Mimo moich win

Wydanie
Otwarte, Kraków, .
Liczba stron
304
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
ISBN
9788375154030
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Nie, nie jestem bez winy, ale zanim mnie osądzisz, pozwól, że coś Ci powiem. Pomyśl o mężczyźnie, którego kochasz najbardziej. Pomyśl o każdej wspólnej chwili wypełnionej rozmowami i milczeniem, o lepszych i gorszych dniach, o budzeniu się u jego boku. A teraz wyobraź sobie, że go tracisz. Ktoś wyszarpał, wydarł ukochanego z Twojego życia i zostawił pustkę. Cholernie niesprawiedliwe, prawda? Mogłabym odpuścić, zapomnieć, wyjechać… Jednak czy zrobiłabyś to samo, gdyby w grę wchodziło odzyskanie każdego wspólnego dnia z ukochanym? Do tej pory cierpiałam. Teraz postanowiłam zawalczyć, nawet jeśli to oznacza, że inni też będą cierpieć. Bo miłość zawsze boli i nadszedł czas, by przygotować się na rany i blizny. A Ty, mimo moich win, nie potępisz mnie. Widzę, że już się wahasz, patrzysz w stronę ukochanego i myślisz, ile byłabyś w stanie poświęcić, by go odzyskać. O. „Mimo moich win” to pierwsza część historii Olivii, Caleba i Leah. Powieść o tym, że serce można oddać tylko raz, a pozostałe związki są jedynie echem pierwszej miłości.

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

"Serce można oddać tylko raz ". Jedno zdanie które dokładnie opisuje tą książkę. Nie jest to typowa książka z miłosnym wątkiem i happy endem. Widzimy w niej kłamstwa, intrygi, złamane serca, zawiść, zazdrość i inne cechy wyjęte wprost z czarnego scenariusza. Czytając nasuwa się wiele pytań a w szczególności : ile gotowa jest poświecić młoda kobieta żeby ratować związek i tą jedyna miłość? Oraz co gotowa jest zeobic osoba która tą miłość chce ukraść dla siebie? Fabuła wciąga jednak niemoglam znaleźć i odcZuc miłości głównej bohaterki. Czułam jej egoizm (ale która kobieta nie broniła by egoistycznie swojej jedynej miłości), ale nie mogłam odczuć miłości. Cóż to tylko moje spostrzeżenie. Fajna historia, taka życiowa ( bo przecież ile to nastolatek walczy o tego samego faceta, knuje i kłamie) odbiega stereotypem od typowych romansów. Nie zachwyciła mnie ale polecam.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/301675

polecam!!

ksiażka pełna zagadek niespełnionej miłości dobrze że na jednej czesci się nie skończyło biorę się za czytanie drugiej:)

Przeczytaj całą opinię
2017-03-07
źródło: http://www.empik.com/p1122917771,ksiazka-p

Olivia: „Czy jestem manipulatorską, kłamczuchą i bezwstydna jędzą, dążąca po trupach do celu? Pewnie tak! Nie żałuję tego, zrobiłabym to jeszcze wiele razy, gdybym mogła odzyskać Caleba!" Ja -czytelnik - nie oceniam Olivii w tak jednoznaczny sposób, w jaki ona mogłaby określić samą siebie.Jaka będzie Twoja ocena czytelniku? Za „Mimo moich win” zabierałam się z nastawieniem, że będzie to inny gatunek niżeli był faktycznie. Bardziej spodziewałam się thrillera psychologicznego(nie do końca skupiłam się na opisie książki),ale w ostatecznym rezultacie –nie było tak źle. Momentami lektura przypominała mi stare seriale amerykańskie o nastolatkach(bądź młodych kobietach),które walczyły o mężczyznę,który skradł ich serce.Dzięki dosyć swobodnemu językowi i stylowi pisania-książkę czytało się przyjemnie,wciąż czekało się na dalszy rozwój wydarzeń.Olivia w jakiś sposób potrafiła wzbudzić moją sympatię, możliwe, że dzięki temu, że nie zrobiono z niej naiwnej dziewczyny, ani bezwzględnej femme fatale.Fabuła wciągająca i zachęcająca do czytania. Olivia – Caleb- Leah to trio, których losy mogą zaciekawić. Nie była to lektura szalenie ambitna, ale przecież nie tylko takie należy czytać. Polecam.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/301675

Polecam!

Świetna! Warta przeczytania!

Przeczytaj całą opinię
2017-01-27
źródło: http://www.empik.com/p1122917771,ksiazka-p

Zatkało mnie.. Nie mam słów aby opisać tę książkę. Swoją drogą to ciekawy pomysł na fabułę, bardzo oryginalny. Autorka mnie zaskoczyła, ale przyznam, że pozytywnie. Wszystko kręci się wokół miłości i nie, nie jest to typowy romans. Wręcz powiedziałabym, że ta książka ukazuje nam gorzkie strony miłości. Opisany jest trójkąt miłosny Olivia - Caleb - Leah, z czego każde z nich jest kreowane na antybohatera, nikt nie jest bez winy i każdy ma coś na sumieniu. Klimat powieści wydawał mi się raczej smutny, poważny(no może nie licząc retrospekcji ze związku Olivii i Caleba oraz scen, w których pojawiała się przyjaciółka Olivii - Cam ;)).Książka skłania do przemyśleń, z jednej strony potępiamy poczynania bohaterów, a z drugiej staramy się zrozumieć motywy działania i stawiamy sobie pytania, jak my byśmy postąpili na ich miejscu? i czy aby na pewno to co robią jest takie do końca złe? Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu przypadnie do gustu ta książka, aczkolwiek dla mnie była rewelacyjna. Myślę, że długo będę o niej pamiętać.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/301675

Średnia ..

Średnia książka , osobiście nie moge jej skończyć bo jest strasznie denna ...

Przeczytaj całą opinię
2016-11-09
źródło: http://www.empik.com/p1122917771,ksiazka-p

Kurcze ... mam zupełnie mieszane uczucia co do tej książki. Olivia jest osobą, z którą myślę nie chciałabym mieć do czynienia za sprawą jest stylu bycia. Jestem nawet szczerze zaskoczona, że Caleb podjął walkę o jej serce wiedząc jaka potrafi być. Jest jednak coś co rozumiem i popieram w całej rozciągłości - walka o miłość, o tego jednego, jedynego faceta życia. Historia pokazuje, że miłość jednak nie zawsze jest słodka jak miód. Zakończenia nie zawsze są idealne, ale przecież życie takie właśnie jest... :)

Przeczytaj całą opinię
2017-04-15
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/301675

Mimo moich win

Mówi się, że w miłości- jak na wojnie, wszystkie chwyty dozwolone. Czy aby na pewno? Czy można iść do celu za wszelką cenę, depcząc przy tym godność i uczucia innego człowieka? Olivia jest manipulantką. Uknuła plan, dzięki któremu zdobędzie upragnionego chłopaka. Co lepsze- miała go, jednak przez własną niedostępność i dumę szybko straciła. Teraz chce go odzyskać, tkając sieć intryg, kłamstw, grając nieczysto i nie fair. Dojdzie do każdego, kto ma jakikolwiek związek z mężczyzną, raniąc i patrząc na krzywdę innych. Jednak czy Caleb pozostaje bez winy?Spotykają się po trzech latach. On- ma amnezje i niczego nie potrafi sobie przypomnieć. Ona- ma na jego punkcie obsesje. Czy wykorzysta wypadek i stratę pamięci, by móc na nowo poczuć to, co zostało jej brutalnie odebrane? Tarryn Fisher to obiecująca autorka, która ma już na swoim koncie listę bestsellerowych powieści dla kobiet. Jeśli nie kojarzycie jej z trylogii o powyższym trójkącie, to na pewno z duetu z Colleen Hoover w najnowszej książce "Never, never". Ma nieszablonowe pomysły na fabułę, intrygujące czytelnika. Jednak czy jest tak dobra w ich wykonaniu?Zacznijmy od bohaterów, którzy nie potrafią być statyczni. Co rusz zmieniają się ich charaktery, zaskakują, bawią i wywołują mieszankę żalu i gniewu. Kiedy już wydawało mi się, że poznałam co nieco Olivię- ona się zmienia. Mam burzę emocji, bo przechodząc przez smutek, zaczynam od pożałowania, a kończę na wściekłości. Poczynania głównej bohaterki wprawiają w konsternację. Nastawiłam się na naprawdę mocny thriller, dostałam jednak poplątany romans. Czy tylko mnie się wydaje, że to co zrobiła Olivia nie jest aż tak ważne? Jak dla mnie wiele win leży po stronie Caleba. Nie potrafię sobie wyobrazić, że kochając kogoś innego, mogłabym być z dziewczyną, która jest po prostu zapomnieniem. Czy on w takim razie nie bawi się jej uczuciami? A ma czelność pouczając w tych kwestiach Olivię. Autorka umniejszyła wagę zdrady i całą winę zrzuciła na bohaterkę, mimo, iż powinna podzielić to na dwoje. A nawet troje! W końcu Leah też jest niczego sobie. Zawzięta, zaborcza, ona również knuje plan, jak pozbyć się dawnej miłości swojego narzeczonego z ich wspólnego życia.Historia jest nieco naciągana. Olivia powinna porzucić dumę, zreperować swoje rozdarte serce i w końcu wyznać miłość. Powinna przestać się w końcu nad sobą użalać. Caleb powinien zawalczyć o nią wcześniej, a nie uganiać się za innymi panienkami. Oboje powinni dać sobie jeszcze jedną szansę. Styl pisarski autorki jest przyjemny dla oczu, czyta się szybko i z zaciekawieniem. Potrafi wciągnąć czytelnika do świata przedstawionego w powieści, wywołuje całą gamę uczuć, bawi się słowem i przeplata wspomnienia z życiem obecnym. Zachowuje duży odstęp czasowy od poszczególnych momentów opisanych w książce. Nie wiemy co dzieje się z bohaterami przez pierwsze trzy lata od burzliwego rozstania, nie wiemy również co dzieje się z nimi cztery lata po ponownym spotkaniu. Mimo kilku nieprawidłowości- bardzo miło spędziłam ten czas, który upłynął mi zdecydowanie za szybko.Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com

Przeczytaj całą opinię
2016-09-11
źródło: http://www.empik.com/p1122917771,ksiazka-p

"Był jak uczulenie, z którego nie można się wyleczyć. Myślałam o nim, kiedy patrzyłam na drzewa i budynku oraz kiedy stałam w kolejce w sklepie Target. Myślałam o nim, kiedy myłam zęby i kiedy słuchałam Cammie opowiadającej o swoich nowych butach." Przeczytałam te książkę zachęcona pochlebnymi opiniami. Jak dla mnie rozczarowanie. Oczekiwałam romansu z ostrym dreszczykiem w tle. Historia ni to romantyczna, ni to przesiąknięta seksem. Jedyny dostrzegalny atut- książkę szybko się czyta. Jeszcze szybciej o przeczytanej historii się zapomina. Olivia i Caleb- więcej ich dzieli, aniżeli łączy. On poświęcił wygrany mecz żeby móc umówić się z nią na randkę. Oliva za to spiskowała na jego plecami, żeby móc zachować go tylko dla siebie. Książę i brzydkie kaczątko. Wiemy jednak, że z każdego brzydkiego kaczątka wyrasta piękny łabędź, tak się stało również w tym przypadku. Plusem jest fakt, że opisana miłość nie ma smaku cukierków. Uczucie z pazurem, proste i zarazem skomplikowane. Postacie były dla mnie mało wyraziste. Akcja zatrważająco przewidywalna. Autorka powinna podziękować za genialną reklamę i PR, bo cała seria bombarduje internet obiecując nieziemską rozrywkę. Plusem jest lekkie pióro autorki zapewniające czytelnikowi przyjemny odbiór książki. Dalszych atutów nie dostrzegam. Moja klasyfikacja? Subiektywnie- strata czasu. Nie polecam.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-03
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/301675

Dla mnie bomba!

Wszyscy zachwalali. Wszyscy polecali, więc chciałam wiedzieć o co chodzi. O co ten szum, ochy i achy. W kilku opiniach wyczytałam, że jest trójkąt miłosny, za którym osobiście nie przepadam. Dlatego też miałam małe opory i obawy, czy książka mi się spodoba. I kiedy zagłębiałam się w jej treść, rzeczywiście nie do końca mi to pasowało, aczkolwiek właśnie w tym tkwi fenomen tej powieści. Wywiera ona niesamowicie silne emocje. A to jest plus ogromny i ja jestem tym plusem zachwycona. A sama powieść Tarryn Fisher bardzo mi się spodobała. Chociaż nie należy do tego typu powieści, jakie darzę sympatią, więc to coś musi znaczyć. Główna bohaterka jest specyficzna. Nigdy nie przepadałam, ba! Wręcz nie lubiłam bohaterek jej pokroju. Hejtowałam je, skreślałam na samym początku. Dlatego sama zastanawiam się dlaczego polubiłam Olivię? Wiecie, Olivia jest złą osobą... Jej uczynki, podejmowane decyzje i dziwne wybory mogły sprawić, że nie zapałałabym do niej sympatią, ale... No właśnie "ale". Dziewczyna ma w sobie coś takiego, co mnie do niej zbliżyło. Coś, co rozumiałam, ale z czym nie do końca się zgadzałam. Wiedziałam jednak, co powoduje, że jest taka, a nie inna i dlatego wydawała mi się prawdziwa. Niewyidealizowana, nie wymuskana, nie przesadzona w swoim istnieniu. Robiła to wszystko z miłości i chociaż często nie rozumiałam jej postępowania, to rozumiem to uczucie, które sprawia, że człowiek podejmuje wiele niezrozumiałych decyzji. Jeśli już zaczęłam o Olivii, to nie mogę tylko na niej skończyć. Caleb... Hmm. I tutaj autorka mnie zmyliła. Z początku wydaje się uroczym, szarmanckim i dobrym gościem, który potem przeistacza się w typowe amerykańskie ciacho, poniekąd robiące na złość Olivii. I sama nie wiem co o nim myśleć. Lubię go, ale z drugiej strony jego zachowanie mnie drażniło. I właśnie tutaj wspomnę o tym, że autorka postawiła na emocje zaczynając od samych postaci, które czytelnik polubił i nienawidził, i tak w kółko. Emocje, emocje, emocje... Powiedziałabym, że ta książka jest kontrowersyjna. Znajdą się tacy, którym się ona nie spodoba, ale znajdą się również tacy (w tym ja), którym bardzo się spodoba i będą łaknąć więcej. "Mimo moich win" na pewno nie jest sztampową historią. Jest... Ciężko mi nawet znaleźć odpowiednie słowo... Ale na pewno sięgnę po kolejne dwa tomy, bo bardzo się wciągnęłam w historię Olivii i Caleba... No i jeszcze tej rudej małpy. Czy polecam? Jasne, że tak! Sami musicie stwierdzić czy Wam ta historia przypadnie do gustu, ale mam nadzieję, że tak! sol-shadowhunter.blogspot.com

Przeczytaj całą opinię
2016-08-31
źródło: http://www.empik.com/p1122917771,ksiazka-p
z 21