Bezsenność w Tokio

Wydanie
Znak, Kraków, .
Liczba stron
396
Wymiary
14,5 × 21,0 cm
Oprawa
Miękka
ISBN
9788324022885
Waga
0,44 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

- Sean! - No...? - Opowiedz mi, gdzie w Tokio o trzeciej rano można kupić piwo w nielegalnym automacie. I jak napić się w pubie, kiedy się nie ma ani grosza przy duszy. Wiesz, na trick ze spirytusem. - Przecież ty to wiesz, aż nadto dobrze zresztą. - Tak, ale moi czytelnicy nie wiedzą. - Jacy czyte... książkę piszesz??? Pogięło cię. Zwariowany Polak... - Zamknij się, nie mniej zwariowany Irlandczyku. I lepiej mi pomóż, bo muszę zmieścić dziesięć lat naszych przygód w Japonii w jednej powieści, w której ty... - Dlaczego ja? - Nie przerywaj. No więc ty masz napisać, jak się podrywa Japonki i o majteczkach. Różowych, w białe płatki wiśni. I o cerowaniu dziewic... - Nawet nie śmiej, małpo wredna! Jeszcze Mayumi przeczyta i będę miał prze-chla-pa-ne! Jak wspomnisz o podrywaniu, to ja napiszę o nocy na zardzewiałym rowerze w Ikebukuro. - I oku tuńczyka? - I jak cię aresztowali! - I o Przyjacielu Kalorii, koniecznie! - I o żubrówce! - I o... Marcin Bruczkowski wyjechał do Japonii na rok, a został na dziesięć lat. Jak twierdzi, zatrzymała go tam miłość do japońskiego piwa i łaźni koedukacyjnych. Jego pierwsza powieść, „Bezsenność w Tokio”, stała się natychmiastowym bestsellerem.

Opinie czytelników

(3.8)
2680 ocen, w tym
217 opinii
5
82
4
107
3
25
2
2
1
1
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Moja nowa fanaberia, czy też zajawka jak to mówią. Japonia. Jak się nakręcam na jakąś podróż, to czytam wszystko co mi wpada w ręce, albo też kupuję 129 pozycji na ten temat... i czytam tylko 3:) Najpierw moja Karolina kupiła do pociągu Pawlikowską i jej wegetariańskie traumy z podróży do Kraju Kwitnącej Wiśni, albo do kraju Gejsz i Samurajów jak kto woli bardziej oryginalnie. Pawlikowska głupawa trochę (nie mylić z głupia) i infantylna, ale zaciekawiła mnie na tyle aby w drodze powrotnej z Wrocławia ogarnąć książkę, a już w domu odpalić Internet i szukać czegoś wyższych lotów, same loty na razie jeszcze odpadają bo budżet domowy by tego nie przeżył. Na jednym z blogów wszyscy pisali o Marcinie Bruczkowskim, guru od Japonii. Kupiłem, przeczytałem. Chłop siedział tam 10 lat i rzeczywiście wie dużo więcej, jest bardziej wiarygodny niż wygłodniała ex żona chodzącego na bosaka. Książka ma konwencję pamiętnika, a może bardziej reportażu. Jest zabawna, zawiera mnóstwo szczegółów i na tyle fajnych, niesamowitych ciekawostek, że w ciągu 2-3 lat pewnie będę chciał je zweryfikować. Minusem mogą być dla niektórych czytelników lata 80-90 w których rzecz się dzieje. Ja też wolałbym aby było to osadzone w naszych czasach, ale co zrobić. Teraz szukam czego aktualniejszego. Chcę dotrzeć do samych Japończyków, którzy pozostali nadal zagadką dla mnie. Polecam.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/151299

Japonia w oczach Polaka

Kupiłem książkę jako przygotowanie do wyprawy do Japonii. W ciekawym sposób opisuje codzienność w Tokio i nie tylko. Szczerze polecam tę subiektywną ocenę Kraju Kwitnącej Wiśni.

Przeczytaj całą opinię
2016-06-16
źródło: http://www.empik.com/p1056809708,ksiazka-p

Polecam ludziom, którzy już kiedyś byli w Azji, szczególnie na własną rękę, odkryją w niej wiele wspólnych przeżyć. Książka również godna przeczytania dla osób, które interesują się podróżami i Azją.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-17
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/151299

Bezsenność w Tokio

Książka rewelacyjna, zabawnie napisana i co najważniejsze prawdziwa. Czytałam ja po raz pierwszy w 2011 jak przebywałam w Japonii, byłam spragniona opinii innych rodaków mieszkających również w tym egzotycznym kraju. Autor bardzo obiektywnie i z konkretną dawką humoru pokazał życie Japończyków i "gajdzinów".... czyta się jednym tchem... :) polecam

Przeczytaj całą opinię
2015-01-21
źródło: http://www.empik.com/p1056809708,ksiazka-p

Warto przeczytać jeśli ktoś chce sie dowiedzieć czegoś o Japonii. Można poznać specyfikę tego państwa, jego tradycję, kulturę oraz zasady panujące w społeczeństwie. Może trochę za dużo było opisów imprez oraz dziewczyn, jednakze całosć czytało się bardzo dobrze.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-13
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/151299

Recenzja

Za jedyne 30 złotych Bruczkowski zabiera nas w podróż po Tokio, ale nie tym znanym z przewodników czy relacji turystów korzystających z ofert biur podróży. Autor, będąc jednocześnie bohaterem opisanych wydarzeń, pokazuje nam Japonię od środka, nie ukrywając przy tym absurdów i dziwactw widzianych zarówno z perspektywy mieszkańca, jak i obcokrajowca. Bruczkowski zapoznaje nas nie tylko z miastem, ale, co ciekawe, także z mieszkańcami, tworząc niejako galerię postaci i osobowości. W galerii tej znajdują się rodowici Japończycy oraz obcokrajowcy, których pobyt w Japonii został umotywowany różnymi czynnikami. Jedni przyjechali do Kraju Kwitnącej Wiśni w poszukiwaniu pracy oraz lepszych perspektyw, inni zauważyli tam możliwość lepszego wykształcenia, a jeszcze inni znaleźli się tam, w efekcie poszukiwań swojego miejsca na ziemi. Co ich wszystkich łączy? Każdy z nich musiał przejść przez mniej lub bardziej skomplikowany proces oswajania się i przystosowania do całkowicie odmiennej kultury, stylu oraz rytmu życia. W książce tej nie znajdziemy planu wycieczki, opisu zabytków oraz zachwytów nad Japonią, jakie serwują nam przewodniki, czy relacje z podróży. W niej zobaczymy Japonię, jako kraj zarówno postępowy i bardzo rozwinięty, jak i całkowicie zacofany. Kraj, w którym rządzą stereotypy i wrogość dotyczące obcokrajowców, gdzie mieszkanie z łazienką jest oznaką zasobnego portfela, a szperanie po śmietnikach wśród gajdzinów nie jest kojarzone z bezdomnością, a swojego rodzaju czynnością, dzięki której można zaopatrzyć się w bardzo dobry sprzęt elektroniczny. Gajdzin zabierze nas na nocny spacer po Kraju Ulicznych Automatów, pokaże jak najtaniej wybrać się na wakacje, czy też w jaki sposób przetrwać długie godziny w pracy. Dzięki niemu zapoznamy się także z japońską kuchnią, a nawet dowiemy się jak skonstruować takie danie w domu. Z nim też usiądziemy przy piwie w nieznanym barze, a powrót do domu we dwoje na jednym nie do końca działającym rowerze nie będzie dla nas straszny. Autor złamał też kilka stereotypów dotyczących Japonii, czym dał znak osobom mającym w planach wyjazd do tego kraju, aby odniosły się z pewnym dystansem do tego, co napisane jest w poradnikach i przewodnikach. Cała książka przedstawia sobą mieszankę stylistyczną i tematyczną. Widać, że Bruczkowski bawił się stylami i pewnie stąd trudność w zakwalifikowaniu jego dzieła do konkretnej kategorii. W książce spotkamy bowiem nie tylko opis życia codziennego, ale i opis podróży, czy też próbę prowadzenia dziennika, w którym co do godziny zostaje opisany jeden dzień z życia gajdzina. Co ciekawe, jeden z rozdziałów Bruczkowski dał do dyspozycji swojemu przyjacielowi Seanowi, który opisał w nim zarazem podboje miłosne gajdzina, jak i relacje męsko-damskie. Autor starał się zamieścić w książce te najlepsze i najbardziej warte uwagi momenty ze swojego dziesięcioletniego pobytu w Japonii, dlatego większość z historii nie ma swego zakończenia, a w każdym rozdziale dowiadujemy się zupełnie czegoś nowego. Na początku nie podobało mi się to, ale z czasem przyzwyczaiłam się do jego lekkiego stylu pisania i tym samym wciągnęłam w tę nieco chaotyczną opowieść. Chętnie dowiedziałabym się co przyczyniło się do rozstania Marcina z piękną sprzedawczynią z salonu toyoty, czy też o przebiegu ślubu Seana i Mayumi, ale wiem, że jest to powieść autobiograficzna, a w tak intymne szczegóły lepiej nie wnikać. Niemniej jednak żałuję, że się tego nie dowiem. Co mi się spodobało? Przede wszystkim humor i podejście do Japonii z pewnym dystansem i przymrużeniem oka. Jak się okazuje, wyjazd do tak odległego kraju nie jest czymś niemożliwym, a zderzenie kultur i zwyczajów nie jest nie do zniesienia. Bruczkowski pokazał, że do wszystkiego można się przyzwyczaić, a nawet osiągnąć jakiś sukces i zaistnieć wśród tylu milionów ludzi. Nie pokazał za to Japonii jako raju technologicznego, gdzie zwykłe życie ludzi toczy się jak na statku kosmicznym, w którym niemal wszystkim steruje się przy pomocy kolorowych guzików. Pokazał za to Japonię taką, jaka jest na prawdę - gdzie tradycja jest świętością, telewizja satelitarna składa się z kilku kanałów, dziewictwo można sobie w każdej chwili przywrócić za stosowną opłatą, a umyć się po męczącym dniu w pracy i długich godzinach spędzonych w załadowanych po brzegi (dzięki upychaczom) pociągach można tylko w publicznej ulicznej łaźni.Jest to bardzo przyjemna i lekka lektura, przez którą zakiełkowała we mnie zazdrość. Zaczęłam zazdrościć Bruczkowskiemu przebytych przygód, wzlotów i upadków, doświadczenia życiowego jakie dała mu Japonia. Cóż, czasu nie wrócę, ale kto wie, może kiedyś zakupię bilet w jedną stronę, by osobiście się przekonać i podążyć ścieżką Bruczkowskiego. Jednak to nie te czasy, teraz jest wszystko o wiele bardziej skomplikowane niż w latach 80. Ale jedno jest pewne - dzięki Bruczkowskiemu zapragnęłam wstać z fotela i wyruszyć w podróż. A to już duży sukces.

Przeczytaj całą opinię
2014-04-25
źródło: http://www.empik.com/p1056809708,ksiazka-p

Wartościowa skarbnica wiedzy o kraju kwitnącej wiśni. Wiele anegdot i ciekawych sytuacji.

Przeczytaj całą opinię
2016-11-24
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/151299

Japonia lat 90. oczami Polaka

„Bezsenność w Tokio” to przemyślany, wzbogacony dialogami, pełen polotu i dobrego humoru zapis życia studenta i nauczyciela angielskiego, następnie pracującego w biurze salarymana (pracownik umysłowy w garniturze – definicję tego słowa lepiej przedstawił autor w zabawnym i jednocześnie bardzo rzeczowym słowniczku na końcu książki), a w końcu beztroskiego konsultanta komputerowego, którego zawodową sielankę przerwał dotkliwie kryzys gospodarczy. Narratora, jak każdego dwudziestokilkulatka, poza przeżyciem do dnia wypłaty interesowały kontakty towarzyskie, szczególnie z płcią piękną, oraz imprezy. Nie obawiajmy się jednak opisów alkoholowych libacji. Marcin Bruczkowski co prawda nie przeciągnie nas po świątyniach i muzeach ani nie będzie próbował zaszczepić w nas miłości do ćwiczonego przezeń kendo, za to przedstawi praktyczny przewodnik po gajdzińskim życiu w nowoczesnej, a jednocześnie bardzo zamkniętej społeczności, kierującej się wieloma niepisanymi regułami i nakazami.

Przeczytaj całą opinię
2013-03-07
źródło: http://www.empik.com/p1056809708,ksiazka-p

Świetnie napisana fabularyzowana biografia. W momencie wydania była to książka przynosząca dużo świeżych informacji o Japonii i wtedy właśnie ją czytałam otwierając często oczy ze zdumieniem. Teraz to się zdezaktualizowało co nieco, ale ciągłe przyjemnie się czyta, a w końcu nie wszyscy wybiorą się do Japonii i bedą tę wiedzę weryfikować.

Przeczytaj całą opinię
2016-11-15
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/151299

Nareszcie wznowienie.Polecam!

Książka Bezsenność w Tokio należy do moich ulubionych od dawna.Ciekawa i napisana super językiem.Świetny pomysł dla obojga płci.Długi czas nie można jej już było dostać w księgarniach.Kilka razy zdarzyło mi się kupić parę nowych egzemplarzy na Allegro,właśnie na prezenty.Płaciłam dużo wyższą cenę,ale uważałam,że warto.

Przeczytaj całą opinię
2012-11-09
źródło: http://www.empik.com/p1056809708,ksiazka-p
z 22