Cudowne tu i teraz

Wydanie
Bukowy Las, .
Liczba stron
368
Wymiary
13,5 × 20,5 cm
Cykl
MYŚLNIK
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
ISBN
9788364481536
Waga
0,39 kg
Język
polski
Tłumaczenie
Pater Ewa
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Czy życie chwilą ma sens? Sutter Keely to zabawowy gość, który rozrusza największego sztywniaka. W szkole nie jest orłem, kończy właśnie liceum, ale nie planuje studiów i prawdopodobnie spędzi większość życia, składając koszule w sklepie z męską odzieżą. Trudno. Ważne, że miasto jest pełne dziewczyn, a dzięki alkoholowi życie potrafi być absolutnie fantastyczne. Poza tym napędza go wielkie pragnienie, by pomagać wszystkim, którzy pomocy potrzebują. Jak każdy, o kim mówią „prawdziwa dusza towarzystwa”, Sutter jest też niezwykle czarujący. Ma tyle zalet, że łatwo przegapić fakt, ile i jak często pije. Pewnego ranka po nocnej balandze Sutter budzi się na obcym trawniku i poznaje Aimee. Aimee nie wie, o co chodzi w życiu. Aimee to towarzyska porażka. Aimee potrzebuje pomocy, więc bohaterski Sutterman podejmuje wyzwanie. Ma plan: pokaże jej, na czym polega dobra zabawa i puści ją wolno, gdy będzie gotowa żyć pełnią życia. Okazuje się jednak, że Aimee to dziewczyna inna niż wszystkie, które poznał do tej pory. Nie wiedząc kiedy i jak, Sutter zakochuje się po uszy. Do tego czuje, że po raz pierwszy w życiu ma wpływ na kogoś innego – może mu pomóc, ale może też go zniszczyć… Szczera, prawdziwa, pełna humoru powieść wciąga tak, że czytelnik nie zdaje sobie nawet sprawy, jak głęboko zanurza się w świat Suttera. Otrzeźwienie i refleksja przychodzą dopiero z zamknięciem książki. W ekranizacji Cudownego tu i teraz Aimee i Suttera zagrali Shailene Woodley (m.in. Gwiazd naszych wina) i nagrodzony za tę rolę Miles Teller (m.in. Whiplash). Był to jeden z goręcej dyskutowanych filmów Festiwalu Sundance 2013 Powieść z naszej nowej serii wydawniczej MYŚLNIK „Inteligentna, świetnie napisana powieść. (...) Czytelnicy będą jednocześnie zachwyceni i wściekli na Suttera, którego głos trzyma ich w niewoli i prowadzi do wszechmocnego Teraz”. Publishers Weekly „Nietuzinkowa powieść Tima Tharpa to echo tragikomicznej walki, którą stacza wielu nastolatków stojących u progu niebezpiecznego świata dorosłych”. School Library Journal

Opinie czytelników

(3.22)
427 ocen, w tym
66 opinii
5
10
4
25
3
22
2
7
1
2
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Książką godna polecenia. Zakończenie mnie zdziwiło,gdyż dziwnie się skończyła książka.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-27
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/250053

A miało być tak cudownie...

Sutter Keely to rozrywkowy gość, który poderwie do tańca największego smutasa. W szkole daleko mu do orła, nie planuje studiów i prawdopodobnie spędzi większość życia, składając koszule w sklepie z męską odzieżą. Trudno. Ważne, że miasto jest pełne kobiet, a dobry alkohol potrafi sprawić, że życie jest absolutnie fantastyczne.Pewnego ranka po nocnej balandze Sutter budzi się na obcym trawniku i poznaje Aimee. Aimee nie wie, o co chodzi w życiu. Aimee to towarzyska porażka. Aimee potrzebuje pomocy, więc bohaterski Sutterman podejmuje wyzwanie. Ma plan: pokaże jej, na czym polega dobra zabawa i puści ją wolno, gdy będzie gotowa żyć pełnią życia. Jednak okazuje się, że Aimee to dziewczyna inna niż wszystkie, które poznał do tej pory. Nie wiedząc kiedy i jak, Sutter zakochuje się po uszy. Do tego czuje, że po raz pierwszy w życiu ma wpływ na kogoś innego – może mu pomóc, ale może też go zniszczyć…O tej książce dowiedziałam się już dobry rok temu. Opis mnie zaintrygował, ale opinie o powieści nie były najlepsze. Ale jako, że jestem sobą, musiałam przekonać się na własnej skórze czy Cudowne tu i teraz jest aż tak złe. No i co z tego wyszło? Raczej nic dobrego. Na początku wszystkie wydarzenia strasznie się ciągnęły. Dopiero kiedy Sutter budzi się na obcym trawniku akcja zaczyna się rozkręcać. A musicie wiedzieć, że zanim dochodzimy do tego momentu, trzeba przebrnąć przez 94 strony niczego. Dosłownie. Bardzo nie podoba mi się styl pisania pana Tharpa. Jest chaotyczny, przez co można czasami nie zrozumieć o czym właściwie jest w danym momencie mowa. Poza tym, miałam wrażenie, że autor próbuje naśladować styl pisania Greena albo Quicka. Po co, człowieku? Po. Co. Główni bohaterowie to po prostu tragedia. Sutter, Aimee oraz ich znajomi denerwowali mnie bardzo, bardzo mocno. Zacznijmy może od Suttera. Jest w ostatniej klasie, zawsze ma przy sobie kubek z 7-up'em doprawiony whisky lub wódką. Uważa się za Supermana dla wszystkich nieudaczników. Naprawdę chciałabym wiedzieć co autor miał w głowie albo czego się nałykał, że stworzył tak strasznego bohatera. Aimee nie jest lepsza. Mimo że jest kompletnym przeciwieństwem Suttera, denerwowała mnie równie mocno. Cicha, poukładana, nie potrafiąca powiedzieć słowa "nie" bez niepewności w głosie. Zachowywała się jak 13-latka z problemami. poza tym, jej naiwność mnie po prostu bolała. Serio, kilka razy uderzyłam się książką w głowę. Ogólnie nie rozumiem jednej rzeczy. W opisie jest napisane: "Nie wiedząc kiedy i jak, Sutter zakochuje się po uszy...". Ja kompletnie nie zauważyłam tej "wielkiej miłości" Suttera do Aimee. To raczej dziewczyna kochała nastoletniego alkoholika nad życie. On raczej traktował ją jak kolejnego nieudacznika życiowego, którego musi uratować za wszelką cenę. Podsumowując, ta książka nie należy do najlepszych. Na pewno nie należy do tych, które zmienią Wasze życie, przez które nie będziecie mogli spać nocami. Raczej szybko o niej zapomnicie. Szkoda, że pan Tharp tak słabo wykreował bohaterów. Może gdyby Sutton nie był tak wkurzającym "dobroczyńcą", a Aimee zachowywałaby się jak na jej wiek przystało, ta powieść byłaby lepsza. Ale tego raczej się już nie dowiemy.

Przeczytaj całą opinię
2016-07-08
źródło: http://www.empik.com/p1106357003,ksiazka-p

"Cudowne tu i teraz" jest naprawdę cudowne. I nieco zaskakujące. Akcja rozkręca się już od pierwszych stron jednak przy setnej kartce człowiek orientuje się, że wszystko to co wydarzyło się do tej pory było jedynie bardzo rozbudowanym wstępem fabularnym. Główny bohater to Sutter. Nie martwi się o przyszłość, nie myśli o przeszłości. Jednak jego tu i teraz nie jest cudowne. Dzień rozpoczyna od kilku łyków whiskey, aby przetrwać. Jednocześnie ma wielkie serce. Pomaga przypadkowo spotkanym ludziom, swojemu najlepszemu przyjacielowi oraz dalszym znajomym. Dlatego, gdy spotyka Aimee i ją postanawia uratować przed nudą grzecznego życia. Wiecie co? Naprawdę polubiłam Suttera. Choć to chłopka, który nie wyobraża sobie piątkowego wieczoru bez rauszu, kłóci się z całą rodziną to z pewnością bardzo dobrze i wiarygodnie skonstruowana postać. Solidna i przemyślana. Samotny nastolatek w wielkim mieście. To właśnie klimat nocnej włóczęgi po mieście przypomniało mi inną powieść z cyklu "Myślnik", czyli "Nick & Norach". Z kolei inteligentne rozważania (prawie)filozoficzne głównego bohatera przywołały mi na myśl "Wszystkie jasne miejsca". Sutter to postać niejednoznaczna, nie dająca się skatalogować ani do grupy czarnych, ani do białych bohaterów. Przez to jest niezwykle rzeczywisty, wiarygodni i tak łatwo go polubić. Ciąg dalszy recenzji: http://morderczynimarzen.blogspot.com/2016/10/cudowne-tu-i-teraz-tim-tharp.html

Przeczytaj całą opinię
2016-10-31
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/250053

Cudowne tu i teraz

Sutter Keely to rozrywkowy gość, który poderwie do tańca największego smutasa. W szkole daleko mu do orła, nie planuje studiów i prawdopodobnie spędzi większość życia, składając koszule w sklepie z męską odzieżą. Trudno. Ważne, że miasto jest pełne kobiet, a dobry alkohol potrafi sprawić, że życie jest absolutnie fantastyczne.Pewnego ranka po nocnej balandze Sutter budzi się na obcym trawniku i poznaje Aimee. Aimee nie wie, o co chodzi w życiu. Aimee to towarzyska porażka. Aimee potrzebuje pomocy, więc bohaterski Sutterman podejmuje wyzwanie. Ma plan: pokaże jej, na czym polega dobra zabawa i puści ją wolno, gdy będzie gotowa żyć pełnią życia. Jednak okazuje się, że Aimee to dziewczyna inna niż wszystkie, które poznał do tej pory. Nie wiedząc kiedy i jak, Sutter zakochuje się po uszy. Do tego czuje, że po raz pierwszy w życiu ma wpływ na kogoś innego – może mu pomóc, ale może też go zniszczyć…Tym razem o książce, którą bardzo chciałam przeczytać, a gdy to zrobiłam, bardzo się zawiodłam. Dlaczego akurat wtedy, kiedy spodziewałam się czegoś niesamowitego na miarę Johna Greena, okazało się, że to zupełnie coś innego? W Cudownym tu i teraz tak wiele rzeczy mnie zdenerwowało, że aż brak mi słów. Zaczynając od bohaterów, poprzez fabułę, kończąc na stylu pisania. Film zapowiada się lepiej, więc możliwe, że go obejrzę, chociaż po przeczytaniu pierwowzoru nie jestem co to tego przekonana. Zacznijmy może od samego autora, którym jest Tim Tharp. Pierwsza uwaga – autor niepotrzebnie stara się naśladować styl pisania Johna Greena. Gdyby robił to chociaż dobrze, ale niestety niekoniecznie mu to wychodzi. Przez to już po przeczytaniu kilku stron, Czytelnik ma dosyć i czuje się znudzony. Druga uwaga – fabuła wymaga dopracowania. Akcja gna na łeb, na szyję, stając się coraz bardziej oczywistą i schematyczną. Plus jaki tu znalazłam jest taki, że autor zostawił „otwartą bramkę” jeśli chodzi o zakończenie.Bohaterowie są po prostu beznadziejni. Chciałabym ująć to inaczej, ale jedyne co przychodzi mi do głowy do „beznadziejni” i „irytujący”. Zacznijmy od Suttera. Jest to chłopak uczęszczający do ostatniej klasy liceum (której prawdopodobnie nie zda, bo ma zagrożenie), nałogowy imprezowicz, alkoholik i lekkoduch. Pije 7up-a doprawianego wódką codziennie - przed szkołą, w trakcie, po szkole, podczas prowadzenia samochodu. Przez to staje się denerwującą postacią, którą w żaden sposób nie da się polubić. Nie przejmuje się niczym, zwraca uwagę tylko na siebie, ciągle wytykając coś innym. Aimee jest za to dziewczyną żyjącą w innym świecie, pilną uczennicą, zachowująca się jakby była o wiele młodsza i dająca się manipulować. Niestety również jest irytująca i nie da się jej polubić. Prawdę mówiąc, chyba nikt z bohaterów nie przypadł mi do gustu.Podsumujmy. Cudowne tu i teraz jest książką, która chyba miała poruszyć ważny temat, jednak koncentruje się na alkoholizmie głównego bohatera. Postacie są beznadziejne, nijakie i nie do polubienia. Tim Tharp na siłę stara się udawać inny styl pisania, tylko na tym tracąc. Fabuła jest nudna, a zakończenie do przewidzenia. Ta powieść miała dać innym do myślenia, jednak autorowi niekoniecznie to wyszło.http://boook-reviews.blogspot.com/2016/06/tim-tharp-cudowne-tu-i-teraz.html

Przeczytaj całą opinię
2016-06-09
źródło: http://www.empik.com/p1106357003,ksiazka-p

Sutter Kelly żyje chwilą, popularny chłopak zapraszany na imprezy, oblegany przez dziewczyny wydaje się być idealnym materiałem na przyjaciela, chłopaka. Nic bardziej mylnego. Mimo że ma zadatki na inteligentnego nastolatka, który bez większych problemów mógłby osiągnąć coś wielkiego w życiu, to tak naprawdę zatraca się z każdą kolejną chwilą. Nie rozstaje się ze swoją ukochaną whiskey, która powoli pozbawia go szarych komórek. Nie myśli o przyszłości, o rodzinie, chodzi do szkoły bo musi i z utęsknieniem wypatruje wolności. Teraz wydaje mu się, że taki stan rzeczy jest idealny, ale na dłuższą metę nikt nie powinien tak żyć. Wszystko zmienia się, gdy po kolejnej całonocnej imprezie budzi się na trawniku nieznajomej dziewczyny. Aimee jest jego całkowitym przeciwieństwem, szara myszka, pozbawiona życia towarzyskiego. Cały jej wolny czas pochłania praca, szkoła i science fiction. Misją Suttera staje się odtąd wprowadzenie dziewczyny w świat, który w jego mniemaniu jest czymś odpowiednim dla wszystkich młodych ludzi. Powoli Aimee wdrąża się w alkoholowe spotkania, ignorowanie szkoły czy swoich marzeń, a co więcej zaczyna darzyć go ciepłymi uczuciami. Wtedy Kelly zdaje sobie sprawę, że taki styl życia nie jest dla niej odpowiedni, ale czy aby nie będzie dla niej za późno? "Cudowne tu i teraz" intrygowało mnie od dłuższego czasu. Naczytałam się o tej książce wielu skrajnych opinii: jedni ją uwielbiają, a drudzy wieszają psy. Ja zdecydowanie należę do tej drugiej grupy, bowiem w tej pozycji irytowało mnie prawie wszystko. Zacznijmy od Suttera, owszem nie miał łatwego życia rodzinnego, ale kto z nas nie ma problemów. Czy to dawało mu prawo do marnowania się na własne życzenie? W świetle kolegów był zabawny, błyskotliwy, sarkastyczny, jednak ja czułam do niego raczej litość. Uwielbiał popisywać się sentencjami, jednak dla mnie były to jedynie wywody nastoletniego pijaka. Nie dość, że metodycznie się wyniszczał, to jeszcze wciągnął w to Aimee. Jednak nie było mi jej żal, gdyż ta dziewczyna była kompletnie pozbawiona charakteru, to jak ulegała wpływom mnie zadziwiało. Bardzo szybko zapomniała o swoich planach i łudziła się, że ktoś taki jak Sutter będzie ją wiecznie kochał. Jeśli chodzi o akcję, to praktycznie jej nie było, gdyż główny bohater albo zajmował się piciem, albo filozofowaniem, albo sprowadzaniem Aimee na manowce. Nie było większych punktów kulminacyjnych, a dialogi których pewnie zadaniem było wywoływać uśmiech, u mnie wywoływały jedynie skrzywienie bądź niesmak. Co do stylu pisania autora, to było to połączenie Johna Greena i Quicka, czyli coś w większości z nas znanego. Czasem wręcz łudząco podobny i choć to powinno być akurat plusem tej książki, to jednak autor nie wykorzystał tego umiejętnie. Już dawno żadna powieść z gatunku young adult aż tak mnie nie rozczarowała, sprawiła wręcz, że straciłam ogólnie chęć do czytania. Podsumowując nie polecam sięgać po "Cudowne tu i teraz", gdyż jest to zarówno strata pieniędzy jak i czasu, a także nerwów.

Przeczytaj całą opinię
2016-08-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/250053

Cudownie tu i na zawsze

Uwielbiam takie książki. Gdy tylko przeczytałam opis, wiedziałam, że muszę mieć ją u siebie na półce. Sutter to typowy imprezowicz. Lubi się napić, zabawić, nie ma planów na przyszłość. Mimo wszystko ma dobre intencje, co przejawia się na samym początku, a także w wypadku Aimee - dziewczyny, która jest jego totalnym przeciwieństwem. Ułożona, grzeczna, nieśmiała, lubiąca spokój. Sutter wyznacza sobie cel - pokazać jej, na czym polega dobra zabawa. Może się wydawać, że to pusta opowieść, zakończona happy-endem. Nie, wręcz przeciwnie. Młodzi poznają się, widać, że zachodzą w ich życiu zmiany. Pojawia się też miłość i wiele innych wątków czy problemów, jakie dotykają młodzież. Prosty język sprawia, że książkę czyta się szybko i przyjemnie. Ja osobiście nie potrafiłam się oderwać, ciekawiło mnie, jak potoczą się losy Aimee i Suttera. Nie będę zdradzać zakończenia, ale niestety nie poszło tak, jak obstawiałam. Można by mówić dużo, ale lepiej przeczytać, do czego gorąco zachęcam :) Książka zdecydowanie lepsza niż film, spodziewałam się ciekawie ukazanej historii, z którą się zapoznałam, ale rozczarowałam się.

Przeczytaj całą opinię
2015-06-18
źródło: http://www.empik.com/p1106357003,ksiazka-p

Jest to moja fav, jeśli chodzi o romanse i takie tam. Nie jest ona szczególnie porywająca, ale również nie jest płytka i schematyczna(tak jak wszystkie inne romanse). Może to dla tego, że główny bohater to mężczyzna, a nie kolejna laska, która użala się nad swoim losem w każdej wolnej chwili swojego życia - za to WIELKI plus. Jest to jedna z tych książek, które są godne polecenia.

Przeczytaj całą opinię
2016-08-19
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/250053

Cudowne tu i teraz

Cudowne tu i teraz autorstwa Tima Tharpa ukazało się w Polsce dzięki wydawnictwu Bukowy Las. Książka została wydana w 2015 roku w serii Myślnik.Sutter jest w ostatniej klasie. Jego życie to jednak nie nauka, a imprezy. Lubi być w centrum uwagi. Pije alkohol, ale nie dlatego, że ma problem – przynajmniej tak twierdzi. Po prostu lubi, gdy szumi mu w głowie. Sutter nie chce iść na studia, jedyną jego ambicją jest praca w sklepie z męskimi ubraniami. Gdy rzuca go dziewczyna, wszystko się zmienia. Sutter wyrusza w miasto, ale po kilku kolejkach urywa mu się film. Budzi się na trawniku obcego domu, a nad sobą widzi dziewczynę. Na dodatek nie wie, gdzie jest jego samochód. Aimee pomaga mu odnaleźć auto, a chłopak z wdzięczności zaprasza ją na lunch w poniedziałek. Okazuje się, że nowa znajoma Suttera jest jego kompletnym przeciwieństwem – to spokojna dziewczyna, która pomaga mamie w pracy, nie chodzi na imprezy i nie ma zbyt wielu znajomych. Oprócz tego Aimee daje się poniżać najbliższej przyjaciółce i rodzinie. Sutter postanawia, że pokaże dziewczynie, że można żyć inaczej. Chce, by Aimee się wyluzowała, poznała inny styl życia.Pierwszoosobowa narracja Suttera pozwala poznać jego życie dość dobrze. To chłopak, który ma problem z alkoholem, choć tego nie przyznaje. Nie ma ambicji życiowych, wystarczy mu to, co ma. Jedynym jego problemem jest brak kontaktu z ojcem... i zerwanie z dziewczyną. Chłopak postanawia jednak, że odzyska byłą, a przy okazji w międzyczasie „zbawi” Aimee. Jego luzackie podejście do życia możemy poznać dzięki przemyśleniom – nie lubi angażować się w związki, nie przeszkadzają mu problemy w szkole, lubi wagarować, ciągle jest podpity. Także jego wypowiedzi świadczą o tym, że ma dość luźne podejście do życia – jest nonszalancki, cieszy się z najmniejszych rzeczy i wyraża swój entuzjazm dość często.Sutter to bohater, którego myślałam, że nie polubię. Myliłam się jednak – jest sympatyczny i bardzo prawdziwy. Mimo że to nastolatek, często zapominałam, że ma mniej niż 20 lat. Owszem, nie popierałam jego picia i podejścia do związków, ale też nie przeszkadzało mi to. Podejrzewam, że jest to zasługa narracji, która podchodziła do tych spraw naturalnie, bo była wypowiadana przez samego bohatera.Aimee to inny przypadek. Nieco naiwna, nigdy niebędąca w związku, bez przyjaciół i powodzenia, od razu zaprzyjaźnia się z Sutterem. Nie robi mu wyrzutów, nawet gdy przez kilka dni unika jej jak ognia. Na dodatek jest bardzo otwarta i ufna. Nie boi się mówić wprost. Nie przeszkadza jej nawet, że Sutter będąc z nią w związku, nadal wzdycha do byłej. Aimee snuje plany na wspólną przyszłość i nie widzi tego, co inni – że chłopak może ją zawieść, bo nie umie się zaangażować i widzi jedynie czubek własnego nosa.Opowieść jest dość dziwna. Znajdziemy w niej opis życia nastolatków. Co ciekawe, nie są to grzeczni uczniowie – piją, uprawiają seks, ciągle zmieniają partnerów, zdradzają się, palą, pochodzą z rozbitych rodzin. Nie są ani bogaci, ani biedni. To klasa średnia z (typowymi?) dla niej problemami. Nie brakuje tu uzależnień, rozwodów, ale też śmierci i kłamstw. Dlaczego napisałam, że opowieść jest dziwna? Właśnie dlatego – każdy z bohaterów był w coś zaplątany, nikt nie był kryształowy, a ich rodziny, przeszłość i zachowanie sprawiały, że miałam przez chwilę wrażenie, że każdy jest alkoholikiem i nie wierzy w miłość.Najmocniejszym punktem powieści jest styl opowiadania. Podoba mi się to luzackie podejście. Oczywiście, nie jest to lekka opowieść o byciu młodym i życiu bez problemów. Poruszono tu kilka ważnych kwestii – chociażby problem rozbitej rodziny. Bohaterowie dojrzewają, podejmują pierwsze poważne decyzje, popełniają błędy, zmieniają się. Owszem, są młodzi i ciągle się zakochują, ale nie jest to tylko opowieść o nastolatkach. Pojawia się problem alkoholowy, relacje rodzinne, uzależnienia. To książka o życiu młodych ludzi w obecnych czasach.Polecam tym, którzy szukają nieco cierpkiej historii o parze nastolatków, którzy zmieniają się pod swoim wpływem. To nie jest typowa historia miłosna, choć i tego uczucia tu nie brakuje.

Przeczytaj całą opinię
2015-05-27
źródło: http://www.empik.com/p1106357003,ksiazka-p

kompletnie nie rozumiem skąd takie wysokie noty tej książki. Szybko się czyta, fakt, bo napisana prostym językiem, tak żeby każdy nastolatek zrozumiał, ale nudna i do tego, jak dla mnie, ze zbyt niepokojącym pochwaleniem alkoholizmu u nastolatka... I do tego jeszcze te pseudo-filozoficzne złote myśli głównego bohatera, wciśnięte w co drugi wers.

Przeczytaj całą opinię
2016-08-17
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/250053

CUDOWNE TU I TERAZ

Sutter ma osiemnaście lat i poważny problem z alkoholem. Sam oczywiście nigdy by się do tego nie przyznał, ale kiedy nastolatek popija whisky z 7upem praktycznie przez 24 godziny na dobę to coś tu jest bardzo nie tak. To taki typ, który nie chce dorosnąć, całe życie jest dla niego imprezą, a planowanie przyszłości zostawia innym. Liczy się tylko cudowne tu i teraz. Co może się wydarzyć, gdy taka osoba spotyka na swojej drodze totalne przeciwieństwo? Sutter pewnego razu budzi się pod czyimś domem, nie mając pojęcia jakim cudem się tam znalazł. I tak poznaje Aimee, dziewczynę nieśmiałą, wycofaną, zbzikowaną na punkcie science-fiction – zupełnie nie taką, z jakimi na co dzień spędza czas. Postanawia jej pomóc stać się bardziej asertywną, być może popularną i atrakcyjną w oczach innych. Tylko czy poznanie takiego chłopaka może wyjść naiwnej i podatnej dziewczynie na dobre? Kto bardziej skorzysta na tej znajomości – Sutter czy Aimee?Na początku ta książka nie zrobiła na mnie zbyt dobrego wrażenia. Ale im dłużej czytałam, tym bardziej złożona okazywała się postać Suttera. Z irytującego i wiecznie pijanego egoisty zmienił się w nadal pijanego, ale jednak myślącego o innych człowieka. Właściwie to chyba się nie zmienił, tylko ja dopiero z czasem ujrzałam w nim tę drugą stronę, która bardzo mi się spodobała. Narracja z jego punktu widzenia jest lekka, zabawna i pełna trafnych dla nastolatków spostrzeżeń. Tharp dobrze wczuł się w rolę licealistów i udało mu się odwzorować ich życie w swoich bohaterach. To moim zdaniem odróżnia go od Johna Greena, który owszem – stworzył kilka świetnych postaci, ale wtłoczył w nich trochę nazbyt filozoficzną naturę, nie do końca pasującą do wieku.Cudowne tu i teraz pokazuje jak ważne są kontakty z rodzicami. Możemy się buntować, możemy na nich wrzeszczeć, możemy się z nimi nie zgadzać – każdy przez to przechodzi. Ale to oni są kluczem do zrozumienia nas samych, nawet jeśli od lat nie widzieliśmy jednego z nich, tak jak główny bohater. Sutterowi zabrakło męskiego wzorca, kogoś kto byłby przykładem dla chłopaka stawiającego pierwsze kroki w dorosłość. Książka nie narzuca jednak takiego punktu widzenia. To wyczytuje się gdzieś pomiędzy wierszami, odrobinę nieświadomie i tak naprawdę dopiero pod sam koniec lektury. Oczywiście nadrzędny pozostaje problem nadmiernego spożywania alkoholu wśród młodzieży - i tu również Tharp spisał się poprawnie, bo nie potępia wprost picia alkoholu w młodym wieku. Właściwie wcale go nie potępia, pozostawiając wolny wybór czytelnikowi. Brak moralizatorstwa to bardzo mocna strona tej powieści, doskonale wpasowująca się w ideę serii Myślnik.Niebanalne zakończenie oraz ciekawe podejście do problemów współczesnej młodzieży najbardziej mi się podobały. Rzeczywiście książka prowokuje rozmyślania nad własnym tu i teraz, nad tym, w jaką stronę zmierza nasze życie, jeśli akurat jesteśmy w wieku bohaterów. Nie jest to najambitniejsza książka jaką czytałam, ale z czystym sumieniem polecam ją osobom wchodzącym w dorosłość tak jak Sutter, Aimee, Cassidy czy Ricky. Czasem warto przewartościować swoje życie.Mnie skłoniła do jeszcze jednej myśli - że powoli wyrastam z książek młodzieżowych. Jestem pewna, że jeszcze dwa, trzy lata temu byłabym w tej historii zakochana. Dziś już nie tak łatwo utożsamić mi się z tymi bohaterami, chociaż czasem naprawdę chciałabym cofnąć się w czasie i przeżyć liceum jeszcze raz.

Przeczytaj całą opinię
2015-05-19
źródło: http://www.empik.com/p1106357003,ksiazka-p
z 7