jak "Bez słów" czy "Bez winy". Może dlatego, że te historie miały coś ze sobą wspólnego, a mianowicie to,że pokazywały, jak silna i piękna może być miłość. Miłość to przecież nie tylko pocałunki, czułe słówka, ale też wyrzeczenia, poświęcenia dla tej drugiej osoby. W naszych czasach bardzo trudno o coś tak pięknego i niestety ludzie pozapominali, jak prawdziwie wygląda to uczucie. Ale można sięgnąć po tę książkę, żeby sobie przypomnieć. Ale ostrzegam, że to wyciskacz łez i wciąga, niczym studnia bez dna. Bardzo przyjemna książka, polecam :)

Przeczytaj całą opinię
2017-05-06
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3874262

Bez szans

Akcja powieści rozgrywa się w miasteczku Denville, położonym w górach, gdzie mieszkańcy codziennie mierzą się z biedą, głodem, zimnem i walką o przetrwanie. Stracili wiarę na lepsze życie i na lepsze jutro. Tenleigh, główna bohaterka książki wciąż wierzy, że uda się jej wyrwać z miasteczka i zacząć nowe, lepsze życie gdzieś indziej, gdzie nie będzie brakowało jej jedzenia i nie będzie musiała walczyć z biedą. Robi wszystko co tylko może, by otrzymać stypendium szkolne, które pozwoli jej pójść na wymarzone studia. Stypendium będzie jej biletem do lepszego życia. Wszystko ulega zmianie, gdy Ten poznaje chłopaka. Kyland, tak samo stara się o bilet do lepszego życia. Oboje walczą o to samo. Problemem jest to, że stypendium otrzyma tylko jedni z nich. Ktoś odejdzie, ktoś zostanie. Nie przewidzieli tylko jednego. Tego że połączy ich nieoczekiwane uczucie i pragnienie bycia razem. Jak potoczą się ich losy ? Kto wygra w walce o lepsze życie? Autorka poruszyła w książce wiele istotnych spraw, takich jak bieda, głód i walka z chłodem. Istotnym elementem było pokazanie jak bieda kształtuje człowieka i społeczeństwo. Najbardziej spodobało mi się to, że ci ludzie nie mieli wiele ale potrafili się dzielić z innymi i pomagać sobie wzajemnie. Mia Sheridan w swoich powieściach nigdy nie podaje nam na tacy od razu przesłodzonej historii o miłości. Bohaterowie często muszą się zmierzyć z wieloma kłopotami i trudnościami, aż w końcu odnajdą upragniony cel i miłość. Kylanda i Ten połączyła niezwykła więz i mimo przeciwnościom losu ich uczucie było ponad to. "Bez szans" pokazuje nam jak walka o swoje marzenia i uparte dążenie do ich spełnienia, daje na końcu zamierzony efekt. Autorka uświadomiła nam, jak życie człowieka może się odmienić, tylko trzeba tego chcieć i mieć siły, by się z tym zmierzyć. Kyland i Tenleigh są tego świetnym przykładem. I myślę nawet, że można sie od nich wiele nauczyć. Natura człowieka taka jest, że wolimy siedzieć i nic nie robić, bo i tak zakładamy, że się nie uda czegoś zmienić. Otóż da się! Trzeba tylko się obudzić i dać sobie szansę. Mia Sheridan wykonała kawał dobrej roboty. Nie zawiedziecie się tą pozycją i myśle, że wyciągniecie z niej wiele przydatnych wniosków. Zmusza do refleksji i zostawia w czytelniku ślad, by zmienić swoje nastawienie do życia i cieszyć się nim

Przeczytaj całą opinię
2017-02-18
źródło: http://www.empik.com/p1133669348,ksiazka-p

Całość znajdziecie tutaj ---> http://hipokrytkikontraksiazki.blogspot.com/2017/04/bez-szans-nie-dajemy-zadnych-szans.html To już było! Bitwa serce kontra rozum już była! To topos, który można obracać na przestrzeni czasu w różny, często elektryzujący sposób. Niestety, Mia Sheridan nie zabłysnęła. Opisała miłość dwojga papierowych bohaterów - identycznie jak w przyjętym wzorze New Adult - i jedynie wepchnęła ją w dosyć oryginalne okoliczności, by jednak zachować jakąś odmienność. Jest to bardzo prosta historia. Prosto zbudowana, niosąca prosty przekaz. Momentami miałam wrażenie, że autorka próbowała ukryć płytki sens w głębokich słowach. Jeżeli zatem, czytając, będziecie mieli wrażenie, iż ucieka wam przekaz, nie martwcie się - jego tam po prostu nie ma. Jak mogłabym wczuć się w historię, która jest tak odrealniona? Bohaterowie rzeczywiście zostają wrzuceni w ekstremalny świat, borykają się z poważnymi problemami (...) . Tym mocniej czuję się do głębi poruszona tym, jak Mia Sheridan potrafiła spłycić te problemy, przyćmiewając je naiwnym romansem dwojga nastolatków. Mia Sheridan chciała przedstawić te ważne wątki w łagodny i przystępny sposób dla młodzieży. Stało się jednak źle, bardzo źle. Materiał na poważny dramat został przekształcony we łzawą historię miłosną dla niewybrednych nastolatek.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-03
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3874262

Bez Szans

Mia Sheridan łamie stereotyp romansu z ostatnich lat zamiast bogatego biznesmena i jego młodej wybranki głównymi bohaterami jest para nastolatków z nizin .Są to bardzo inteligentni młodzi ludzie ,którzy gdyby urodzili się w zamożnej rodzinie mieliby szanse na na naukę w najlepszych i wspaniałą karierę zawodową. Wzruszająca opowieść o miłości i poświęceniu dla drugiej osoby . Polecam tę i pozostałe książki tej autorki one też są wyjątkowe.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-08
źródło: http://www.empik.com/p1133669348,ksiazka-p

jak dla mnie to książka jest przeciętna bohaterowie irytujący nie polubiłam ich cała opowieść była do niczego trochę lepiej było pod koniec książki ostanie 150 stron było nawet ciekawe

Przeczytaj całą opinię
2017-05-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3874262

Średnio..

Czytałam wszystkie książki z tej seri i ta moim zdaniem jest najsłabsza ale czyta się ja bardzo przyjemnie i szybko .

Przeczytaj całą opinię
2017-02-04
źródło: http://www.empik.com/p1133669348,ksiazka-p
z 12