Krwawy umysł

Wersja ocenzurowana. Strony czarno-białe

Wydanie
Ridero IT Solutions, Warszawa, .
Liczba stron
226
Wymiary
148,0 × 210,0 cm
Oprawa
miękka
ISBN
9788381266376
Język
polski
więcej detali

Wszystkie wydania w oprawie miękkiej (5)

  Tytuł Wydanie Stron Cena
Krwawy umysł Edycja specjalna. Strony czarno-białe
2020, Ridero IT Solutions
363
48,95
Krwawy umysł Strony czarno-białe
2020, Ridero IT Solutions
225
36,72
Krwawy umysł Wersja ocenzurowana. Strony czarno-białe
2020, Ridero IT Solutions
226
35,34
Krwawy umysł Wydanie uzupełnione. Strony czarno-białe
2020, Ridero IT Solutions
231
34,39
Krwawy umysł
2014, Novae Res
278

Pokaż też wydania niedostępne (1)

Kategorie

Opis książki

Życie członków trzeciego pokolenia eXst eXiste to uzależnienie od środków odurzających, zniszczenia i zatracenie własnej osobowości. Ufność wizji zmiany świata odwodzi od miłości, rodziny i spokoju. Główny Przewodniczący organizuje podziemne, ukryte przed oczami świata, spotkania do czasu, kiedy pojawia się krwawy umysł — nieznajome i nieprzewidywalne zło. Niszczy życie członków eXeX, dokonując drastycznej zbrodni. Wersja ocenzurowana. Zawiera dodatkowe teksty pominięte w wydaniu I.

Opinie czytelników

(3.25)
16 ocen, w tym
11 opinii
5
3
4
2
3
5
2
0
1
1
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

"Zwycięzcą został krwawy umysł...". Po raz pierwszy w swojej czytelniczej pasji, spotkałam się z książką, której nie mogłam czytać w środkach komunikacji miejskiej. Zgłębianie jej treści, wymagało bowiem ode mnie stanu kompletnego wyciszenia, w którym nic nie będzie rozpraszać mojej uwagi. I przyznam, że po przeczytaniu tej książki czuję, iż jej ponowna lektura będzie niezbędna, aby w pełni pojąć jej wielopłaszczyznowość oraz ogólny przekaz. Adrian Zawadzki to urodzony w 1991 r. w Gorzowie Wielkopolskim, student filologii polskiej, którą studiuje w Szczecinie, czyli w mieście, w którym mieszka. Młody pisarz jest także felietonistą zachodniopomorskiego portalu kulturalnego eleWatorKultury.org, a z zamiłowania grafikiem. "Krwawy umysł" to pierwsza część planowanej trylogii pod nazwą "eXst eXiste", nad którą autor pracował od 2008 r. "eXst eXiste" to tajne stowarzyszenie, którego członkowie zwani Realitami to osoby publiczne, znane na całym świecie. Stowarzyszenie założono po II wojnie światowej, a obecnemu już, trzeciemu pokoleniu członków dowodzi Główny Przewodniczący – Oliwer Micali, który sprawuje władzę w swojej siedzibie ∆DQ, organizując tajne spotkania. Nieoczekiwanie, w szeregach stowarzyszenia pojawia się tytułowy krwawy umysł, który w konsekwencji sieje śmierć i spustoszenie. Po lekturze "Krwawego umysłu" trudno mi wpasować tę książkę w ramy jakiegokolwiek gatunku literackiego. Biorąc jednak pod uwagę takie elementy tego utworu, jak tajemniczość i niepewność oraz dobrze widoczna warstwa psychologiczna, mój instynkt pozwala mi zaryzykować stwierdzenie, iż dzieło Adriana Zawadzkiego to thriller psychologiczny. Z pewnością jednak nie zaliczyłabym tej książki do nurtu fantasy i kompletnie nie rozumiem takiej klasyfikacji w tym przypadku. Książka Adriana Zawadzkiego zaczyna się od prologu, w którym czytelnik poznaje niejako finalną scenę powieści pod postacią masowego zabójstwa członków "eXst eXiste". Im jednak dalej zagłębia się w tę książkę, tym trudniej ogarnąć jej poszczególne części składowe fabuły. Otóż miejsce akcji nie jest nigdzie oznaczone i w zasadzie wydarzenia, jakimi jesteśmy świadkami, mogłyby się potoczyć wszędzie. Sporo także w tym utworze elementów onirycznych i widocznych retrospekcji, oraz znajdziecie w nim także coś, co najbardziej utrudniało mi jego odbiór, czyli zabieg przeplatania się ze sobą różnych rodzajów narracji, powodujących swoisty chaos, jaki niestety odczułam. Taka kompozycja fabularna pod postacią siedmiu części to dość ciężki orzech do zgryzienia, nawet dla najwytrwalszych czytelników. Powiedzieć, że "Krwawy umysł" posiada jeden, wiodący wątek to swoiste przekłamanie, bowiem książka porusza kilka płaszczyzn i pokazuje w pełni zaskakującą dojrzałość młodego pisarza. Otóż historia stowarzyszenia "eXst eXiste" to swoiste studium zagubienia się oraz studium zła. Historia pokazująca destrukcyjną siłę wszelkiego rodzaju ulotnych przyjemności, jak chociażby seks i inne używki, a także niedocenianą siłę wpływu jednostki na większą grupę osób. Warstwą, która jednak najbardziej mnie zaskoczyła trafnością spostrzeżeń autora jest odniesienie do działalności Kościoła, oraz do szeroko pojętej duchowości i zagrożeń, jakie niosą ze sobą współczesne zjawiska społeczne. I to, co Adrian Zawadzki próbuje przekazać pod postacią dość zawoalowanej historii, czyli psychologicznej gry, nakazuje zastanowić się nad naszymi umysłami, nad otwarciem pewnych zamkniętych szuflad. W książce występuje duża ilość różnych kreacji – model i redaktor pracujący w piśmie o modzie; pisarz, który odniósł międzynarodowy sukces; popularny muzyk czy chociażby Przewodniczący zarządzający korporacją. Wszystkie te postacie należą do stowarzyszenia i mają w zamiarze doskonalić życie, nie tylko swoje, ale i całej światowej społeczności. Niektórzy bohaterowie noszą do tego wszystkiego antyczne imiona, co wzbudza efekt ciekawości i zainteresowania. Adrian Zawadzki pozostawia swoich czytelników z wieloma otwartymi wątkami oraz pytaniami, na które odpowiedzi znajdą być może dopiero w drugiej części. A ja muszę powiedzieć, że lektura jego książki nastręczyła mi sporo trudności i jednocześnie stała się wyzwaniem. Wyzwaniem będącym moim priorytetem na najbliższą przyszłość w postaci ponownej lektury tego dzieła. http://www.subiektywnieoksiazkach.pl/

Przeczytaj całą opinię
2015-07-12
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/211123

Wspaniała książka, nie mogłem się od niej oderwać. Ma świetny kl

Wciągnęła mnie od samego początku. Jest to książka trudna, wymagająca ciągłego skupienia i uwagi, by nie pogubić się w wątkach, z pewnością dla czytelnika pełnoletniego, dojrzałego. W bardzo przemyślany sposób napisana, trzymająca w napięciu, dająca wiele do myślenia. Opowiada przede wszystkim o człowieku, który wciąż musi się z czymś zmagać, o jego mrocznych stronach. Jest też w niej poruszony bardzo ważny temat - komentarz świata materialnego i pogoni ludzi za nim, o tym jak łatwo traci się przez nieprzemyślane zachowanie przyjaciół, odpycha ludzi od siebie, tworząc wokół siebie niewidzialny mur. Czytając ją miałem momentami dreszcze na ciele. Książka ma także wiele niedopowiedzeń, sprawia, że chce się ją przeczytać więcej niż raz, zwracając uwagę na szczegóły które być może umknęły podczas czytania jej za pierwszy razem. Gorąco polecam!!!

Przeczytaj całą opinię
2014-03-07
źródło: http://www.empik.com/p1094299949,ksiazka-p

Długo się zastanawiałam czy napisać coś na temat książki. Jednak postanowiłam podzielić się swoimi oczuciami. Moja opinia jest dosyć skoplikowana, jak książka, dlatego postanowiłam wypunktować kluczowe elementy. 1. Autor. Nie słyszałam o nim nigdy, jednak na moim fejsbukowym profilu pojawiła się informacja o młodym autorze, który właśnie wydał książkę. Opis jego osoby mnie zainteresował, bo mimo że się nie znamy to jednak znamy się dobrze. Chodziliśmy tymi samymi szlakami, często patrzeliśmy na te same rzeczy, czytaliśmy te same książki i kto wie, może nawet znamy te same osoby? Z pewnością tak. Postanowiłam więc dać szansę chłopakowi, kupiłam książkę, bo to forma wsparcia nowego artysty na polskim rynku. 2. Okładka. Czytałam bardzo dużo opinii na temat pozycji i za każdym razem wszyscy nawiązywali do okładki. Komentarze ociekały zachwytem. Szczerze, mnie nie zauroczyła. Mało tego, jakbym miała się sugerować tylko nią, to z pewnością bym jej nie kupiła. Bardziej kojarzy mi się z horrorem niskich lotów, gorą, niż z dobrą powieścią. 3. Książka. Nie przypadła mi do gustu. Gdyby nie same wypowiedzi autora, o czym jest lektura, chociażby w posłowiu, czytelnik mógłby mieć problem z nakreśleniem problematyki. Jest tam wszystko i nic. Mam wrażenie, że autor chciał za jednym zamachem przekazać wszystkie myśli i słabo mu to wyszło. Z przykrością stwierdzam, że p. Adrian trochę uległ zachodniej modzie. Angielski nazwiska, imiona, miejscowości, nazwy firm czy instytucji. Niestety mnie to okropnie uderzało po oczach. Wielkim pozytywem jest przystępny język, czyta się z lekkością, nie trzeba się zatrzymywać nad zdaniem i analizować każdego słowa. To bardzo ważne, bo skomplikowana treść plus forma nie wróży niczego dobrego. 4. Kolejne części. Kupię, oczywiście, że kupię. Jednak nie przeczytam. Książka mnie nie porwała, ale będzie to dla mnie forma wsparcia młodego człowieka z dużym potencjałem. Chciałabym również zachęcić do przeczytania wszystkich tych, którzy zastanawiają się nad zdobyciem Krwawego umysłu. Książka jest inna niż wszystkie lektury, z jakimi mamy styczność na co dzień. Trzeba ją mieć, żeby samemu wyrobić sobie zdanie o nietuzinkowej fabule. Kto wie, może znajdą się jej entuzjaści? Trzymam za to mocno kciuki, za autora, sprzedaż i kolejne części. Powodzenia:)

Przeczytaj całą opinię
2014-06-20
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/211123

Czym jest umysł? Umysł nie jest mózgiem. Gdy człowiek się rodzi wyposażony jest w całą możliwą wiedzę. W momencie przyjścia na świat jest mądrzejszy niż ktokolwiek, kto posiada całą wiedzę współczesnego świata. Pierwotną funkcją umysłu jest umożliwienie bezpiecznego poruszania się w fizycznym świecie. Umysł ma w tym pomagać, byśmy się nie poparzyli, nie zatruli. Umysł jest bardziej jak instynkt samozachowawczy. Dzięki niemu mamy możliwość czerpać mądrość i prawdę o świecie, jest on instrukcją obsługi świata, która umożliwia przetrwanie. Przez lata ta instrukcja obsługi świata ewoluowała, stała się bardziej rozbudowana - zmieniła się w zbiór przekonań, wielopokoleniowych wniosków wyciąganych z życiowych doświadczeń. Umysł zamienił się w pseudo "prawdy". Jest on tak skonstruowany, że pozwala mieć człowiekowi inne wierzenia. Zajrzyjmy w głąb umysłu członków trzeciego pokolenia eXst eXiste w książce, która jest debiutem Adriana Zawadzkiego. Przygodę umysłową z książką zaczynamy niejako od końca. W prologu autor ukazuje scenę finałową w postaci masakry dokonanej na członkach eXst eXiste oraz ich przywódcy. Kto dokonał rzezi? Umysł inny niż wszystkie - ten wyjątkowy. Przeżył tylko jeden, jak mu się wydaje - ocalony przez diabła, z którym przyjdzie mu się spotkać. Po przeczytaniu książki do końca i wyciągnięciu wniosków, czytelnik z całą pewnością zrozumie ten zabieg, podjęty przez autora. Jeszcze inna część czytelników z pewnością będzie mogła utożsamić się z "ocalałym" - co do tego nie mam wątpliwości. Książka ta porusza wiele ważnych tematów współczesnego świata, jest napisana w swój wyjątkowy, specyficzny sposób. Realia i zasady, którymi kieruje się współczesny świat zostały napisane i zobrazowane poprzez młodych ludzi - Realitów. Kim oni tak właściwie są? eXst eXiste jest organizacją założoną przez cztery osoby, które są najbardziej wpływowymi ludźmi świata. Kierują się oni zasadami stworzonymi przez siebie, mają swoje założenia, wymagania - ale zupełnie inaczej odzwierciedlają się one w ich życiu. Dostrzegamy tu problemy, z jakimi boryka się świat w momencie wkroczenia w nowe tysiąclecie, do XXI wieku. Kościół, któremu brakuje tego misyjnego żaru oraz odważnych aktów wiary. Kościół, który zamiast przyciągać wiernych dzieli, nie potrafi zaakceptować faktu, że ludzie są różni i mają różne potrzeby. Ludzie są nie tylko biernymi odbiorcami siłą narzucanej im woli, powinni mieć prawo współdecydowania. Realici są odzwierciedleniem tego, co przynosi nam rozwój techniki. Umysły ludzi nie potrafią w należyty sposób wykorzystać tego faktu, umiejętnie udoskonalić swojego życia zarówno pod względem jednostki jak i na skalę globalną. Wszystko to należy zrozumieć, bo to jest podstawa. Jeśli rozumiemy - możemy oceniać, czy jest to dobre, czy złe. Należy wyciągnąć wnioski z poprzedniego tysiąclecia - zrozumieć błędy postępowania ludzkiego umysłu, tych którzy mają władzę i kreują świat, w konsekwencji zmiany te wprowadzić w teraźniejszości. Zmiany są potrzebne. Literatura upada, wypychana jest przez elektroniczne nowości co powoduje wręcz stagnację umysłu. Książka ta ma na celu obudzenie w czytelniku swojego spojrzenia na świat, tego co się dzieje - a dzieje się źle. Trzeba odnaleźć wskazówki, które pokażą nam właściwą drogę. Klucz jest w naszym umyśle. Istotnym problemem ukazanym w książce jest bogactwo, mamona i władza. Jak wiadomo, kto ma pieniądze, ten ma władzę. Od takich ludzi zależy to, co się dzieje. Główny Przewodniczący eXist eXiste jest człowiekiem bogatym, trzymającym władzę a znajomości dają więcej możliwości. Możemy wywnioskować, że takie osoby mają wpływ na korporacje, banki, telewizję, światowe instytucje. Ponadto wpływy take przechodzą często "z ojca na syna" - grupa trzymająca władzę rządząca się swoimi prawami. Przyjmowanie nowych członków do stowarzyszenie eXst eXiste jest oparte na konkretnych warunkach, co możemy odnieść do rzeczywistości - tu, by dołączyć do możnych i władców tego świata należy zaakceptować ich warunki, bez sprzeciwu. Faktem jest także, że ludzie od bogactwa się zmieniają. Każdy z nas musi wziąć sprawy w swoje ręce. Musi się pojawić "Krwawy umysł", który zmieni bieg wydarzeń, zburzy nieład i zerwie sieć układów. Potrzebna jest zmiana, potrzebne jest poznanie, potrzebna jest świadoma ocena i rozróżnienie dobra od zła. W "Krwawym umyśle" członkowie trzeciego pokolenia eXst eXiste są aluzją do młodzieży XXI wieku. Czy jest aż tak zła? Zażywa narkotyki, nadużywa alkoholu, uprawia sex, próbuje "zabłysnąć. To wszystko istniało i istnieć będzie, tak już jest. To nie tak, że ci, którzy popadli w te nałogi wybrali sobie ten styl życia - większość z nich nie widziała wyboru, nie widziała sensu w walce, nie wytrzymała psychicznie. Młodzi powinni zostawić po sobie ślad, w którym będą zawarte osiągnięcia a nie upadki - to od nich w przyszłości będą zależeć losy świata. Kim jesteś Umyśle, kim się stałeś, dlaczego często upadasz tak nisko? "Krwawy umysł" jest książką "trudną" i tak jak książkę jednego z bohaterów "Krwawego umysłu" - Tristana Roance, zrozumiemy czytając ją "między wierszami". Tristana możemy utożsamić z autorem omawianej książki, który chce, aby czytelnik zastanowił się nad tym, co się dzieje na świecie. Każdy, kto przeczyta tę książkę na swój sposób zinterpretuje jej treść, oceni zachowanie członków eXist eXiste, gdyż autor daje nam taką możliwość samemu ich nie oceniając. Książka Adriana Zawadzkiego z pewnością zasługuje na szczególną uwagę. Należy ją czytać w pełnym skupieniu, z dokładnością i wyczytać z niej to, co ma być jej przekazem. Moja recenzja jest odczytem tego, co ja wyczytałem między wierszami. Mimo to, nie jestem do końca przekonany czy to było zamierzeniem autora. Jest to jak najbardziej udany debiut, gdzie książka zmusza do myślenia i wyciągnięcia wniosków, "otwarcia" swojego umysłu i w miarę możliwości - zmiany na lepsze. Zmiany nie tylko na dziś, na jutro, ale na całą przyszłość.

Przeczytaj całą opinię
2014-05-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/211123

Generalnie to historia bardzo dopracowana i naprawdę czuje się, że autor spędził nad nią długie godziny. Chwilami jednak miałam wrażenie, że tych wszystkich opisów jest tutaj zbyt wiele... W efekcie - w moim odczuciu - dało to wyolbrzymienie zupełnie niepotrzebnych wątków, a czasami (paradoksalnie) infantylność pewnych sytuacji. Naprawdę niejednokrotnie chciałam skończyć zdanie na przedostatnim słowie, bo to ostatnie powodowało mętlik w mojej głowie, albo przesyt. Co do samego stylu prowadzenia historii, to już sam jej początek przypadł mi do gustu. Lubię opowieści które zaczynają się od końca, takie z nutką dramatyzmu i tajemnicy, podobnie było też tutaj: "Z niewidocznego gnijącego w cieniu sufitu zwisały cztery łańcuchy. Nie łączyły się jednak ciężko z czarną taflą wody w basenie... Na zimnych sznurach perfekcyjnie zawisły cztery ciała młodych mężczyzn (...) wiszące w bezruchu za nogi, zaledwie głowami sięgały pod wodę." [s. 7] Seria eXst eXiste (nazwa zaczerpnięta z "sex existance", czyli seks egzystencja) to w zamyśle twórcy, trylogia odpowiadająca kolejno słowom: Piekło, Czyściec, Raj. Krwawy umysł to rzeczywiście "piekło" mające - chyba - zwrócić uwagę czytelnika na samotność wśród tłumu, złamanie zasad moralnych i przewagę namiętności nad logiką życia. Przyczepiłabym się jednak do tej całej erotyki, opis na okładce, wypowiedzi autora i sama wspomniana wcześniej nazwa obiecują jej tutaj dużo, a tymczasem jest niewiele i to dość "specyficznej", zainteresowanych odsyłam do tworu, a ja podsumowując powiem, że nie potrafię jej jednoznacznie sklasyfikować. "Którejś nocy decyduje się zrobić mi fellatio. Jest delikatna, choć ma język jak papier ścierny. Sprawia mi lekki ból. Czuję jej zęby i mam obawy, że w ramach protestu lub kolejnego focha odgryzie mi prącie. (...) Liże go powoli, jest tak wielki, że opiera się mu nawet jej głębokie gardło. (...) Kończę. Ona podnosi się i całuje mnie. Nie połknęła, przelała to w moje usta." [s. 84] Same postaci są wyraziste, a ich portrety psychologiczne intrygujące. Miejsce akcji - niesprecyzowane - więc nie wiemy gdzie i czy to realne, czy też nie... Dużo tutaj retrospekcji i świata snów, a każda część książki, skupia się na innym aspekcie, narracja również prowadzona jest inaczej. Nie raz otwierałam oczy ze zdumienia nie wierząc w to co czytam i uważam, że przydałby się swoisty przewodnik po tym świecie (a może instrukcja obsługi?), albo chociaż jakiś głębszy wstęp, bo nie wiadomo co jest prawdą, a co kłamstwem. Wszystko poddawałam w wątpliwość. A może to tylko gra ze strony autora? "Otwórz umysł, daj sobie zamieszać." [s. 44] A może zwykła chęć wstrząśnięcia polskim światem literackim. Tak czy inaczej, uważam, że książka jest do powtórnego przeczytania, a jeśli nie, to mam nadzieję, że kolejny tom pozwoli mi bardziej zrozumieć co zaszło w tej części i dlaczego to się stało w ten, a nie inny sposób. Graficznie absolutnie nie mam zastrzeżeń. Pięknie podana, pięknie złożona. Czcionek sama nie wybrałabym lepszych, i tym razem nawet nie przeszkadzało mi nagromadzenie rozdziałów i wprowadzeń. Nie wiem, czy to zasługa wydawnictwa, czy sam autor miał w tym jakiś udział, jednak - podsumowując - przyjemne to wszystko w odbiorze (o ile przyjemne to właściwe słowo w przypadku tej właśnie publikacji), ale nie ulega wątpliwości, że panuje tutaj ogólna harmonia i wizualna spójność. Tak na sam koniec dodam jeszcze, że zastanawiam się dlaczego Krwawy umysł zaliczono w szeregi fantastyki? Moim zdaniem to bezbłędny thriller psychologiczny z elementami sci-fi. _____________________________________________ całość dostępna na: http://recenzjeami.blogspot.com/2014/03/krwawy-umys-adrian-zawadzki.html

Przeczytaj całą opinię
2014-04-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/211123

Pierwszy raz w życiu przy wyborze książki kierowałam się okładką - owszem, opis również mnie zaintrygował, ale decydującym czynnikiem była okładka. Moja nieposłuszna bibliofilska natura sprawiła, że musiałam, po prostu MUSIAŁAM mieć ten egzemplarz na swojej półce. I gdybym nie dostała go do recenzji, to kupiłabym go sobie sama. Jak sądzicie, czy dokonałabym dobrego wyboru? Biorąc Krwawy umysł do ręki, nie byłam pewna, czy nie zgubi mnie własna chęć posiadania, jednakże... Już sam fakt, że będę miała taką perełkę w swojej biblioteczce wprawiał mnie w dziwne zadowolenie. Treść. Czy aby na pewno nie pozostawiała zbyt wiele do życzenia? Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie, choć książka Adriana Zawadzkiego nie jest pozycją dla każdego. Zaczyna się naprawdę ciekawie, mimo iż z początku trzeba być naprawdę uważnym, by nie pogubić się podczas zmian narratora. Później już łatwo zrozumieć kto, kiedy i gdzie. Styl autora jest nadzwyczaj specyficzny. I nie chodzi tu nawet o język, którym powieść napisano - pod tym względem nie można na nic narzekać, czyta się bardzo dobrze. Mam na myśli raczej ogólny klimat, niektóre dosyć szokujące sceny... Zawsze sądziłam, że lubię książki balansujące na granicy dobrego smaku, silnie odzdziałujące na psychikę, jednak w tym wypadku zdarzały się chwile, gdy sądziłam, że oto trafiłam na chłam i nie dam rady tego czegoś skończyć. Ale książki nie odłożyłam, bo jakaś chora ciekawość kazała mi zagłębiać się w nią dalej i dalej. I nie żałuję, gdyż ostatecznie doceniłam talent pana Adriana. Krwawy umysł intryguje od samego początku, aż do końca utrzymując czytelnika w napięciu. Pozwala nam zgłębić tajemnice bogatych idealistów, lepiej poznać ludzką psychikę... Bohaterzy są skrajnie różni, pomimo nieprzemierzonych bogactw realni. Nie trzeba się wysilać, by zrozumieć, co nimi kierowało w takiej czy innej sytuacji, choć nie wszystko zawsze jest takie jasne i proste, jakby się to mogło wydawać. I mimo iż czasami miałam problem, by przejrzeć zamiary autora, to jednak jego dzieło mnie na swój sposób porwało. Po jego skończeniu chorobliwie pragnęłam więcej. Jeśli tylko odnajdziecie w sobie odrobinę choroby psychicznej i pozwolicie ponieść się historii Zawadzkiego, docenicie kunszt pisarski autora. Być może Wasz zdrowy rozsądek pewnych rzeczy nie pojmie, ale wewnętrzny wariat pogodzi się z tym i zaakceptuje wszystko. Po skończeniu Krwawego umysłu czułam się chora jak jego bohaterowie. I było mi z tym dobrze. Było mi dobrze z tym uzależnieniem, z pragnieniem kolejnej działki, którą - mam nadzieję - pan Adrian niedługo mi zaserwuje!

Przeczytaj całą opinię
2014-03-25
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/211123

Uzależnienie od seksu, alkoholu i narkotyków, a przez to zatracanie własnej osobowości to ważne problemy współczesności. Temat podjęto po raz kolejny, tym razem w konwencji powieści fantastycznej z elementami kryminału. Autorem publikacji jest Adrian Zawadzki, dwudziestodwuletni student filologii polskiej. Jest ona pierwszą z trzech planowanych części historii o Krwawym Umyśle. Premierze debiutu towarzyszy projekt Rozmowy z krwawym umysłem, czyli trzynaście wywiadów z Przyjaciółmi, będących uzupełnieniem przygody z serią eXeX. Ciekawostki i bieżące informacje o postępach w pisaniu kolejnych części znajdziemy również na portalach społecznościowych, a także na blogu prowadzonym już od 2011 roku. Trzeba przyznać, że Zawadzki profesjonalnie podchodzi do kwestii promocji swojego dzieła. Krwawy Umysł zaczyna się niejako od końca, gdyż scena finałowa została przedstawiona jako prolog. Czytelnik od pierwszych zdań towarzyszy jednemu z bohaterów w odkrywaniu krajobrazu po masakrze dokonanej na kilkunastu mężczyznach. Zabieg ten pozwala wczuć się w sytuację kompletnego szoku bohatera. Nagle oboje stają w centrum czegoś, czego zupełnie nie rozumieją i nie są w stanie pojąć. Czegoś okrutnego i w przerażający sposób fascynującego. Ofiarami okazują się członkowie stowarzyszenia eXst eXiste (zwani Realitami), tajnej organizacji założonej ponad pół wieku wcześniej przez czwórkę najbardziej wpływowych ludzi świata jako sprzeciw wobec rzeczywistości i tragedii będących efektem ludzkiego zła. Stopniowo dowiadujemy się czym kierują się Realici (a przynajmniej czym powinni się kierować) i na czym polega działalność stowarzyszenia. Jak się jednak okazuje, nawet zasady, które w zamyśle miały być częścią życia członków eXst eXiste, niekoniecznie maja odzwierciedlenie w ich realnym życiu. Bohaterowie powieści zdecydowanie nie są przeciętnymi ludźmi. Jednym z pierwszych, którego poznajemy jest Gregory Yard. To młody chłopak mieszkający w ogromnej willi z ojcem, z którym, jak się wydaje, łączy go jedynie nazwisko. Przystojny, bogaty, znany i… dziwny. Gregory nie zachowuje się jak typowy, rozpieszczony bogactwem i sławą celebryta, wydaje się, że popularność go nie interesuje. Pewne jego zachowania jednak świadczą o czymś zgoła przeciwnym. Autor w bardzo ciekawy sposób, akapit po akapicie odsłania nam jego intrygującą sylwetkę. Pełna recenzja na: http://moznaprzeczytac.pl/krwawy-umysl-adrian-zawadzki/

Przeczytaj całą opinię
2014-03-10
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/211123

Pamiętacie czasy, gdy zakładało się jeszcze szkolne ‘tajne’ stowarzyszenia ? Budowało bazy, ustalało terminy kolejnych spotkań i różnorodne zadania ? Każdy chciał przynależeć do takiego ugrupowania; a większość z takich grupek znikała szybciej, niż mogłoby się wydawać… eXst eXiste ‘wychowało’ już trzecie pokolenie- uzależnione od dobrej zabawy, narkotyków i alkoholu. W jego szeregach znajduje się wyłącznie światowa śmietanka towarzyska, a pieczę nad wszystkim trzyma Główny Przewodniczący. Nikt nie wie o stowarzyszeniu, zwykli, szarzy ludzie mogą tylko wysłuchiwać plotek dotyczących eXst eXiste, wciąż jednak nie wiedząc, czy owo ugrupowanie to nie zwykły mit. Wewnątrz grupy dzieje się jednak coraz gorzej- pojawia się Krwawy Umysł, ktoś, kto bez wahania zabija kolejnych członków, by ostatecznie dopuścić się najgorszej zbrodni… Szczerze mówiąc, to okładka mnie śmieszy; jak mniemam, ma ona ukazywać Krwawy Umysł (?). Tytuł i front właśnie wskazują na jakiś horror, no niestety, nie można tego tak nazwać- chyba, że ‘horror’ w innym tego słowa znaczeniu… Zupełnie nie wiem, o co w tej książce chodzi. Mamy tajne stowarzyszenie, składające się z wpływowych ludzi i dowiadujemy się, jak owo narodowe złoto potrafi świetnie imprezować. Mamy Głównego Przewodniczącego, któremu ostatnio nazbierało się zbyt wiele spraw do załatwienia, a znikąd nie widać pomocy. W końcu mamy także ten Krwawy Umysł, ale… pojawia się może z trzy razy. Cała historia to taka gadanina o niczym, przynajmniej ja tak to odebrałam; wynudziłam się strasznie i myślałam, że już nigdy nie dobrnę do końca… Może to ja nie jestem zbyt odpowiednią osobą do oceniania Krwawego umysłu, a więc pozostaje mi jedynie napisać, byście sami przeczytali i ocenili…

Przeczytaj całą opinię
2014-03-04
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/211123

Niesamowicie ciekawa książka,na pewno niejednokrotnie do niej powrócę.

Przeczytaj całą opinię
2014-02-23
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/211123

Pamiętam, kiedy Internet rozbrzmiał na wieść „najbardziej odjechanej okładki polskiej książki”. Tytuł ten otrzymał oczywiście „Krwawy Umysł” Adriana Zawadzkiego, przywodząc potencjalnym czytelnikom na myśl drastyczny, mrożący krew w żyłach horror, a nie powieść gatunku Science Fiction. Zapytacie pewnie, czy i ja złapałam się na ten graficzny zabieg Pauliny Radomskiej – muszę przyznać, że tak, i to za jego sprawą przeczytałam tę propozycję. SF nie jest gatunkiem literackim, który należy do moich ulubionych. Nigdy nie przepadałam za światem Stanisława Lema, a więc dlaczego miałabym zachwycać się książką Zawadzkiego? Przyznam jednak, że to kawałek dobrej, jeśli nie bardzo dobrej literatury pod względem technicznym. „Krwawy umysł” wymaga od nas myślenia, śledzenia wydarzeń i skupiania się wyłącznie na zapisanych kartach powieści. Nie jest to książka prosta, łatwa w odbiorze, ani skierowana do młodocianego czytelnika, któremu obcy jest „wielki świat” i bezmyślne zatracanie się w swoich aspiracjach. Kiedy przeczytałam wstęp do książki poczułam mdłości. Okres, którym oglądałam „Saw” i pozostawałam niewzruszona już minął, a moja wyobraźnia (rozbudowana na literaturze fantasy) zabrnęła zbyt daleko. Tutaj należy docenić pióro autora książki, bowiem pracując przez lata nad powieścią dopracował tekst na tyle, że wraz z narratorem wchodzimy do obskurnego pomieszczenia i czujemy unoszący się zapach śmierci... Książka ma nam przekazać, że czasem nie warto gonić za wszelką cenę i stawiać sobie zbyt wysoko poprzeczki, przynajmniej ja tak odebrałam jej fabułę. Przez pewne zachowania niszczymy siebie, swoje otoczenie – zatracamy się w rzeczach i sprawunkach nabytych, a nie trwałych relacjach. Bohaterowie, których losy śledzimy na kartach powieści, zakładają rozmaite maski, chcą zbudować własny świat na własnych zasadach, a wszystko tworzyć pod szyldem eXst eXiste... Czy książkę polecam? Nie wiem. Osoby, które mają podobny do mojego światopogląd niewątpliwie zrażą się lekturą. Ja na kolejną część powieści czekała nie będę, bowiem książka nie przypadła mi do gustu, ale ciekawskich recenzentów i uważnych miłośników książek SF gorąco zachęcam do lektury.

Przeczytaj całą opinię
2014-02-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/211123
z 2