Czarna księga

Wydanie
Literackie, Kraków, .
Liczba stron
624
Wymiary
14,0 × 20,5 cm
Oprawa
Miękka
ISBN
9788308046586
Waga
0,69 kg
Język
polski
Tłumaczenie
Akbike-Sulimowicz Anna
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Pewnego dnia Gallip, prawnik ze Stambułu odkrywa, że jego żona odeszła. Co znaczy owo tajemnicze zniknięcie? Czy żona opuściła go dla innego mężczyzny? W tym samym czasie bez wieści przepada bez śladu także brat przyrodni Rüyi – Celal, dziennikarz największego tureckiego dziennika. Czy między tymi zaginięciami istnieje jakiś związek? Gallip wpada na myśl, że udając Celala, żyjąc jak on, nosząc jego ubrania, pisząc za niego artykuły, mieszkając w jego domu, zacznie myśleć jak Celal, dzięki czemu odnajdzie zaginioną parę. Pewnego dnia odbiera dziwny telefon... Orhan Pamuk (ur. 1952) – najwybitniejszy współczesny pisarz turecki, laureat literackiej Nagrody Nobla. Do tej pory nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazało się sześć jego książek: "Śnieg", "Nazywam się Czerwień", "Nowe życie", "Stambuł. Wspomnienia i miasto", "Dom ciszy", "Biały zamek", "Muzeum Niewinności" oraz "Cevdet Bej i synowie". W II połowie 2011 roku ukaże się zbiór esejów "Inne kolory".

Opinie czytelników

(3.23)
134 ocen, w tym
14 opinii
5
3
4
4
3
3
2
4
1
0
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Niestety muszę ją skrytykować. Zmęczyła mnie i potwornie znudziła. Skończyłam ją czytać tylko dlatego aby poznać tajemnicę zniknięcia żony Galipa i Celala, ale właściwie się tego nie dowiedziałam. Ta książka jest rozwleczona do granic możliwości, zero akcji, ciągłe dywagacje bohatera na temat różnych symboli ukrytych wszędzie i we wszystkim, niekończące się opowiastki ciągnące się jedna za drugą, które ani na chwilę nie zostają w pamięci bo też i nic nie wnoszą, nie mają końca ani początku, ani sensownej treści ani nawet nie łączą się z tematem głównego bohatera. W mojej opinii to jakaś pomyłka albo ja tu czegoś totalnie nie zrozumiałam. Pamuk pisał ją kilka lat...

Przeczytaj całą opinię
2017-03-04
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/89014

Orhana Pamuka czytam zawsze z ogromną przyjemnością. Jego książki to dzieła wielowymiarowe o filozoficznym zacięciu, moim skromnym zdaniem zawsze na wysokim poziomie. Nie inaczej było i tym razem. „Czarna księga” to powieść na kształt kryminału, w której główny bohater adwokat Galip poszukuje swej zaginionej żony oraz kuzyna, który również przepadł bez śladu. Wędrując ulicami Stambułu Galip snuje refleksje dotyczące egzystencji człowieka, tego czy ma on prawo być sobą czy też zawsze musi kogoś naśladować oraz jak daleka droga dzieli człowieka od tego kiedy wreszcie stanie się takim człowiekiem jakim chce być. Może gdyby napisał to jakiś inny pisarz takie dywagacje wypadłyby nieco naiwnie, ale Pamuk pisze tak zajmująco, że nie sposób oderwać się od jego porywającego strumienia myśli. Jak dla mnie autor to mistrz słowa a w szczególności mistrz wyliczeń, które potrafi prowadzić w nieskończoność. Postaci nakreślono bardzo plastycznie tzn. np. żona Galipa jest eteryczną i tajemniczą kobietą o której wiemy w gruncie rzeczy niewiele (ma rude włosy i lubi czytać kryminały), jej przyrodni brat felietonista Celal to postać charyzmatyczna a zarazem mocno skonfliktowana wewnętrznie. Zaś sam Galip to człowiek dociekliwy, ciekawy świata, możemy się z nim utożsamić. Na początku każdego rozdziału zamieszczono cytat i jeden z nich spodobał mi się szczególnie. Nie pamiętam już autora, ale jest w nim mowa o tym, że dobra książka to taka, która utwierdza czytelnika w przekonaniu, że jest kimś wartościowym lub wręcz pomaga mu odnaleźć w sobie ukryte wartości. Jeszcze długo będę pamiętał tę książkę i dlatego wystawiam maksymalną ocenę. Polecam.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/89014

Orhan Pamuk tworzy nieśpieszne historie. Takie w których dzieje się jednocześnie tak wiele i tak niewiele. Tym razem razem z głównym bohaterem poszukujemy jego zaginionej żony i kuzyna.Nie jest to jednak książka o poszukiwaniach i małżeńskich problemach. To podróż w głąb życia głównego bohatera.. Wspaniała,wielowątkowa,monumentalna. Pamuk jest pisarzem przepięknie operującym słowem,pisze mądre książki,niezwykle mądre,wciągające,i mocno angażujące czytelnika. To nie jest lektura na jeden wieczór,ona wymaga czasu, chwilami spojrzenia na historię z dystansem,przemyśleń...

Przeczytaj całą opinię
2016-09-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/89014

Duszny, irytujący, niezrozumiały. Kołyszący, krzepiący, zamykający czytelnika jak w kokonie. * Doprowadzający do furii rozmaitymi dywagacjami. Wyczekiwany, powodujący tęsknotę za wykreowanym przez niego światem. * Oniryczny, fantasmagoryczny, drażniący do bólu i szalenie skomplikowany. Podający czytelnikowi znakomite definicje, nieoczekiwanie trafne sugestie, zaskakujące przemyślenia. Taki jest Orhan Pamuk, takie było moje pierwsze z nim spotkanie. "Czarna księga" doprowadzała mnie do furii i kusiła jednocześnie. Z jednej strony miałam jej serdecznie dosyć, z drugiej - nie mogłam się oderwać. W chwilach zdenerwowania myślałam o tym, że przecież wieczorem znów sięgnę po Pamuka, a mając czytnik wypchany po brzegi ciekawymi nowościami - do Pamuka chciałam wracać. Bo to szaleniec i geniusz. A przynajmniej tak jawi się w "Czarnej księdze". Najdziwniejsze jest to, że nie jestem tak do końca pewna, o czym jest książka, która tak mnie pochłonęła. Może to właśnie było zamiarem pisarza? Pokazać nam, że to on steruje czytelnikiem? Taka jest bowiem główna myśl "Czarnej księgi": nigdy, ani przez chwilę nie jesteśmy sobą i nigdy nie spełniamy pragnień, które byłyby tak naprawdę nasze. Zawsze chcemy kogoś udawać, komuś się przypodobać, kogoś zadowolić. Wyobrażamy sobie siebie jako kogoś zupełnie innego. Wcielamy się w rozmaite role. Żyjemy tak, jak według naszych wyobrażeń, oczekują tego inni. Ani sekundy życia nie przeżywamy jako prawdziwi my. Taka refleksja zatacza szerszy krąg: Wschód tak bardzo chce się upodobnić do Zachodu, że traci swoją tożsamość. To z kolei rodzi nieprawdziwe "spiskowe teorie dziejów". Zarówno Wschód jak i Zachód naprzemiennie lekceważą swoje największe świętości, co z kolei prowadzi do nieuchronnej klęski w danym momencie dziejowym. Odejście od własnych korzeni, wykpiwanie tradycji (np. rodzinnych), obyczajowości, lekceważenie dnia codziennego i upodabnianie się za wszelką cenę do innych - prowadzi do tragedii, do tożsamościowego "rozmycia", podążania ślepo za tłumem, bycia samotnym wśród najbliższych, ślepym, bezradnym. Do takich wniosków stopniowo dochodzi Galip, adwokat, którego niespodziewanie opuściła żona. Razem z żoną znika także jej przyrodni brat, znany felietonista i wielki erudyta - Celal. Galip, o wiele lat młodszy od Celala, całe życie niezmiernie go podziwia i bardzo chce się do niego upodobnić. Gdy kuzyn znika, Galip stopniowo wchodzi w jego tożsamość, przeprowadza się do jego mieszkania i - pod pretekstem poszukiwania obydwojga zaginionych - krok po kroku staje się Celalem. Czyta wszystkie jego, gromadzone przez wiele lat felietony i artykuły. Pisze za niego. Ogląda olbrzymie archiwum, na które składają się tysiące książek, zdjęć, pism dotyczących historii Stambułu, jego kultury, sztuki, literatury, spisków politycznych, planowanych puczów, czy wreszcie mnóstwo fotografii i artykułów związanych z popkulturą zachodnią. W I-szej Księdze Galip, szukając żony, przemierza ulice Stambułu, przesiaduje w kawiarniach, pociągach i co krok napotyka ludzi, którzy opowiadają mu rozmaite historie, związane z kryzysem tożsamości: osobistej lub kulturowej i cywilizacyjnej. Mówią o nieodpartej potrzebie naśladownictwa. II Księga jest trudniejsza. Galip trafia w archiwum Celala na historię bractwa, które głosi, iż na twarzy każdego człowieka widoczne są... litery. Jeśli odczytamy je w odpowiedni sposób, według określonych zasad, odkryjemy największe tajemnice danej osoby... Galip, który stara się wcielić bez reszty w postać swego kuzyna, znów przemierza Stambuł, usiłując odnaleźć ukryte w mieście wskazówki, symbole, sekrety i - nade wszystko - litery... Niecodzienne, prawda? Dużo wysiłku kosztowało mnie "ogarnięcie" całości. Nie pamiętam już poszczególnych zdarzeń, dialogów, tego kto i jaką historię opowiedział, ale pozostanie we mnie wspomnienie literatury najwyższych lotów i wrażenie, że bardzo wiele się nauczyłam: o ludzkiej kondycji, pragnieniach, różnicach kulturowych, które - co ciekawe - według tej powieści są nie do przeskoczenia. Noblista zdaje się mówić, że mieszanie kultur w jednym tyglu nie jest dobre i na dłuższą metę nie ma żadnej wartości. Osłabia, zamiast nieść cokolwiek pozytywnego. Prawdziwie wartościowe jest szanowanie własnych tajemnic, zwyczajów i świętości. To one sprawiają, że naród jest silny i interesujący. Nasze życie, kultura, sztuka opierają się na naśladownictwie i jest to nie do uniknięcia. Dlatego naśladując celowo i z rozmysłem, częściej niż wypływa to z naturalnej kolei rzeczy - gubimy się, ujednolicamy i... osłabiamy. Poznawajmy inne kultury, ale nie starajmy się upodobnić do ludzi, którzy w nich żyją. Bądźmy erudytami, ale nie piewcami i pochlebcami. To nasze tajemnice i nasze świętości czynią nas wyjątkowymi. Za moim blogiem: www.zkartekszelestem.blogspot.com

Przeczytaj całą opinię
2016-08-11
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/89014

Lektura "Czarnej księgi" Pamuka była dla mnie wielką ucztą duchową! To książka piękna, mądra, głęboka, w dodatku napisana niezwykle bogatym i kunsztownym językiem. Przyznam, że nieraz wyjątkowo rozbudowana składnia sprawiała, iż trudno było skupić się na treści - gdy jedno zdanie zajmowało niemal całą stronę, zdarzało się, że musiałam wracać do jego początku, by poukładać sobie wszystko w logiczną całość. Lubię jednak takie wyzwania, więc dla mnie nie jest to powód do narzekania. Opisana przez Pamuka historia mężczyzny, który szuka swojej żony, to - moim zdaniem - tylko pretekst do snucia innych opowieści, które nieraz mają szkatułkową budowę, często zupełnie odbiegają od poszukiwań, niejednokrotnie zadziwiają i wciągają czytelnika w odrębny świat. Pod tym względem powieść przypomina mi "Księgę tysiąca i jednej nocy". Narrator snuje różne historie niczym Szeherezada, skupiając się m.in. na swojej bliższej i dalszej rodzinie, na znajomych i nieznajomych, na aktualnej sytuacji politycznej Turcji i na złożonej historii tego kraju, a także na kondycji współczesnego dziennikarstwa i literatury. Dla mnie ta powieść to swoisty traktat o świecie, w którym żyjemy. Mimo iż Pamuk pisze głównie o swojej ojczyźnie, wiele refleksji ma ponadczasowy i uniwersalny charakter. Interesujące są rozważania o religii i ateizmie, o roli wiary i jej braku w życiu człowieka, o uzależnieniu ludzi od mediów, które coraz częściej zapominają o dziennikarskiej misji. Intrygujące są polemiki i przemyślenia narratora na temat roli literatury i jej struktury. Zresztą sam narrator też od początku budzi w czytelniku niepokój - czy jest on jeden, czy opowiadają dwie różne osoby? czy narrator to bohater? czy alter ego autora?... Na te pytania zdecydowane odpowiedzi przynoszą dopiero końcowe części powieści, jednak już wcześniej można się ich domyślać, jeśli czyta się uważnie. "Czarna księga" to powieść wielowarstwowa, erudycyjna, dająca wiele do myślenia i pozostawiająca czytelnika pełnego zadumy i zdziwienia. Na pewno jest to dzieło potwierdzające wielkość pisarza, który - w moim odczuciu - należy do najwybitniejszych współczesnych prozaików i jest jednym z najbardziej zasłużonych noblistów. Polecam wszystkim, którzy nie boją się literackich wyzwań.

Przeczytaj całą opinię
2015-05-19
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/89014

Książka o poszukiwaniu. O podróży wgłąb miasta i wgłąb samego siebie. Bohater dorabiając swoje zmyślone historie do nagłego zniknięcia swojego kuzyna, podszywając się pod niego i w końcu popadając w swego rodzaju obłęd odkrywa, że nigdy nie był sobą. Co więcej, żaden jego rodak nigdy sobą nie był i dlatego Turcja jest taka, jaka jest.

Przeczytaj całą opinię
2015-05-19
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/89014

Przydługa i przyciężkawa pozycja. Coś bardzo prostego podane w nazbyt wyszukanej formie. Zawiłe labirynty ludzkiej psychiki i pytania o tożsamość nie wciągają ani trochę, nie powodują namysłu ani oczekiwanej refleksji. Może czytelnik mało lotny i nie dość zgłębił, a może autor przekombinował?

Przeczytaj całą opinię
2014-12-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/89014

Troszkę zbyt rozwlekła jak dla mnie, choć idea bycia kim się nie jest i stawania się sobą by nie być kim innym, bardzo mnie wciągnęła :)

Przeczytaj całą opinię
2013-12-30
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/89014

Przeczytałam pierwsze 100 stron, a potem urywki. Na pewno jest to specyficzna książka dla kogoś obeznanego w historii Turcji. Dla mnie, za wiele było czymś totalnie nowym. Poza tym mnóstwo nudy. I szczerze mówiąc wolałam felietony tego całego Celala niż wywody Galipa wszędzie doszukującego się jakiś symboli, ukrytych znaczeń i generalnie robiącego tajemnicę z byle czego. Zawiodła mnie końcówka, znużył praktycznie kompletny brak akcji i mnóstwo historii oderwanych od siebie. Na plus zaliczam to, że jednak z tej książki można się dowiedzieć trochę więcej o tym jaki jest naród turecki. Ale ogólnie pozycja dla bardzo wytrwałych, zupełnie inaczej niż "Nazywam się Czerwień".

Przeczytaj całą opinię
2013-11-14
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/89014

Trudna, potrzebuje spokoju, czasu na refleksję i by ją lepiej zrozumieć, poszperania w historii Turcji.

Przeczytaj całą opinię
2013-07-19
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/89014
z 2