Bez winy

Wydanie
Otwarte, 2016, .
Liczba stron
384
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
ISBN
9788375152623
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Nowa powieść autorki bestsellera „Bez słów” Kira nie ma grosza przy duszy, za to mnóstwo kłopotów. W przeszłości odebrano jej to, co najważniejsze. Teraz musi postawić wszystko na jedną kartę, aby odmienić swój los. Grayson walczy o przerwanie pasma życiowych niepowodzeń, ale przytłaczający ciężar wyrzutów sumienia kruszy resztki jego nadziei na lepsze jutro. Kira składa mu propozycję, która może go ocalić. Wystarczy tylko, że złoży przysięgę, nawet jeśli nie zamierza jej dotrzymać… Obiecali sobie wieczność, nie wiedząc, że jedna chwila może odmienić całe życie. Czy miłość da im kolejną szansę, choć żadne z nich nie jest bez winy?

Opinie czytelników

(4)
1911 ocen, w tym
186 opinii
5
90
4
72
3
18
2
6
1
0
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Zapraszam na całość recenzji: https://goschebooks.blogspot.com/2017/05/bez-winy-mia-sheridan.html Jako że póki co mam czas na czytanie tylko w nocy - tak w dwie z nich szłam spać nad ranem, jak za oknem już było jasno. To dowodzi tylko jak bardzo ta książka mnie wciągnęła. Jak bardzo nie mogłam się od niej oderwać i pochłaniałam ją strona po stronie. Pomysł na książkę może nie był zbyt oryginalny, ale ja przyznaję, że rzadko kiedy sięgam po książki - albo powinnam napisać, że trafiam na książki - z podobnym wątkiem. Autorka bardzo fajnie i przede wszystkim w odpowiednim tempie poprowadziła tę historię dzięki czemu krok po kroku doświadczamy wszystkiego z bohaterami. Kira to dziewczyna, która miewa ''Bardzo Złe Pomysły''. Bez grosza przy sobie, z całym dobytkiem w samochodzie szuka sposobu jak przetrwać. Wtedy widzi swój cel i postanawia go zrealizować. Z ręką na sercu mogę stwierdzić, że to jedna z najlepszych bohaterek książkowych. Silna, pyskata, odważna, zawzięta, dążąca do celu i przede wszystkim nie żadna płaczliwa, bojąca stawić czoła problemom dziewczynka. Podobało mi się w niej to, że do samego końca, po schematycznej - w tego typu książkach - dramie, walczyła o coś co było dla niej ważne. Ani razu nie zrezygnowała i pomimo bólu i cierpienia, myślała o innych. Grayson natomiast nie wyróżniał się niczym szczególnym pośród moich ulubionych bohaterów. Fakt, polubiłam go bardzo, ale nie stawiałabym go na piedestale. Bohater podobnie jak Kira ma nóż na gardle. Przez wyrok pięciu lat jaki odsiedział w więzieniu, otoczenie wyrobiło sobie o nim zdanie. Grayson jednak po przejęciu upadającej winnicy przez zmarłego ojca, próbuje przywrócić ją do życia. Grayson jest bohaterem, który mimo bolesnego i smutnego dzieciństwa, stara się sprostać oczekiwaniom ojca i zrobić wszystko, żeby nawet po śmierci był z niego dumny.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/310777

Do czego może zmusić życie.

Wielu z nas krytykuje i bardzo łatwo ocenia innych bądź też sam jest krytykowany przez innych. Często myślimy negatywnie o innych surowo oceniając ich postępowanie będąc przekonanymi, że my sami nie bylibyśmy w stanie postąpić podobnie. Jednak jak mówi jedno z przysłów „Perspektywa widzenia zależna jest od punktu patrzenia”. Prawda bowiem jest taka, że niczego nie możemy być pewni, dopóki sami nie znajdziemy się w tożsamej sytuacji. Zdarzają się niestety sytuacje, kiedy życie nagle stawia nas pod ścianą, a wówczas tonący brzytwy się chwyta. Jesteśmy w stanie zrobić wszystko byle się ratować. W takiej właśnie podbramkowej sytuacji znajduje się Kira, główna bohaterka książki Mii Sheridan „Bez winy”. Dziewczyna jest córką bogatego ojca jednak pewnego dnia traci wszystko. Teraz nie ma ani domu, ani pieniędzy. Mimo to, chce walczyć o siebie i o swoja godność. Sytuacja dziewczyny może się odmienić, ale pod pewnym warunkiem. Nie jest to niestety tak proste, jak można by przypuszczać. A to dlatego, że aby warunek ten został spełniony Kira potrzebuje wspólnika w osobie mężczyzny. Wówczas będzie miała szansę na lepsze jutro. Kiedy położenie naszej bohaterki wydaje się beznadziejne, no bo przecież nie będzie nakłaniała mężczyzn z ulicy do wejścia wraz z nią w zdecydowanie nietypowy interes nagle spotyka na swojej drodze mężczyznę, który jest idealnym kandydatem, I choć ten jeszcze tego nie wie wkrótce ich losy połączą się. Grayson pragnie lepszego życia. Jest właścicielem podupadającej winnicy, którą odziedziczył po ojcu. Bardzo zależy mu na tym, aby dotrzymać obietnicy złożonej ojcu i przywrócić jej dawną świetność. Mimo, że jest zamożnym człowiekiem, kryminalna przeszłość nie ułatwia mu zadania. Pewnego dnia w posiadłości mężczyzny zjawia się Kira. Młoda kobieta składa mu niemoralną propozycję. Zapewnia jednak, że jeśli na nią przystanie będzie to tylko czysty układ, na którym zyskają oboje, Jak się zapewne domyślacie założenia tegoż układu wymykają się spod kontroli i między bohaterami rodzi się uczucie. Potwierdzają się słowa pięknej, znanej zapewne wszystkim piosenki. „Wielka miłość nie wybiera, czy jej chcemy nie pyta nas wcale”. Dokąd ta cała sytuacja zaprowadzi naszą dwójkę, a co najważniejsze czy nie będą oni żałować podjętych decyzji o tym już musicie przekonać się sami. Jeśli chodzi o bohaterów mamy tu postacie wyjęte z typowego kobiecego czytadła. Ona z otwartym sercem, pełna życia piękna złośnica. On, przystojniak o aroganckim i cynicznym usposobieniu. Tak różni, a jednocześnie tak do siebie podobni. To, co ich łączy, to bolesne rany przeszłości, które bolą i nie pozwalają żyć na nowo. Sama nie wiem, co mam myśleć o tej pozycji. Zanim podzielę się z wami moimi wrażeniami po lekturze chcę zaznaczyć, że czytałam również książkę „Bez słów” tej autorki, którą to pozycją byłam oczarowana i dlatego też biorąc do ręki „Bez winy” miałam wobec niej bardzo duże oczekiwania mając nadzieje, że ta książka będzie tak samo dobra, jak jej poprzedniczka. Niestety taka nie była. Mimo, że czytało się ją bardzo przyjemnie z uwagi na, chociażby zabawne, pełne humoru sceny, to jednak czuję niedosyt. Jak dla mnie historia okazała się zbyt bajkowa, zbyt harlequin owa. Niemniej jednak nie znaczy to, że książki nie warto przeczytać. Oczywiście, że warto. Rzecz tylko w tym, że jeżeli podobnie jak było w moim przypadku „Bez słów” zdobyła wasze serca to w przypadku tego tytułu przed przystąpieniem do czytania albo nie oczekujcie od niej zbyt wiele, albo po prosty nie porównujcie obu tych książek, ponieważ „Bez winy” jest zupełnie inna. Niebawem zabieram się za najnowszą książkę Mii Sheridan, by przekonać się, co tym razem autorka przyszykowała dla swoich czytelników. Moja ocena 6/10 Pozdrawiam, Agnieszka Kaniuk.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-04
źródło: http://www.empik.com/p1126142436,ksiazka-p

Nie przepadam za romansami,ale ten nawet przypadł mi do gustu. Dwoje pokrzywdzonych przez własnych ojców ludzi zakochuje się w sobie i razem przezwyciężają wszystkie niedogodności. Tak jak wspomniałam nie czytam raczej romansów i nie jestem w tej dziedzinie wielkim znawcą ,ale dla mnie było to trochę połączenie Harlequinu z powieścią młodzieżową .

Przeczytaj całą opinię
2017-05-06
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/310777

Przeczytana!

Kolejna genialna książka Sheridan. Do tego te okładki kuszące <3 Jak już się zacznie czytać ciężko się oderwać! Polecam

Przeczytaj całą opinię
2017-02-13
źródło: http://www.empik.com/p1126142436,ksiazka-p

Byłam mile zaskoczona lekturą. Niby jest to taki typowy romans. On piękny, ona piękna, mają problemy i nagle zakochują się w sobie, ale czasami dobrze przeczytać książkę, która jest trochę cukierkowa i dobrze się kończy.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/310777

Jestem na tak !!

Super super super . Nic więcej nie będę pisać bo to trzeba przeczytać .

Przeczytaj całą opinię
2017-02-04
źródło: http://www.empik.com/p1126142436,ksiazka-p

Bardzo sympatyczna książka, ze zbyt długimi, jak na mój gust, opisami refleksji i przeżyć bohaterów. Taka typowo amerykańska historia o drugiej szansie i o tym, jak można się pomylić oceniając ludzi po pozorach.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-20
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/310777

niemoralna propozycja, niekonwencjonalny układ

To już trzecia książka tej autorki jaka przeszła przez moje ręce i z czystym sumieniem mogę ją wam polecić. Zacznę może od cytatu, który opisuje tę pozycję i w stu procentach oddaje jej sedno: "Absolutnie urzekająca historia - niemoralna propozycja, niekonwencjonalny układ, dwie poturbowane dusze i namiętność skąpana w winie."- Angelika Zdunkiewicz- Kaczor. Dla mnie było to tak miłe spotkanie niczym oglądanie "Pretty Woman" lub "Dirty Dancing". Komedia romantyczna w wersji papierowej z postaciami tak realnymi i pełnymi emocji że aż szkoda mi ją było odkładać po skończeniu. A niewątpliwie za szybko się skończyła. Kira, młoda, ładna i ze znanym nazwiskiem wychowywała się w dostatku ale bez miłości rodzicielskiej. W domu bez matki i z ojcem senatorem który traktował ją jak towar w zaciszach domowych przechodziła piekło. Dla świata była jednak rozkapryszoną młodą, bogatą nastolatką. Pewnego dnia czara się przelała i nasza bohaterka postawiła się ojcu. Wyjechała nie wziąwszy od niego złamanej złotówki. Postanowiła odebrać spadek po babci i się usamodzielnić, niestety babcia w zapisie zrobiła zastrzeżenie: pieniądze będą jej pod warunkiem że wyjdzie za mąż. Będąc przypadkowym świadkiem rozmowy dwóch mężczyzn w banku składa nieoczekiwanie propozycję jednemu z nich. Greyson, któremu od kilku lat nic nie wychodzi dźwiga na swych barkach przytłaczający ciężar wyrzutów sumienia. Podobnie jak Kira nie miał szczęśliwego dzieciństwa- porzucony przez matkę, niechciany i poniżany przez ojca, borykał się z barkiem miłości od najbliższych. Tam gdzie powinna być ona bezwarunkowa, dla niego jej zabrakło. W dorosłym życiu za cel honoru postawił sobie utrzymanie spadku po ojcu, upadającej winnicy. Tylko skąd wziąć pieniądze, jak bank nie chce dać kredytu. I wtedy pojawia się Kira ze swą niemoralną propozycją. Połowa spadku za rok małżeństwa to niezbyt wygórowana cena a Greyson choć z bardzo dużą niechęcią wejdzie w ten jak mu się wydaje prosty układ. Nie przeczuwa jednak że pierwsze wrażenie jakie odebrał patrząc na Kirę jest daleko mylące. Kobieta która wydała mu się płytka i arogancka coraz bardziej go intryguje, a to co miało być tylko zwykłą umową biznesową powoli przekształca się w coś innego. Nie będę wam opowiadać reszty historii, gdyż straciłybyście wiele. Historia choć z pozoru banalna, taka w rzeczywistości nie jest. Nie można powiedzieć również że nie zaskakuje. Tych dwoje ma ze sobą tak wiele wspólnego, a mimo wszystko są tak różni od siebie, i to czyni ich ciekawymi postaciami przy których na pewno nudzić się nie będziemy. Nie zabraknie tu zabawnych sytuacji, podobnie jak i pełnych wzruszeń gdyż książka ta przepełniona jest kolorową gamą emocji. Nie można się przy niej nudzić. Gdybym miała ją ocenić według mojej skali to przyznałabym jej mocnych dziewięć punktów na dziesięć możliwych. Swoje rozważanie podobnie jak początek zakończę cytatem, który również oddaje sedno tej pozycji. Do zobaczenia już niedługo: "Nawet szczęśliwe życie nie może się obyć bez pewnej dozy ciemności, a słowo "Szczęśliwe" straciłoby znaczenie, gdyby nie towarzyszył mu oponent w formie smutku" K. Jung "Sztuka życia". 1. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Bez słów" Mia Sheridan 2. P O L E C A N E K O B I E T O M : WBREW ZASADOM Samantha Young 3. P O L E C A N E K O B I E T O M : OSTATNIA SZANSA Samantha Young 4. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Wszystkie odcienie pożądania" Samantha Young 5. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Sztuka Uwodzenia" Samantha Young 6. P O L E C A N E K O B I E T O M : Samantha Young "Cofnąć czas" 7. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Na krawędzi nigdy" J.A. Redmerski 8. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Piekło Gabriela" Sylvain Reynard 9. P O L E C A N E K O B I E T O M : CALDER Narodziny odwagi Mia Sheridan

Przeczytaj całą opinię
2017-01-29
źródło: http://www.empik.com/p1126142436,ksiazka-p

Od „Bez winy” oczekiwałam, że będzie lekką, przyjemną powieścią przy której można miło spędzić parę wieczorów. I dokładnie to otrzymałam. Nie jest to lektura ambitna – to po prostu romans napisany bardzo przystępnym językiem. Wiąże się z tym fakt, że autorce nie udało się uniknąć schematów, które są obecne w praktycznie wszystkich książkach z tego gatunku. Zanim przejdę do nieco bliższego omawiania poszczególnych jej elementów, chciałabym zaznaczyć, że pomimo posiadania paru wad to naprawdę wciągająca i relaksująca historia, jak najbardziej warta poznania. Sam pomysł na rozpoczęcie fabuły jest dość niecodzienny i, szczerze mówiąc, mocno nierealny. Kira – główna bohaterka – oferuje przypadkowo spotkanemu mężczyźnie małżeństwo w zamian za odpowiednią rekompensatę finansową. Oczywiście, ich umowa obejmuje też rozwód, który mają wziąć po paru miesiącach. Grayson, który desperacko potrzebuje pieniędzy na ratowanie podupadłej rodzinnej winnicy, przyjmuje ofertę kobiety i decyduje się wziąć z nią ślub. Spodziewałam się, że taki początek dostarczy wielu emocji, ale niestety tak się nie stało. Pierwsze kilka rozdziałów mnie znudziło i odebrało częściowo chęć do dalszego czytania. Na szczęście, mniej więcej w połowie książki sytuacja się zmieniła. Kiedy wątki zaczęły się w końcu „rozkręcać” całkowicie wciągnęłam się w historię i nawet mimo schematyczności fabuły (nie oszukujmy się, tego typu romanse kończą się praktycznie zawsze w jeden sposób) bardzo szybko przewracałam kolejne kartki. Mimo że główną rolę gra w tej powieści wątek miłosny, nie jest ona przesycona cukrem. Duże znaczenie mają również inne istotne dla fabuły kwestie, jak na przykład przeszłość bohaterów i problemy, z którymi musieli się zmagać. Oczywiście zdarzają się momenty trochę zbyt przesłodzone (szczególnie mam na myśli oczekiwany happy end i epilog), ale zostały one rozplanowane przez autorkę tak, że nie czuć znużenia zbyt dużą ilością miłości. Ważne są w „Bez winy” też inne wątki, szczególnie te dotyczące życia rodzinnego bohaterów. Oprócz pokazania czytelnikowi, jak może zmienić się człowiek pod wpływem miłości, Mia Sheridan zwraca także uwagę na rolę rodziny w życiu dorosłego człowieka – co jest świetnie widoczne w przypadku Graysona. Przejdźmy teraz do kwestii samych bohaterów, bo o nich mam parę rzeczy do powiedzenia. Muszę stwierdzić, że naprawdę polubiłam Kirę – główną żeńską postać książki. Mimo tego, że na początku powieści ciężko mi było zrozumieć motywy, jakie ją kierowały w podejmowaniu decyzji, to z każdym rozdziałem żywiłam do niej coraz większą sympatię. Niestety nie mogę tego samego powiedzieć o Graysonie – to właśnie on, nie Kira (co było dla mnie sporym zaskoczeniem) bywał bardzo irytujący. Rozumiem, że został wykreowany jako zabójczo przystojny i niedostępny mężczyzna (czyżby schemat?), ale to nie usprawiedliwia jego egoizmu i wrednego zachowania w stosunku do innych. Wszyscy wiemy, że dużo przeszedł, jednak w żaden sposób nie wyjaśniało to w moich oczach jego czasami wręcz (przepraszam za słowo) chamskiego postępowania. I mimo że w kilku ostatnich rozdziałach Grayson uległ przemianie i w końcu zaczął reagować w miarę normalnie na słowa innych ludzi, to na pewno nie dołączy do grona lubianych przeze mnie męskich bohaterów. Warto wspomnieć też o stylu autorki. Jest on bardzo przystępny i przyjemny, bo sprawia, że „Bez winy” czyta się naprawdę szybko. Ja (nawet biorąc pod uwagę fakt, że nie potrafiłam się wciągnąć w historię przez pierwszych parę rozdziałów) pochłonęłam całość w trzy wieczory. Po tym, jak zaczęły mnie ciekawić dalsze losy bohaterów, przychodziło mi z trudem odłożenie tej powieści na bok. „Bez winy” to bardzo dobrze napisana opowieść o nieoczekiwanej miłości. Mimo że tej książce nie brakuje wad to uważam, że Mia Sheridan wykonała naprawdę kawał dobrej roboty. Pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki zaliczam do tych bardzo udanych i już teraz wiem, że na pewno na tej książce nie skończy się moje przygoda z jej powieściami. Jeśli szukacie przyjemnej, wciągającej historii miłosnej, to z czystym sercem polecam Wam „Bez winy” – nie powinniście odłożyć jej rozczarowani

Przeczytaj całą opinię
2017-04-15
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/310777

Cudowna

Skomentuj na: http://majkabloguje.blogspot.com/2017/01/miosc-daje-nam-sie-kiedy-wszystko-inne.htmlTo nie jest moje pierwsze spotkanie z autorką. Jak każdy pisarz ma w swoim dorobku lepsze i gorsze utwory. Na szczęście powieść „Bez winy” okazała się być strzałem w dziesiątkę i bardzo mi się podobała. Wydaję mi się, że jest nawet lepsza od swojej poprzedniczki o podobnym tytule „Bez słów”.To co charakteryzuje styl pisarski tej autorki to bez zwątpienia talent do wymyślania ciekawych i barwnych historii. Są one nie tylko przesiąknięte piękną i skomplikowaną miłością, ale i tragedią i ludzkim cierpieniem, które tak naprawdę splata ze sobą przeznaczenie. Sięgając po kolejną książkę Sheridan nie czułam obaw, to była piękna historia, a ja czułam się zdruzgotana czytając ją. Dobrze, że zabrałam ze sobą chusteczki.Autor: Mia SheridanTytuł: Bez winyCykl: -Wydawnictwo: OtwarteStrony: 384Kira nie ma przy sobie pieniędzy, ani nie ma się gdzie podziać. W jej życiu wiele się zmieniło i młoda kobieta szuka sposobu na to, by wyjść z patowej sytuacji. Grayson jest bowiem właścicielem winnicy, ale ma z nią nie małe problemy, ponieważ potrzebuje kredytu, ale żaden z banków nie chce mu pomóc. Ale czy na pewno? Pewnego dnia drogi tej dwójki bohaterów się splatają. Kira pojawia się u mężczyzny i składa mu niecodzienną propozycję. Układ jest bardzo prosty, choć trzeba przyznać bardzo, ale to bardzo nietypowy. Co to za propozycja i czy Grayson zgodzi się na taki układ? Jakie korzyści wyniosą z tego oboje? I czy Kira nie pożałuje swoich decyzji? Naprawdę chciałabym Wam zdradzić co takiego zaproponowała Kira, ale jest to kluczowy element w książce, który niesie za sobą całą fabułę. Mia Sheridan świetnie poradziła sobie z tą historią. Wiele w niej ciekawych sytuacji, a zarazem śmiesznych. Oczywiście jak to w książkach, w których pierwsze skrzypce gra romans można się przyczepić o brak elementów zaskoczenia, ale z drugiej strony czy ktoś powiedział, że zawsze czytelnik liczy na zaskoczenie?Otóż „Bez winy” gra na naszych emocjach. Jest napisana lekkim i prostym językiem, który pozwala na szybkie przyswojenie treści, a do tego dużo w tej książce humoru i uczuć. To trzeba przyznać autorka potrafi pisać o uczuciach, to samo tyczy się głównych bohaterów. Kira to dziewczyna wesoła, szukająca rozwiązań tam gdzie ich nie ma, uparta i bardzo żywiołowa. To co wpadnie jej do głowy nie ma możliwości, by szybko jej przeszło. Z kolei Grayson to człowiek w gorącej wodzie kąpany, wybuchowy, ale wrażliwy, choć skrywa go głęboko w sobie, nie pokazując tym samym jak jego serce jest kruche. Bohaterowie to na pozór dwa różne światy, a tak naprawdę łączy ich jeszcze więcej niż dzieli.Książka ze wspaniałym wątkiem miłosnym, który na samym końcu wylewa jeszcze więcej miodu na nasze serducho, ale to nie umniejsza nic tej powieści. Historia ciekawa i barwna, a książka idealna dla wszystkich fanów twórczości tej autorki. Zachęcam i serdecznie polecam.

Przeczytaj całą opinię
2017-01-15
źródło: http://www.empik.com/p1126142436,ksiazka-p
z 19