Noelka

Wydanie
Akapit Press, Łódź, .
Liczba stron
188
Wymiary
14,5 × 20,5 cm
Cykl
JEŻYCJADA
Oprawa
Miękka
ISBN
9788362199068
Waga
0,21 kg
Język
polski
więcej detali

Wszystkie wydania w oprawie miękkiej (2)

  Tytuł Wydanie Stron Cena
Noelka
2016, Akapit Press
188
Noelka
2015, Akapit Press
188

Pokaż też wydania niedostępne (2)

Kategorie

Opis książki

Akcja powieści rozgrywa się w wigilię Bożego Narodzenia, a jej główna bohaterka Elka, rozpieszczona przez ojca, dziadka i wuja, w wieku siedemnastu lat dochodzi do wniosku, że bynajmniej nie wszyscy mężczyźni na świecie darzą ją bezkrytycznym uwielbieniem i skłonni są do ulegania jej woli. Ten jeden dzień poczyni wielkie zmiany w egoistycznej osobowości Elki. Czy to za sprawą Terpentuli, czy Tomcia (wigilijnego Gwiazdora), czy też rodziny Borejków albo innych życzliwych w wigilijny wieczór ludzi, w Elce zachodzi zmiana, i to zmiana na lepsze.

Opinie czytelników

(3.58)
5011 ocen, w tym
154 opinii
5
61
4
71
3
19
2
0
1
3
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Idąc „za ciosem” postanowiłam sobie zrobić małą powtórkę z rozrywki i na nowo odkryć wyjątkowy świat rodziny Borejków. Pomimo tego, że okres Bożego Narodzenia mamy już za sobą, mój wybór padł tym razem na „Noelkę”, czyli część Jeżycjady w całości poświęconą tematyce świąt, a dokładniej magii wigilijnego wieczoru. Nie będę rozwodzić się nad niesamowitym klimatem, jakim przepełniona jest każda książka Małgorzaty Musierowicz, bo jest to fakt absolutnie oczywisty, ale nie mogę nie wspomnieć o przesłaniu dobra i pewnej nostalgii płynącej z powieści, bo choć to książka przeznaczona dla dzieci i młodzieży, myślę, że każdy bez względu na to, do której grupy wiekowej przynależy, może wynieść z lektury coś dla siebie. Tytułowa Noelka to młoda dziewczyna, która prezentuje sobą ewidentnie roszczeniową postawę, którą ja opisuję krótko -wszystko mi się należy, po prostu. Rozpieszczona do granic możliwości, skupia się przede wszystkim na tym, czego żądać od innych. Miłość, poświęcenie uwagi, spełnianie zachcianek i postępowanie w sposób, który dla niej wydaje się być najlepszy – oto główne zadania wszystkich członków rodziny Elki. W sytuacji, w której coś idzie nie po jej myśli, (jak choćby złe potraktowanie przez dziadka chłopaka, który jej się podoba i zakaz wspólnej przejażdżki) spotyka się z jej strony nie tyle z niezadowoleniem, co z chęcią sprawienia komuś przykrości. Dopiero, kiedy w wyniku zrządzenia losu w wigilijny wieczór odwiedza kolejne rodziny zasiadające do kolacji wigilijnej, jej postawa do innych ludzi stopniowo się zmienia (z pewnością nie mały wpływ na metamorfozę naszej bohaterki miała wspólna wędrówka z Tomciem Kowalikiem, który coraz bardziej jej się podoba...;)) Jednak bez względu na przyczyny, zmiana, jaka zachodzi w dziewczynie jest zmianą absolutnie pozytywną. Elka zaczyna dostrzegać, że najważniejsza w życiu jest rodzina i miłość najbliższych, że czasami warto zrobić dla kogoś coś dobrego i to w sposób zupełnie bezinteresowny. Całkiem dużą rolę w nagłej przemianie naszej bohaterki odegrała również rodzina Borejków, której członkowie pomimo różnych przeciwności losu, jakie spotykają na swojej drodze doskonale wiedzą, co w życiu jest naprawdę ważne. Z książki płynie przesłanie, aby cieszyć się z małych rzeczy, które jak się okazuje mają największy wpływ na to, co większość z nas nazywa szczęściem, jak również to, że czasami dobrze jest porzucić złudzenia i skupić się na tym, co jest tu i teraz. Książkę jak każdą z tego cyklu czyta się błyskawicznie i z wielką przyjemnością. Dla mnie jej dodatkową zaletą jest to, że podczas lektury odżywają wspomnienia wszystkich przeżytych szczęśliwie świąt i wielu kolacji wigilijnych, które do tej pory kojarzą się z ogromnym ciepłem w sercu i wywołują łezkę tęsknoty w oku. Polecam gorąco tym, którzy (szczęśliwie dla nich!) wciąż przynależą do młodzieży, jak i tym, którzy przez cały czas pozostają młodzi duchem.

Przeczytaj całą opinię
2017-01-16
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/8750

Noelka

Nad wyraz udany tom, pełen tego, co tak ujęło mnie w Jeżycjadzie – ciepła, uroku, dowcipu, wszystko subtelne, wyważone. Owszem, co bardziej złośliwi mogą się przyczepić, że tanie i naiwne, że wszystkie problemy znikają, że wszystko się cudownie układa. No ale jak inaczej ma być skoro książka jest w świątecznym, wigilijnym klimacie? Może i chwilami trąci o schemat i stereotyp, ale mam takie wrażenie, że taki był zamysł. Przeczytałem gdzieś, że w Jeżycjadzie jedną z najlepszych rzeczy jest to, że co książka to inni bohaterowie, ale przeważnie jednak te same – postaci pierwszoplanowe schodzą na drugi plan i na odwrót, przez co historia staje się wielowymiarowa i przez to ciekawsza. Podpisuję się pod tą opinią, rzeczywiście, jakby się nad tym zastanowić, to składa się to na niezaprzeczalny urok historii.A co do „Noelki” samej w sobie to jestem oczarowany – obok nowych postaci dostaję jednak te starsze, moje ulubione. Znowu wkraczamy do szalonego i nieobliczalnego domu Borejków, jest Cesia, są Mamerciątka, jest Aniela z niezawodnym jak zawsze Bernardem. Czuję się jakbym spotykał się ze starymi znajomymi, z tą różnicą, że ci znajomi ze spotkania na spotkania mają po prostu coraz więcej dzieci ;)Polecam. Udana część, jedna z moich ulubionych.

Przeczytaj całą opinię
2016-05-01
źródło: http://www.empik.com/p1105560859,ksiazka-p

Cudowny prezent pod choinkę, sama dostałam tę książkę na gwiazdkę i był to strzał w dziesiątkę! Świetna powieść dzięki której jeszcze bardziej pokochałam Boże Narodzenie.

Przeczytaj całą opinię
2017-01-14
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/8750

Dzień dobry, przyszłam na kolację wigilijną !

Jeśli ktoś zapytałby mnie z czym kojarzą mi się Święta Bożego Narodzenia, odpowiedziałabym że z choinką, moimi ulubionymi kolędami, z zapachem świątecznego makowca i z Borejkami. Z rodziną Borejków, która nieprzerwanie od 20 lat towarzyszy mi w moich smutkach i radościach. I tak jak na Święta zapraszamy rodzinę do siebie do domu, tak ja zapraszam bohaterów cyklu Jeżycjada na spotkanie. "Noelka" umożliwia nam takie właśnie rodzinne spotkanie, możemy razem z bohaterami spędzić ten wyjątkowy dzień w roku, ogrzać się w cieple ich domu, zobaczyć jak wyglądają przygotowania do Wigilii i jak ona wygląda w poznańskim domu przy ulicy Roosevelta 5. Żadna inna książka o tematyce świątecznej nie dostarczy nam tylu wzruszeń i tyle radości. Polecam czytać co roku przed Świętami Bożego Narodzenia, żeby przypomnieć sobie co jest w tych Świętach najważniejsze.

Przeczytaj całą opinię
2016-01-10
źródło: http://www.empik.com/p1105560859,ksiazka-p

Książka, którą otrzymałam jako prezent bożonarodzeniowy. Trafiony i pożądany. :) Musierowicz w jedyny i niepowtarzalny sposób potrafi ukazać przemianę, jaka dokonuje się w człowieku pod wpływem miłości i ciepła rodzinnego ogniska. To, czego doświadczamy podczas lektury " Noelki", jest właśnie tym, co nazywamy magią Świąt Bożego Narodzenia. ;)

Przeczytaj całą opinię
2017-01-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/8750

Uwaga, spoiler! [pokaż]

Uwielbiam książki M.M,to po pierwsze."Noelka",była to książka pełna magicznego,świątecznego okresu.Najlepsze było w tym,że przeczytałam tą książkę dzień przed Wigilią,więc mogłam jeszcze bardziej poczuć ten klimat.Na początku myślałam,że nie polubię Elki Stryby,bo miała zły charakter,nie tak jak inni bohaterowie.Jednak...W jeżycjadzie można każdego bohatera polubić. Teraz czytam "Pulpecję",więc porównam sobie,które tomy są lepsze.Najwspanialsi byli jak zwykle starzy,dobrzy bohaterowie,z wcześniejszych tomów.Gabriela Borejko ma już dwie córki: Różę,zwaną pyzą i Laurę,zwaną tygryskiem.Ida Borejko szykuje się do ślubu,który będzie się odbywał lada dzień.W pewnym momencie Ida przypomina sobie,że nie kupiła swoich,ślubnych butów.Mila Borejko boi się pierwszego spotkania z teściową Idy.Okazuje się,że to Monika Pałys-koleżanka Mili Borejko ze szkoły.Bardzo zadziwiające jest,też to,że akcja toczy się jeden dzień,w 4 godziny,a książka ma około 180 stron! To już świadczy o wielkim talencie pani Małgorzaty Musierowicz,do pisania.Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o niesamowitym stylu pisania autorki.GORĄCO POLECAM!

Przeczytaj całą opinię
2016-12-27
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/8750

Cała historia ma miejsce 24 grudnia 1991 roku. Główną bohaterką jest zadziorna i wybuchowa, siedemnastoletnia Elka, mieszkająca z zapracowanym, nieznoszącym odpoczynku ojcem i skłóconymi ze sobą dziadkiem i stryjkiem. W ten wyjątkowy, ale deszczowy dzień dziewczyna niespodziewanie trafia do ciepłej rodziny Borejków. Tam poznaje Gabrysię, przy której zadziwiająco dobrze się czuje i znajduje zrozumienie. Jak to bywa u pani Musierowicz. Każda samotna, nieszczęśliwa osoba zyskuje schronienie, wsparcie i wielkie pokłady miłości u Borejków. Nie brakowało też humoru. Najśmieszniejszym fragmentem powieści była rozmowa telefoniczna Ignacego ze sprzedawcą butów. To po prostu trzeba przeczytać.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/8750

Niesamowity wieczór wigilijny u naszych znajomych czyli święta w wydaniu pani Musierowicz. Główną bohaterką tej świątecznej hecy będzie Elka, dziewczyna, delikatnie mówiąc, przyzwyczajona do pewnych wygód i atencji. Jak stwierdził dziadek Metody: "- Ojciec cię z zasady nie bił, bo nie ma pojęcia o hodowli dziewczynek. Mój biedny brat tym bardziej nie ma pojęcia o hodowli dziewczynek. Ja jeden mam pojęcie o hodowli dziewczynek, ale ja nie byłem dopuszczony. Rezultat widzimy". Owy rezultat z hukiem opuści dom w wigilijne popołudnie i popędzi z fochem na spotkanie przygody, powodując po drodze kilka nieprzemyślanych szkód. Przy okazji odwiedzimy oczywiście naszych starych znajomych, z rodziną Borejków na czele. Jako nastolatka zupełnie tego nie zauważałam, ale teraz czuję palący upływ czasu - Gabriela jest już rozwódką z dzieciakami, Ida właśnie próbuje się wydać za mąż, ale na przeszkodzie stoi brak pantofli w rozmiarze czterdzieści jeden ... leci ten czas :) Miła historia, idealna na świąteczny czas.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-25
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/8750

Kolejna część znakomitego cyklu Jeżycjada, tym razem świątecznie. Specjalnie zostawiłam ją sobie na grudzień, żeby poczuć tę magię i wprawić się bardziej w świąteczny nastrój i oczywiście się udało! To, co może być zaskoczeniem to oczywiście fakt, że cała fabuła ma miejsce w jeden tylko dzień. W Wigilię Bożego Narodzenia. Mogłoby się zdawać, że będzie nudno, bo ileż można opisywać sytuacje z niecałych 24 godzin, ale wręcz przeciwnie. Tym razem przenosimy się do rodziny Strybów, chociaż nie zabraknie kultowej, ukochanej rodziny Borejków i... Tomcia Kowalika! Tak jak w "Kłamczusze" był tylko małym brzdącem, to tutaj staje się już dojrzałym, młodym mężczyzną, którego nawiasem mówiąc bardzo polubiłam. Chociaż nie może się równać najwspanialszemu Baltonie (który tutaj też się przewinie). Pojawia się też Laura, jedna z moich ulubionych postaci, więc jestem wniebowzięta. Pamiętam, że jak pierwszy raz czytałam "Noelkę" to polubiłam Elę i teraz naprawdę nie wiem za co ja miałam do niej tyle sympatii... Tym razem mnie nie uwiodła, a wręcz przeciwnie. Rozumiem, że Musierowicz kreując ją chciała pokazać jakieś zagubienie, a potem świąteczne nawrócenie, ale nie. Wybaczcie, ale nie. Może jak dojrzeje, to się zmieni i ja też zmienię zdanie. Niemniej - pozycja cudowna! Świąteczna, klimatyczna, ciepła, pełna humoru.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/8750

Ach, nie mogę uwierzyć, że to już koniec. Książka mnie oczarowała, wzruszyła, doprowadziła momentami do łez i śmiechu oraz z pewnością zostanie w mojej pamięci na zawsze. Jest to zdecydowanie jedna z najlepszych książek spod pióra Musierowicz. Pełna ciekawej fabuły, nagłych zwrotów akcji oraz niespodziewanych odkryć. ,,Noelka'' mile mnie zaskoczyła, ponieważ spodziewałam się czegoś znacznie innego niż otrzymałam. Nowa historia, nieznani bohaterowie i wolna akcja z początku mnie lekko zniechęciła. Jednak nie żałuje i ciesze się, że doczytałam do momentu spotkania z dobrze znanymi nam bohaterami, którzy w mgnieniu oka wprowadzili w powieści dobrze nam znany miły klimat. Główna bohaterka Elka jest upartą dziewczyną, która za wszelką cenę musi postawić na swoim i trzyma się swojego zdania do końca. Kieruje się emocjami i jak to zawsze bywa wychodzi jej to raz na dobre, a raz na złe. Poznaje przez przypadek tajemniczego Tomka, z którym wyrusza w stroju aniołka, aby rozdawać po domach prezenty (co jak się okaże nie jest wcale tak nudny zajęciem jakby się wydawało). Co do Tomka jest to bardzo pogodna postać, która nie boi się napotkanych na drodze wyzwań. Śmiało wyznaje swoje racje i często doprowadza do śmiechu. Ta część jest zupełnie inna i z własnym charakterem. Momentami wyczuwamy klimat wcześniejszych książek, który nadaje całość i to jest najpiękniejsze. Z przyjemnością czytałam stronę za stroną, a niespodzianek nie było końca. No, bo co to byłaby za Wigilia bez szczęśliwych zakończeń?

Przeczytaj całą opinię
2016-10-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/8750
z 16