Dzienniki z lat wojny 1939-1945

Wydanie
Nasza Księgarnia, Warszawa, .
Liczba stron
304
Wymiary
13,0 × 19,7 cm
Oprawa
Twarda
ISBN
9788310129246
Język
polski
Tłumaczenie
Węgleńska Anna
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Podczas całego okresu drugiej wojny światowej Astrid Lindgren pisze dziennik, w którym opowiada o świecie w tym nieludzkim czasie, o codzienności w Sztokholmie i o tym, jak toczy się życie w jej rodzinie. Między własne notatki wkleja wycinki ze szwedzkich gazet i komentuje je. „Dzienniki z lat wojny 1939–1945” to unikatowe autobiograficzne dzieło, osobisty opis, jak dramatyczne wypadki rozgrywające się na świecie wpływają na nas wszystkich. Tekst pełen smutku i lęku. Książka zawiera wiele niepublikowanych zdjęć rodzinnych oraz wkładkę ze skanami kilkunastu stron oryginalnego dziennika pisarki. Astrid Lindgren (1907–2002) Najbardziej znana na świecie autorka książek dla dzieci urodziła się w Vimmerby. Tworzenie historii dla najmłodszych czytelników zaczęła w wieku 34 lat, kiedy na prośbę chorej córki wymyśliła postać Pippi Pończoszanki. Maszynopis nie został jednak zaakceptowany przez wydawnictwo. Pierwszą książką Astrid Lindgren przyjętą do publikacji została powieść dla dziewcząt „Zwierzenia Britt-Mari”. I tak w 1944 roku rozpoczęła się seria sukcesów szwedzkiej pisarki. Napisała kilkadziesiąt książek (najbardziej znane to: „Dzieci z Bullerbyn”, „Ronja, córka zbójnika”, „Bracia Lwie Serce”, serie o Pippi Pończoszance, Emilu ze Smalandii, Karlssonie z Dachu, Madice z Czerwcowego Wzgórza czy Lotcie z ulicy Awanturników) i stała się jedną z najbardziej wpływowych osób w Szwecji. Jej książki przetłumaczono na blisko 100 języków, często były także ekranizowane. Została uhonorowana dziesiątkami nagród szwedzkich i międzynarodowych, m.in. medalem Hansa Christiana Andersena (1958), International Book Award UNESCO (1993), Orderem Uśmiechu, a także nagrodą Right Livelihood Award w 1994 roku. 2 maja 1989 roku Uniwersytet Warszawski przyznał jej tytuł doktora honoris causa. Astrid Lindgren zmarła 8 stycznia 2002 roku w Sztokholmie, w wieku 94 lat. W 2015 roku nakładem Wydawnictwa Nasza Księgarnia ukazała się inna unikatowa pozycja: korespondencja Astrid Lindgren z jedną z czytelniczek pt. „Twoje listy chowam pod materacem”.

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Dziennik to nic innego jak pamiętnik pisarki w którym opisuje lata wojny. Sama książka byłaby lepsza, gdyby nie wydawnictwo, które stwierdziło, że publikacja wszystkich przyklejanych publikacji z gazet jest ...hmmm.... bez sensu? Tak może bardziej oddawałoby charakter tej książki. Poza tym dla mnie język pisarki jest lakoniczny i mocno infantylny. Przykro jest to, że siedząc spokojnie w neutralnym kraju jej największym problemem było jaki rodzaj mięsa podać, czy może jednak homara....sic....., gdzie większość Europy jadła wszystko co się dało....Sięgnęłam po pozycje, bo lubię historię, a ta tu się pojawia, szkoda, że wydawnictwo zrobiło "wycinki".

Przeczytaj całą opinię
2017-01-08
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/288426

Lindgren i wojna

Astrid Lindgren z mrówczą wręcz pracowitością pisywała swoje dzienniki przez cały okres drugiej wojny światowej. Nie była jeszcze wówczas znaną autorką literatury dziecięcej, publiczny debiut nadal miała przed sobą. Wieczorami jednak zamieniała się w dokumentalistkę. Mnóstwo więc w jej dziennikach faktów, dat, szczegółów. Zapiski są bardzo rzetelne, można z nich korzystać niemal jak ze źródeł historycznych. Lindgren opisuje działania na froncie wojennym, komentuje zapiski prasowe i doniesienia radiowe. Uzupełnia to wszystko szwedzką codziennością, spostrzeżeniami mieszkańców jej rodzimego kraju. Notatki przeplata wycinkami z gazet, mapkami. Jej refleksja nad sytuacją społeczno-polityczną zadziwia; jest bardzo głęboka, współczująca, to przejaw strachu o własną przyszłość, a także próba zrozumienia tego, co się dzieje.To jednak trochę za mało. Zabrakło mi tu bardziej osobistej relacji, większej ilości prywatnych przemyśleń. Astrid dodaje wprawdzie swój komentarz, wyraża obawy, co jest bardzo cennym dodatkiem. Dodaje też sporo szczegółów na temat swojego życia rodzinnego. Wspomina o tym co czyta i pisze, wymienia potrawy, świąteczne prezenty i gromadzone zapasy. Wszystko to też jednak w formie bardzo powierzchownej, bezosobowej. Druga sprawa to sama wojna. Relacje wojenne zazwyczaj kojarzą się w trudnymi emocjami. Spodziewam się po nich trudnych, osobistych doświadczeń. Tymczasem mieszkanka neutralnej Szwecji niewiele ma ich do zaoferowania. Opisy jej obfitych obiadów, wycieczek rowerowych i wypraw do kina tak bardzo gryzą się z moim wyobrażeniem na temat wojny (kształtowanych na podstawie znacznie bardziej przykrych relacji), że wydawały się wręcz niestosowne. Największymi dramatami młodej matki są racjonowanie masła i brak białych nici w sklepie. Wojna nie dotyka bezpośrednio rodziny autorki, przewija się jedynie gdzieś w tle, zbyt daleko, aby naprawdę przerazić. Tak bardzo odmienne to od naszej, rodzimej twórczości z tego okresu.Świetnie czytało mi się zapiski z pierwszego roku działań wojennych. Podobało mi się proste i zrozumiałe przedstawienie sytuacji politycznej oraz mądry, ale jednocześnie naznaczony prostotą komentarz autorki. Następne lata męczyły jednak coraz bardziej, a lektura stawała się nużąca. Szósty rok wojny i pojawiające się wraz z nim kolejne szczegółowe opisy przesuwającej się linii frontu oraz licznie wymienione prezenty, które córka Astrid dostała na urodziny sprawiają, że ma się tego miodu po prostu dość. Szkoda.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-16
źródło: http://www.empik.com/p1118801932,ksiazka-p

Czasy wojenne interesują mnie teraz bardziej....życie w Szwecji w czasie wojny to teoretycznie sielanka, w odniesieniu do Europy walczącej, ale nawet dla krajów nie objętych wojną wydarzenia z nią związane pozostają czasem stresu i napięcia. Po takiej lekturze w głowie pozostaje jedna myśl: NIGDY WIĘCEJ Polecam gorąco.

Przeczytaj całą opinię
2016-11-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/288426

Genialna Astrid

Astrid Lindgren cały czas mnie zaskakuje. Kochałam ją jako dziecko, a jako dorosła osoba i matka poznaję ją na nowo. W opowieściach dla najmłodszych widzę więcej i więcej doceniam. Natrafiam też na bohaterów, o których nie słyszałam w dzieciństwie. A teraz wpadł mi w ręce jeszcze dziennik wojenny! Niesamowita, niesamowita kobieta. Wojna z jej perspektywy wygląda zupełnie inaczej niż w książkach historycznych. Gorąco polecam!

Przeczytaj całą opinię
2016-03-06
źródło: http://www.empik.com/p1118801932,ksiazka-p

książka przetłumaczona i wydana w połowie, brak jest artykułów które autorka wklejała do dzienników, a to głównie one pokazują klimat tamtych dni mam mieszane uczucia gdy autorka użala się nad zniszczonym Berlinem

Przeczytaj całą opinię
2016-09-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/288426

Wojna wg Astrid Lindgren

Astrid Lindgren powszechnie znana jest jako autorka opowieści dla dzieci. Każdy z nas słyszał o Pippi, wesołej gromadce z Bullerbyn czy psotnym Emilu. Jednak mało kto wie, że nim rozpoczęła swoją karierę pisarki spisywała swoje przemyślenia odnośnie wojny, która ogarnęła świat w latach 1939-1945.Szwecja przez całą wojnę pozostawała krajem neutralnym, co wiele osób miało za złe władzom tego kraju. Jednak i tu można było odczuć skutki wojny. Oczywiście nie w takim wymiarze jak w krajach biorących czynny udział w wojnie. Dlatego też w dziennikach Lindgren nie znajdziemy drastycznych wspomnień dotyczących prób przeżycia w ciężkich czasach. Owszem wspomina, że brakowało jedzenia, że sytuacja jest trudniejsza niż wcześniej, ale sama mówi, że mają o wiele lepiej niż inni ludzie zarówno w Szwecji, jak i poza jej granicami. W tej publikacji znajdziemy w głównej mierze przemyślenia autorki dotyczące przede wszystkim życia jej rodziny w okresie wojny, ale i postępowania polityków oraz przywódców wojskowych. Otwarcie krytykuje postępowania ludzi u władzy, dla których nie liczy się życie podlegających im ludzi.Publikacja obfituje w fotografie z rodzinnego archiwum Astrid Lindgren. Dołączono również skany fragmentów oryginalnych zapisów z dzienników z lat 1939-1945.Dzienniki …czyta się dobrze, choć dla mnie Astrid Lindgren zawsze będzie autorką cudownych opowieści dla dzieci. Po tę publikację z pewnością powinny sięgnąć osoby zainteresowane okresem II wojny światowej i te, które chcą poznać, jak wojna była odbierana w kraju neutralnym. Jest to ciekawe uzupełnienie wspomnień wojennych Polaków i Żydów, a także innych osób, które miały bezpośredni kontakt z wyniszczającą wojną.www.czytajac.pl

Przeczytaj całą opinię
2016-02-26
źródło: http://www.empik.com/p1118801932,ksiazka-p

Tematyka lubiana przeze mnie, ale bardzo ciężko czytało mi się tę książkę, ponieważ napisana jest w formie dziennika z podawanymi w nim suchymi faktami, krótkimi zdaniami. Nie dokończyłam.

Przeczytaj całą opinię
2016-08-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/288426

"Dzienniki wojenne"

"Do 2013 roku 17 oprawionych w skórę dzienników było przechowywanych w plecionym koszu na bieliznę pod znanym adresem domowym Astrid Lindgren, Dalagatan 46 w Sztokholmie. Dzienniki pochodzą z lat 1939-1945".Obawiałam się lektury "Dzienników z lat wojny 1939-1945" autorstwa Astrid Lindgren, choć ich istnienie nie było dla mnie tajemnicą, ale w jakiś infantylny sposób nie dopuszczałam do siebie myśli, że moja ukochana Astrid Lindgren, autorka "Dzieci z Bullerbyn", "Pippi Pończoszanki, "Ronji, córki zbójnika" i wielu innych radosnych i pełnych szczęścia książek dla dzieci, pisała o wojnie. Jestem po lekturze i śmiało mogę stwierdzić, że tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że Astrid Lindgren była niezwykle dobrym człowiekiem, życzliwym, ciepłym, empatycznym...Kiedy Astrid Lindgren zaczęła prowadzić swój "dziennik wojenny" (tak nazywała swoje zapiski) była trzydziestodwuletnią mamą dwojga dzieci, nie była wtedy znaną pisarką, ale urzędniczką, cenzorem korespondencji. Dziennik pisała dla siebie, jednak nie są to zwykłe zapiski, ale próba udokumentowania jednych z najstraszliwszych wydarzeń w dziejach ludzkości, okrutnego aktu barbarzyństwa i niewyobrażalnego cierpienia. Trudno nie dopatrywać się w tych zapiskach charakterystycznego stylu przyszłej autorki "Pippi Pończoszanki", ogromnej wrażliwości, serdeczności i troski, ale w dzienniku nie brakuje również ironii, tekstów żartobliwych, które są nie tylko interpretacją ówczesnej rzeczywistości, ale też próbą odnalezienia się w trudnych czasach. "Dziennik wojenny" jest pełen faktów, Astrid Lindgren komentuje doniesienia prasowe, wkleja wycinki z gazet oraz cytuje fragmenty ocenzurowanych listów. Autorka wielokrotnie podkreśla, jakim wielkim szczęściem jest życie w spokojnej Szwecji, gdy na świecie giną miliony ludzi, a działania wojenne zaczynają ogarniać kolejne państwa w Europie, dlatego otwarcie krytykuje i potępia Hitlera, Mussoliniego, Stalina oraz ich zwolenników i solidaryzuje z cierpiącymi, których los nie jest jej obojętny."Dzienniki z lat wojny 1939-1945" Astrid Lindgren mogą być doskonałym materiałem dla historyków oraz pomocą naukową dla studentów, bo nie da się ukryć, że autorce udało się stworzyć ważny, oryginalny i zdecydowanie opiniotwórczy tekst. Ale to przede wszystkim bardzo wciągająca lektura, napisana wyjątkowo starannie i rzetelnie, choć dotycząca tak bolesnego okresu. Na uwagę zasługuje również przedmowa Kerstin Ekman i posłowie Karin Nyman, córki Astrid Lindgren. Dodatkowym atutem są zdjęcia pochodzące z prywatnego archiwum Lindgrenów, a także skany prawdziwych zeszytów.Dominika Ławicka

Przeczytaj całą opinię
2016-02-20
źródło: http://www.empik.com/p1118801932,ksiazka-p

Wojenne dzienniki Astrid Lindgren pokazują pisarkę jako osobę bardzo emocjonalnie reagującą na zło, przemoc i śmierć. Mimo iż autorka przeżyła drugą wojnę światową w Szwecji, więc w kraju neutralnym, była doskonale zorientowana, co dzieje się w całej Europie i na świecie. Bardzo przeżywała także negocjacje, jakie jej kraj prowadził z nazistami, liczne ustępstwa na rzecz hitlerowskich Niemiec oraz obojętność wobec napaści Związku Radzieckiego na Finlandię. Dzienniki pisarki to nie tylko swego rodzaju wojenna kronika, w której autorka odnotowuje najważniejsze wydarzenia. To również zapiski rodzinne, opisy własnych przeżyć i refleksji na temat zła opanowującego świat. A. Lindgren bardzo przeżywała sytuację europejskich Żydów; w jej notatkach odnajdujemy wiele fragmentów poświęconych Holokaustowi w Polsce, obozom koncentracyjnym, miejscom kaźni. Trudno było pisarce pojąć, jak kraj, który wydał na świat Goethego i innych wielkich artystów, mógł stworzyć przekraczający wszelkie wyobrażenia system oparty na nienawiści, przemocy i bezwzględnym posłuszeństwie. W dziennikarskich zapiskach A. Lindgren wciąż wyczuwa się poczucie winy za to, że żyje się we względnie spokojnym miejscu, obchodzi się święta i rodzinne uroczystości przy suto zastawionym stole, nie trzeba bać się wychodzenia na ulicę, można zasypiać w ciszy i poczuciu bezpieczeństwa. Wydane przez Naszą Księgarnię "Dzienniki z lat wojny..." stanowią tylko fragmenty obszernych kilkunastu notesów. Oddają one jednak całą gamę uczuć, jakie rodziły się w sercu i umyśle pisarki. Są też na pewno cennym dokumentem historycznym.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/288426

Dzienniki

ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com"Świeci słońce, jest ciepło i pięknie, Ziemia mogłaby być rozkosznym miejscem do życia."Astrid Lindgren jakiej nie znamy. Trzydziestodwuletnia mama dwojga dzieci, urzędniczka z wielką powagą stawia sobie trudne zadanie - relacjonować codzienne życie lat wojny. To ogromne zobowiązanie, ale Astrid się to w 100% udało. Jej dziennik to świadectwo tamtych wydarzeń napisane z ambicją, czasem ironią, raport o tym, co tragiczne i przerażające. Jaki jest świat widziany oczami Astrid Lindgren?"Boże, pomóż naszej biednej, oszalałej planecie."Tymi słowami Astrid rozpoczyna swoje zapiski. 1 września - dociera do Sztokholmu wiadomość o ataku Niemców na Polskę. Nikt w to nie wierzył, a jednak okazało się to prawdą. Zbombardowano wiele miast, ogłoszono mobilizację. Zwykli ludzie robią zapasy żywności. "Ziemia mogłaby być rozkosznym miejscem do życia" Jednak jeden człowiek zniszczył wszystko. Jego pragnienie władzy i czystości rasy dało początek najgorszej tragedii XX wieku.8 września - "Tak, dziś już tam są. Biedna Polska! Polacy twierdzą, że jeśli Niemcom uda się wziąć Warszawę, to oznacza, że ostatni polski żołnierz zginął".Początek szaleństwa ogarnia Europę, w konflikt włączają się kolejne kraje...Astrid opisuje świat wokół siebie. Kolejne zapiski w jej dzienniku to pokazanie okrutnej rzeczywistości, biedy, emocji towarzyszącym zaistniałej sytuacji."Świat zostanie w końcu tak przepełniony nienawiścią, że się nią wszyscy udławimy"Autorka "Dzienników" stara się swoje zapiski potwierdzać różnymi informacjami ze świata Swoją wiedzę czerpała z książek, gazet. Dlatego też niech nie dziwią nas dane liczbowe, mapy działań wojennych. Między własne notatki wkleja ona fragmenty gazet, pisze do nich komentarze."Dzienniki" to nie tylko żywy obraz wojny, lecz także samej Astrid Lindgren, takiej jaką była i jaką naprawdę pozostała. To protest przeciwko totalitaryzmowi, Hitlerowi i ogólnemu okrucieństwu, które doprowadzi do śmierci milionów ludzi.Jej opowieść o nieludzkim czasie, to unikatowe dzieło, autobiograficzna opowieść o tym, jak dramatyczne wypadki wpływają na nas wszystkich. My znamy Astrid Lindgren jako autorkę książek dla dzieci, mało kto słyszał o niej, jako autorze wojennych wspomnień."Dzienniki z lat wojny" to książka, którą warto i należy przeczytać. To specyficzny raport napisany oryginalnym językiem, wzbogacony licznymi zdjęciami, skanami. To refleksja nad światem i jego przyszłością. To wierny opis życia rodziny w Sztokholmie, którą targają rozpacz i bezsilność na wieść o tym, co się dzieje w Europie. Tekst jest pełen smutku, ale przede wszystkim lęku.

Przeczytaj całą opinię
2016-02-18
źródło: http://www.empik.com/p1118801932,ksiazka-p
z 2