Moje lata w Top Gear

Wydanie
Liczba stron
624
Wymiary
14,0 × 21,0 cm
Oprawa
Miękka
ISBN
9788363944209
Waga
0,53 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Jeremy Clarkson – o samochodach i o życiu. Celnie. Błyskotliwie. I oczywiście – aż do bólu dowcipnie! Top Gear. Kiedyś najzwyklejszy program telewizyjny poświęcony motoryzacji, nieco później kolorowy magazyn, a dziś… Dziś marka Top Gear to imperium motoryzacyjnego szaleństwa, skrajnego przepychu i zbytku; to królestwo adrenaliny, nad którym nigdy nie zachodzi słońce! To najbardziej zwariowany, obrazoburczy i inspirujący samochodowy show, gromadzący przed ekranami telewizorów na całym globie setki milionów widzów! To wreszcie Top Gear Live – porywające, pełne rozmachu stadionowe widowisko, z którym Jeremy Clarkson wraz z przyjaciółmi pięć lat temu wyruszył po raz pierwszy na podbój świata, zdobywając przyczółki w jego najodleglejszych zakątkach, a ostatnio także i w Polsce. Jeremy Clarkson, budując potęgę Top Gear, nie tylko rozbijał się najszybszymi i najpiękniejszymi samochodami, jakie kiedykolwiek stworzono… Nie tylko wysadzał w powietrze motoryzacyjne ohydztwa i wcale nie poprzestawał na ślizganiu się bokiem przed obiektywami kamer…także – a może przede wszystkim – pisał. A Moje lata w Top Gear to książka, w której po raz pierwszy zebrał owoce swojej pracy z tego okresu. To zbiór aż 112 prowokujących i pełnych zwariowanego humoru tekstów mistrza ostrego pióra. To wybór znakomitych felietonów, które dadzą Wam do myślenia i rozśmieszą kaskadami rozbrajających metafor.

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Nie skończyłem czytać tej książki. Nie lubię się zmuszać do robienia różnych rzeczy, a tym bardziej zmuszania się do odnajdywania przyjemności w tym, co nie jest dla mnie przyjemne. Jeremy Clarkson jest ciekawą postacią, ma niezłe poczucie humoru i zawsze lubiłem oglądać "Top Gear", gdy jeszcze był prowadzącym, ale ta książka jest napisana takim językiem, że czytam ją od 2 lat i chyba nigdy jej nie skończę. Pisze nawet o ciekawych rzeczach, ale są one tak ciekawe, że mnie kompletnie nie interesują. Może to kwestia lat i różnicy pokoleń; większość rzeczy, które opisuje miały miejsce długo przed moim urodzeniem się, albo wtedy, gdy byłem dzieckiem. A jednak kręci mnie motoryzacja TYLKO współczesna.

Przeczytaj całą opinię
2017-01-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/195121

jak zwykle zabawny

mój chłopak jest fanem całej serii "top gear", więc książka, która jest kwintesencją humoru Crarksona była idealnym prezentem :)

Przeczytaj całą opinię
2016-12-06
źródło: http://www.empik.com/p1080765232,ksiazka-p

Książka zawiera przegląd felietonów z okresu ok. 20 lat działalności Clarksona. Spodziewałem się po tej pozycji dużo. Szczególnie interesowały mnie felietony z wczesnych lat tj. 90. XX w. Niestety wg mnie książka jest wyraźnie słabsza od pozostałych, które czytałem. Nie wiem czy to dobór tekstów, czy coś innego. W przypadku jednego felietonu (nie pamiętam już czego dotyczył) odniosłem wrażenie, że Clarkson narzeka na coś dla zasady, ale za bardzo nie wiedziałem o co mu właściwie chodzi.

Przeczytaj całą opinię
2016-01-25
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/195121

nie dla kazdego

Mimo ze maz ogladal wszytskie programy ksiazka go nie wciagnela. pelna jest fajnych opowiesci, komentarzy, aczkolwiek czasem przesadzonych.

Przeczytaj całą opinię
2016-11-25
źródło: http://www.empik.com/p1080765232,ksiazka-p

Wybór felietonów z lat 1993-2011. O samochodach i na inne tematy. Czyta się przyjemnie, ale po kawałku - na dłuższą metę robi się nudne - te same poglądy, podobne dowcipy. Tłumaczenie jest dobre, większość niezrozumiałych rzeczy (z kręgu kultury brytyjskiej) jest wyjaśniona w przypisach i leksykonie nazwisk.

Przeczytaj całą opinię
2015-10-06
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/195121

przezabawna

Dla wszelkich fanów motorowych/samochodowych atrakcji jest super. Kupiłam dla męża, który ma świra na punkcie wszelkich pojazdów kołowych (od samochodów, przez motocykle, aż do rowerów) i prezent okazała się strzałem w dziesiątkę. Ksiązka nie jest jedną, wielką, grubą opowieścią tylko jest podzielony na kilkustronicowe felietony. Kilka z nich udało mi się w natłoku spraw również przeczytać. Opowiastki są przezabawne. Bardzo polecam.

Przeczytaj całą opinię
2016-05-30
źródło: http://www.empik.com/p1080765232,ksiazka-p

Jestem zdecydowaną fanką motoryzacji. No cóż, wychowałam się wśród samych facetów, którzy szaleją za motoryzacją więc i mi trochę z tego zostało. Program Top Gear jest majstersztykiem w swojej dziedzinie i nie zapowiada się, żeby nagrano coś lepszego. Prokop czasem palnie coś śmiesznego w swoim polskim programie (nawet nie pamiętam nazwy) jednak święta trójca motoryzacji Hammond-Clarkson-May jest nie do pobicia. Jak na razie zaznajamiam się z książkami Clarksona. Są świetnie rozreklamowane i jest ich wszędzie pełno. Szkoda tylko, że im nowsza książka, tym więcej w niej się powtarza. W kółko pisze o tym samym. W porównaniu do innych książek, ale i do poprzednich rozdziałów. Tak też jest i z książką Moje lata w Top Gear. To zbiór felietonów, które autor opublikował w magazynie, o tym samym tytule, na przestrzeni lat. Clarkson ma specyficzne poczucie humoru i sposób bycia. To trochę takie skrzyżowanie naszych polskich celebrytów: Prokopa z Wojewódzkim. Ci z Was więc, którzy go nie znają (czy to w ogóle możliwe?!) wiedzą czego się spodziewać. Jeśli więc jesteś osobą, która oburza się na osoby o mocnym charakterze, które mają swoje zdanie – na dzisiejsze czasy brutalne i nie do przyjęcia – nie bierzcie się za żadną z książek Clarksona. Ale dla tych, którzy nie są jak salonowe pieski, jego pozycje powinny być w porządku. Nie napiszę, że się spodobają, bo różnie bywa. Trzeba jeszcze mieć to „coś” – czyli zamiłowanie do motoryzacji. Chociaż najmniejsze. Malutkie. Tyci – tyci. Niestety wcześniejsze książki były zdecydowanie lepsze. Może przez to, że były to książki, a nie zbiory felietonów. A jak wiadomo, do magazynu pisze się raz na miesiąc, a nawet i trzy. Często więc się powtarzamy. Przez co zgromadzenie kilku napisanych artykułów w jednym miejscu, niby o czymś innym, doprowadzi do powtórek. Tak jest też w opisywanej książce. Co rusz Clarkson powraca do jakiegoś tematu, opisując go używa nawet takich samych zdań! Co chwile też wraca do Porche 911. Co ciekawe, jego zdanie na przestrzeni kilkakrotnie się zmieniało. Raz nienawidził tego samochodu złorzecząc na każdym kroku, za chwilę jednak stwierdzi, że jest w porządku. Na koniec prowadził Porche trochę szybciej niż zazwyczaj i ryzykowna jazda mu się spodobała. Zdanie więc zostało zmienione po raz kolejny. Oczywiście często mowa była o innym modelu 911 (dla takiego laika jak ja jednak niewielka to różnica). W tej książce możemy też natknąć się na zachwalanie Jaguarów. Clarkson sam posiada jeden z modeli, więc często do niego nawiązuje. Głównie jednak skupia się na supersamochodach. Nie na autach dla przeciętnych obywateli. Nie mówię wcale o takich samochodach, których na polskich drogach spotykamy co kawałek – autkach, które ledwo jadą i są tak leciwe, że pamiętają czasy komunizmu. Fajnie by jednak było gdyby nawiązał i skupił się na autach, których dużo na naszych drogach. Na takich, na które nas stać, albo które bierzemy w leasingach zadłużając się na lata. No, ale… o supersamochodach też ktoś musi pisać. Też ktoś musi je testować. Clarkson twierdzi, że gdyby skupiał się tak jak May, na atutach przeciętnych, nikt nie oglądałby ich programu. Czy ja wiem… wydaje mi się, że gdyby pozostał w takiej samej zabawnej formie, to może i przyciągnąłby więcej widzów. Nie rezygnujmy z drogich aut, jednak zmniejszmy ilość pogadanek o nich. I gitara. Po przeczytaniu książki stwierdzam, że dużo mnie łączy z Jeremym. Imię ma beznadziejne – obydwoje tak sądzimy. On również nie przywiązuje wagi do ubrań. Ja też. Może nie w takim stopniu, jak on. Ja nigdy nie założyłabym do programu brudnych i rozwalonych butów czy jeansów z dziurą na kolanie. Ale strój nie jest najważniejszy. To tylko dodatek. A przejmowanie się tym w taki sposób, jak robią to dzisiejsi celebryci, to już przesada. Podoba mi się też jego podejście do ograniczeń i wykroczeń. Za dużo jest przepisów, które coś nam ograniczają! To moje życie. I dopóki nie krzywdzę innych, mogę z nim robić co zechcę. I np. zakaz jeżdżenia na quadzie po własnym podwórku bez kasku, ochraniaczy etc. Kura, moje podwórko, moje zdrowie, moja sprawa. Wprowadzenie kar cielesnych dla debili, którzy jednak zrobią coś głupiego jest kuszące. Ale… nie przejdzie. Ale chłosta dla debila, który potrąci kogoś na pasach i jakie publiczne ośmieszenie byłoby chyba lepszą karą niż wyrok w zawiasach czy nawet odsiadka 2 lat. Odpocznie w celi za moje pieniądze, wyjdzie i niczego się nie nauczy. Zazdroszczę też córce Clarksona – też chciałabym, żeby ktoś nauczył mnie kręcić „bączki” autem, albo wchodzić w zakręt na ręcznym. Ehh i pomyśleć, że dziewczyna ma tylko 12 lat. Szczęściara. Książkę więc polecam. Pomimo powtórzeń, częstego nawiązywania do tego samego (aa dużo tutaj o ekologii, której autor jest przeciwnikiem) warto do niej zajrzeć.

Przeczytaj całą opinię
2015-10-03
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/195121

Dla miłośników motoryzacji

Książka dla miłośników motoryzacji - Mąż zachwycony a Clarkson jak zwykle w punkt

Przeczytaj całą opinię
2016-05-20
źródło: http://www.empik.com/p1080765232,ksiazka-p

Nie mam prawa jazdy, nie rozmawiam z kumplami na temat samochodów, bo się na nich nie znam, nie dostaję spazmów rozkoszy na widok nowego modelu Porsche, BMW czy Mercedesa. Do niedawna nie oglądałem też Top Gear i nie znałem za bardzo Clarksona. Ale właśnie całkiem niedawno przez przypadek obejrzałem jeden odcinek i co tu dużo mówić wkręciłem się i teraz jak szalony nadrabiam zaległości. Więc gdy w bibliotece ujrzałem tą pozycję od razu złapałem ją w ręce. No i się nie zawiodłem. Zbiór felietonów Jeremy'ego z lat 1993-2010 aż kipi od humoru, ciętych porównań i nie zawsze poprawnych poglądów autora. Czyta się znakomicie, szybko i co chwilę parska śmiechem. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak poszukiwania innych książek Jezzy.

Przeczytaj całą opinię
2015-06-21
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/195121

Zabawnie, błyskotliwie - nie zawiodłam się

Książka zabawna i błyskotliwa. Idealna na prezent dla panów ;)

Przeczytaj całą opinię
2015-12-29
źródło: http://www.empik.com/p1080765232,ksiazka-p
z 5