Moja Japonia

Wydanie
Petrus, Kraków, .
Liczba stron
270
Wymiary
21,0 × 17,0 cm
Oprawa
Twarda
ISBN
9788377202500
Waga
0,79 kg
Język
polski
więcej detali

Wszystkie wydania w oprawie twardej (2)

  Tytuł Wydanie Stron Cena
Moja Japonia
2017, Petrus
272
Moja Japonia
2016, Petrus
270

Pokaż też wydania niedostępne (2)

Kategorie

Opis książki

Japonia to kraj wielu przeciwieństw, tak daleki a jednocześnie tak bliski, nowoczesny i tradycyjny, otwarty i zamknięty... Książka "Moja Japonia" jest zarówno albumem, jak i przewodnikiem, a także po części pamiętnikiem. Każdy znajdzie coś interesującego dla siebie, stąd też ogromna rozpiętość książki, która porusza kwestie chrześcijaństwa na ziemiach japońskich oraz shintoizmu i buddyzmu, które współistnieją w mentalności Japończyków, uzupełniając się wzajemnie. Przybliża wielowiekową tradycję, która po dzień dzisiejszy jest kultywowana i przekazywana najmłodszemu pokoleniu. Pozycja ta porusza również aspekty powiązań tradycji z nowoczesnością. Ukazuje wielkie piękno przyrody Kraju Kwitnącej Wiśni udokumentowane ogromną liczbą zdjęć (prawie 250). Publikacja została podzielona na kilka kategorii tematycznych, które tworzą pewien zarys całości tematyki dotyczącej Japonii: 1. chrześcijaństwo na ziemi japońskiej; 2. rodzinne wierzenia i wyznania; 3. tradycyjna Japonia a w niej między innymi o kimonach, gejszach, ryokanach; 4. przepisy na japońskie potrawy; 5. nowoczesna Japonia; 6. japońskie perełki.

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Japonia, Kraj Kwitnącej Wiśni, to kraj, w którym nowoczesność ściera się z zabobonem.Ludzie tu są życzliwi, a cudzoziemcy, od czasu gdy Japonia, odstąpiła od izolacji swoich mieszkańców, witani są tu z otwartymi ramionami. "Moja Japonia", to raczej pamiętnik niż przewodnik i raczej album niż książka czysto podróżnicza.Autorka w tej pozycji, starała się nam przybliżyć najlepiej jak potrafiła swoje wrażenia z tego kraju, a także przemyślenia, jakie jej się nasunęły podczas pobytu tamże. Jedną z pierwszych kwestii, jakie porusza w swej książce, jest rola chrześcijaństwa w tym kraju, który większość kojarzy z buddyzmem.A tu niespodzianka.Katolicy stanowią całkiem liczną grupę w tym państwie, udzielają się w różnego rodzaju instytucjach i kościołach. Cesarstwo Japońskie, to także kolebka wielowiekowych tradycji, które po dziś dzień są kultywowane i przekazywane młodszym pokoleniom. Atutem są liczne, kolorowe zdjęcia przybliżające nam tradycje, zwyczaje, a także piękno przyrody tamtego obszaru.Książka warta uwagi, dla wielbicieli pięknych fotografii, a także ludzi ciekawych tradycji i obyczajów.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-10
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/83590

WŚRÓD KWITNĄCYCH WIŚNI Japonia to – przynajmniej z perspektywy nas, Europejczyków – niezwykle specyficzny kraj, w którym splatają się najróżniejsze sprzeczności. Tu imponujący rozwój technologiczny łączy się ze swoistą zabobonnością, a społeczeństwo pełne wyzwolonych poglądów, okazuje się być zarazem uwiezione w ścisłym zbiorze norm i konwenansów. Jak jednak ich kultura i region wygląda z bliska? Anna Golisz nie zrobiła typowego przewodnika po Kraju Kwitnącej Wiśni. To bardziej jej pamiętnik, zapis wrażeń płynących z odwiedzenia obcego kraju, niż stricte po najistotniejszych tego kraju miejscach przewodnik. Owszem, ukazuje nam Golisz uroki Japonii, różne miejsca, architekturę, tradycję, kulturę, kuchnię nawet, ale bardziej w jej przypadku jest to jak dzielenie się zdjęciami i anegdotami z wycieczki w gronie przyjaciół. Poza tym jest też jeszcze jedna nietypowość w podejściu do tematu. Autorka całość otwiera rozdziałem traktującym o kwestii, która na co dzień z Japonią nam się nie kojarzy. Zapytani o wiarę mieszkańców tych terenów, myślimy od razu o buddyzmie. Medytacji, wyciszeniu, skupieniu, mnichach w pomarańczowych szatach i pewnie też sztukach walki, bo mnisi azjatyckich państw z tym nam się przecież kojarzą. Golisz i owszem, porusza wierzenia tradycyjne, jednak rozpoczyna od przybliżenia nam Chrześcijaństwa i jego miejsca w Kraju Kwitnącej Wiśni. Pytanie, jednak jak podchodzi do omawianych przez siebie tematów. I tu zaczną się pewne kontrowersje pod względem stylistyki. „Moja Japonia” nie jest tekstem naukowym, a więc język niej użyty jest prosty. To język – jak i publikacja – dla laików bardziej, ludzi, którzy chcą poznać Japonię nie mając o niej, jej tradycji i nazewnictwie, większego pojęcia. Efekt? Pozycja – album bardziej ze względu na przebogatą kolekcję zdjęć – nadaje się znakomicie na rozpoczęcie swojej orientalnej przygody z tym niezwykłym i sprzecznym krajem. Krajem pięknym, fascynującym i dziwnym. Jeśli tylko potraktować autorkę, jako koleżankę, która, może nawet i z naiwnością, ale za to i pasją, dzieli się z nami wrażeniami, „Moja Japonia” dostarczy wiele przyjemności i nieraz zaskoczy – nawet tych, którzy już całkiem sporo o Kraju Kwitnącej Wiśni wiedzą. Recenzja opublikowana także na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/03/05/moja-japonia-anna-golisz/

Przeczytaj całą opinię
2016-03-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/83590

Całe szczęście ze książkę dostałam w prezencie bo szkoda byłoby wydanych pieniędzy. I nie chodzi o to ze jest to subiektywne odczucie autorki, nie jest to wada tej pozycji. Książka miejscami pisana jest chaotycznie, przejścia między wątkami aż bolą, tak są kanciaste. Choć to też jestem w stanie przełknąć, ale błędy ortograficzne w podawaniu japońskich nazw i niekonsekwencja w ich zapisie spowodowały ze miałam ochotę wyrzucić książkę przez okno. Brak zapowiadanych w opisie przepisów na japońskie dania też jej się nie przysłużył. Ratuje ją duża ilość zdjęć i opisów, przydatnych do zaplanowania wycieczki po Japonii. Raczej jest to dobra pozycja dla kogoś kto dopiero zaczyna swoją przygodę z książkami o Kraju Kwitnącej Wiśni.

Przeczytaj całą opinię
2015-11-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/83590

Bardzo sympatyczny ni to album ni to opowieść autorki o tym, jak ona sama postrzega Japonię. Anna Golisz w bardzo prosty i zwyczajny sposób przedstawia te fakty i miejsca, które jej się w Japonii podobały, które były zaskakujące i tak inne, a które były ciekawe i często bardzo piękne. Ot tak, jakby każde z nas pojechało do Japonii, po czym zechciało się podzielić swoją opinią na temat tego kraju. Moim zdaniem cała ta książka-album bardzo zachęca do podróży do Japonii:) No, i zawiera śliczne zdjęcia!

Przeczytaj całą opinię
2013-12-16
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/83590

Moja pierwsza książka opowiadająca w przejrzysty i prosty sposób o Japonii i zwyczajach japończyków. Polecam!

Przeczytaj całą opinię
2012-08-06
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/83590

"Moja Japonia" to połączenie albumu ze wspomnieniami autorki z pobytu w Kraju Kwitnącej Wiśni. W książce w obszerny sposób omówiono, co by nie mówić, zagmatwane kwestie religii Japończyków, wspomniano pokrótce o kuchni, tradycji i modzie na nowoczesność, oraz innych aspektach życia codziennego. To na pewno dobra lektura dla osób ciekawych kultury dalekiego wschodu, jednak moim zdaniem autorka za bardzo skupiła się na różnorodności wierzeń występujących wśród Japończyków. Jak dla mnie druga część była zdecydowanie ciekawsza i bardziej wartościowa. Niewątpliwym plusem są bardzo ładne fotografie, ale to za mało, dlatego ocena - jedynie dobra.

Przeczytaj całą opinię
2012-07-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/83590

10 / 2014

Przeczytaj całą opinię
2012-07-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/83590

Zdjęcia tchnące spokojem, teksty przybliżające tę egzotyczną kulturę - bardzo ciekawa książka dla kogoś, kto nic lub niewiele wie o tym kraju. Tak jak ja. Pięknie wydana na kredowym papierze, co dodaje jej elegancji, ukazuje inny świat, w którym starożytność przeplata się ze współczesnością.

Przeczytaj całą opinię
2011-11-11
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/83590

O ja naiwna. O ja bardzo, bardzo naiwna. Wydawało mi się, że książeczek spod znaku "Japonii dalekiej czy bliskiej..." Ewy Kamler (czytaj: skrótowych, powierzchownych, niewiele wartych) wraz z czasem będzie raczej ubywać niż przybywać: czasy się zmieniają, perspektywa wyjazdu do Japonii nie mnoży już takich trudności, kraj jest stosunkowo szeroko znany i bardziej dostępny. O ja naiwna, która przy "lekturze" co chwilę doświadczała deja vu! Przede wszystkim, Anna Golisz, podobnie jak Ewa Kamler, nie jest humanistą - co absolutnie nie gwarantuje ani wysokiego poziomu merytorycznego, ani literackiego - ale ścisłowcem, ścisłowcem, który wyjechał do Japonii naukowo, nie wiedząc o tym kraju zgoła nic, dopóki nie postawił stopy na lotnisku. Nic wstydliwego, umówmy się, ale kiedy już się zabiera za pisanie książki o swoim pobycie w tym kraju, to może by się tak zorientować, co napisał ktoś przed nami, choćby po to, żeby uniknąć żenujących wpadek? Podobnie jak książeczka Ewy Kamler, dziełko Anny Golisz nie prezentuje nic odkrywczego: ot, garść wiadomości do których zdobycia nie jest potrzebny dwuletni pobyt w Kraju Kwitnącej Wiśni (przy okazji: to jedyny synonim słowa "Japonia", jaki zna autorka). Podobnie jak Ewa Kamler Anna Golisz postanawia uraczyć nas zdjęciami - i tak, tu widać różnicę trzydziestu lat między wydawnictwami, bo zdjęć jest dużo (w zasadzie: same zdjęcia) i kolorowych. Myślałam, że skoro na tekście nie można suchej nitki zostawić, to chociaż zdjęcia się obronią, ale poza tym, że cieszą oko, więcej złego robią niż dobrego. Ja nie wiem, czy autorka albo wydawnictwo nie wiedzieli, czy nie zadbali, ale tak, podpis pod zdjęciem to jednak istotny element publikacji i kwiatki w stylu "torii w świątyni Fushimi Inari Shrine" czy, jeszcze lepiej, "...przed świątynią Kinpusenji Tmple" to już przynosi wstyd. Podobnych kwiatków w książce jest więcej: autorka za nic nie może się zdecydować czy przed wejściem do świątyni płucze się ręce i usta czy twarz, z lubością pisze o święcie Shichi-Go-San ani razu nie wyjaśniając, kogo w rzeczywistości dotyczy czy wreszcie utrzymując, że bogini Amaterasu to bóg Amateras. Rozumiem, że jeśli ktoś odbył podróż swojego życia, a znajomi mają już dość oglądania zdjęć z wycieczek, trzeba napisać i wydać książkę. Nie rozumiem tylko, dlaczego autorka na każdym kroku albo zabija naiwnością, albo ignorancją. Rozumiem cel powstania tej publikacji, nie rozumiem tylko pseudo-naukowego zacięcia, nijak się mającego do realnej wartości merytorycznej książki. Skróty, uproszczenia, tendencyjność (szczególnie w przypadku rozdziałów poświęconych historii chrześcijaństwa w Japonii i udziału Japonii w II Wojnie Światowej) - to jest dokładnie to, co reprezentuje ta książeczka. I jeszcze słowo o chrześcijaństwie w Japonii: nie przeczę, że byłby to ciekawy temat na dłuższy esej, temat zasługujący na szersze opracowanie. Ale nie na kilka stroniczek upchniętych między zdjęciami, które nie są niczym innym tylko garścią komunałów! Garścią komunałów, dodajmy, która nijak się ma do dalszej treści. na przewodnik za mało, na opracowanie kulturoznawcze dużo, dużo za nisko, na esej religioznawczy za prymitywnie, na wspomnienia za nudno, na książkę kucharską... nie, to jakaś pomyłka... na album ze zdjęciami za mało rzetelnie - na nic nie wartą książkę w sam raz.

Przeczytaj całą opinię
2011-11-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/83590

Można potraktować te książkę jako album z ciekawostkami. Bardzo sympatyczna książka. Podobała mi się że jest zwięzła i ma opisy najważniejszych obiektów (według autorki, która jest polką:D) oraz niesamowite zdjęcia krajobrazów, niektóre były zwyczajne jak dzieci Japończyków.

Przeczytaj całą opinię
2011-02-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/83590