Oddam ci słońce

Wydanie
Otwarte, kraków, .
Liczba stron
400
Oprawa
Miękka
ISBN
9788375153545
Waga
0,34 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

JUDE Czasem nawet najpiękniejszy świat, w którym wschody słońca trwają cały czas, nie może wynagrodzić doznanych krzywd. Pełna energii buntowniczka zabiegająca o uwagę matki. Samotna i skrycie romantyczna. Podjęła wiele złych decyzji, których skutki musi ponieść. Kiedyś brat bliźniak był jej najlepszym przyjacielem... NOAH Czasem pragniesz czegoś tak bardzo, że jesteś gotów oddać za to cały świat. Nawet słońce. Noah jest nieśmiały i delikatny. Skonfliktowany z ojcem, silnie związany z matką. Zakochany w sztuce. Marzy o tym, żeby zostać artystą. Jednak staje się kimś, kim nigdy nie chciał być. Kiedyś on i Jude, jego siostra bliźniaczka, byli nierozłączni…

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Muszę zacząć od tego, że nie jestem fanką książek młodzieżowych, nigdy wielką ich miłośniczką nie byłam, jednak kiedy wyszłam już z wieku bohaterów tych pozycji to tak naprawdę przestałam po nie sięgać, gdyż nie potrafiłam utożsamiać się z postaciami. Oczywiście zdarza mi się od czasu do czasu sięgnąć po gorąco polecaną książkę z tego gatunku, jeśli wydaje mi się, że może mi się spodobać, jednak rzadko kończy się to miłością "Oddam ci słońce" właśnie okazało się tym wyjątkiem, który skradł mi serce. Jest to przede wszystkim historia o relacjach rodzeństwa, o dorastaniu i podążaniu za głosem serca. Jandy Nelson porusza również kilka innych tematów takich jak miłość, śmierć, żal, zazdrość, jednak robi to wszystko w bardzo wyważony sposób. Nie wiem co tak naprawdę najbardziej skradło moje serce: bohaterowie - Jude i Noah to wspaniałe, skomplikowane i nieidealne postacie, które momentami irytują, jednak przez większość czasu życzymy im jak najlepiej. Język narracji - po prosty świetny! To co przeszkadzało mi w "Niebo jest wszędzie" tutaj było zupełnie naturalnym i idealnym środkiem wyrazu. Historia - podbijająca serce, niszcząca emocjonalnie, jednak zostawiająca tu i ówdzie skrawki nadziei. A dodatkowe elementy sztuki wspaniale wzbogaciły fabułę. Nie chcę się więcej rozpisywać - szczerze i gorąco polecam tę pozycję. Nawet jeśli tak jak ja nie jesteście fanami książek młodzieżowych, myślę że przynajmniej na jakimś polu ta pozycja do Was trafi. Mój regał z książkami patsy-books.blogspot.com

Przeczytaj całą opinię
2017-05-06
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/258666

Czytając tą książkę miałam wrażenie jakbym "czytała" o

Każde zdanie w tej książce jest niemal, że magiczne. Charakter i historia bohaterów jest bardzo dobrze opisana i rozbudowana. Przywiązałam się do nich niemal od razu, dzięki czemu moje nastawienie do nich zmieniało się z biegiem książki. Dalej nie potrafię wybrać ulubionej postaci. Każdą postać pokochałam w jakiś sposób, nawet jeżeli na początku wydawało się to niemożliwe. Styl autorki naprawdę piękny. Wraz z emocjami przelewała się przez moje ciało cała paleta kolorów (Nie wiem jak to inaczej mogłabym nazwać. Sama okładka jest mocno kolorowa, ale wnętrze książki jeszcze bardziej). Gdy czytałam widziałam najróżniejsze kolory, obrazy, rzeźby i żałowałam, że nigdy nie zobaczę na żywo tej sztuki, która jest tam tak pięknie opisana. Jestem zachwycona jak Noah (szczególnie on, chociaż Jude też ma piękne spojrzenie na świat) opisuje ludzi i cały świat. Jego wrażliwość mnie ujęła i patrzenie jego oczami na świat było cudownym przeżyciem. Za to Jude (którą poznajemy, kiedy ma 16 lat) uwielbiam za jej duszę buntownika, ale również za romantyzm oraz (o dziwo) dojrzałość, której brakowało mi u trzynastoletniego Noaha. Zdecydowanie NAJLEPSZA KSIĄŻKA 2016 i bardzo żałuję, że zabranie się do niej zajęło mi chyba ponad pół roku.

Przeczytaj całą opinię
2016-09-12
źródło: http://www.empik.com/p1109464492,ksiazka-p

Książka mówi o miłości, zaufaniu i o tym, jak kłamstwo może wywrócić życie do góry nogami. Jest poruszony temat homoseksualizmu oraz tolerancji. Pani Nelson świetnie przedstawiła dorastanie nastolatków i problemy z jakimi muszą żyć. Im dalej ją czytałam, tym bardziej byłam pewna, że naprawdę jest świetna. Pani Jandy tak potrafiła wykreować świat, że chwilami chciało się płakać, chwilami śmiać. Ona nie pisała tej książki, ona malowała słowami... Jeśli chodzi o postacie, są bardzo dobrze wykreowane. Można zobaczyć postacie Noaha i Jude, jak i świat wokół rodzeństwa. Czy polubiłam głównych bohaterów? U mnie było to bardzo zawiłe. Raz pokochałam postać a zaraz jej nienawidziłam. Wydawali mi się dość dziwni, Noah wszystko widział jak obraz, a jego siostra tak przesądna, wszędzie nosiła ze sobą cebulę. Powiem szczerze, że chwilami trochę mnie to denerwowało. Dopiero na koniec miałam pewne refleksje i pokochałam bohaterów. Okładka jest śliczna, barwna i wakacyjna. Cieszę się, że nie mamy tej zagranicznej. Jest pisana w pierwszej osobie, na przemian przez Noaha i Jude. Jest jedna różnica, Noah mówi historię sprzed dwóch i trzech lat, a Jude o teraźniejszości, czyli kiedy mieli po szesnaście lat. Oboje mówią w czasie teraźniejszym.

Przeczytaj całą opinię
2017-05-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/258666

Najlepsza książka świata

Po przeczytaniu tej książki poprostu jestem w wielkim szoku Najbardziej wciągnęła oraz poruszyła mnie historia Noaha Ta książka mnie bardzo wiele nauczyła jestem z niej mega zadowolona !!

Przeczytaj całą opinię
2016-08-06
źródło: http://www.empik.com/p1109464492,ksiazka-p

Cudo. Jedna z najpiękniejszych książek jakie czytałam.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/258666

Komu oddać Słońce?

Mogłabym skłamać i napisać: Tak, wiem, co opowiedzieć o tej książce. Przedstawić ją tak, jak na to zasługuje. Ale tak się nie da, myśli cały czas krążą i zmieniają swój bieg. Tym oto wstępem zapraszam do recenzji książki, która chwyciła za serce, jednocześnie napełniając je słoneczną nadzieją i zapachem farb, gliny i pysznego ciasta. Oddam Ci Słońce to powieść o wszystkim. O życiu, o silnej więzi rodzeństwa, która jednocześnie jest taka krucha, o uczuciach, pasjach, wzlotach i upadkach. Nie da się wyrazić jasno, o czym konkretnie jest. Mogłabym porównać tę powieść do wielkiego obrazu, w którym znajdziemy wszelkie palety barw, gdzie każda barwa oznacza co innego. Na pierwszym planie pojawiają się NoahiJude, dwojka rodzeństwa, która myśli i czuje tak samo. Swoją wyobraźnią budują świat na nowo, zagarniając dla siebie wszelkie drzewa, chmury, słońce, niebo, rzeki i inne cuda natury. Wydawałoby się, że nic ich nie rozdzieli, ale parę, zdawałoby się małych przeszkód, rozdzielą ich, zostawiąjc ich na pastwę własnego "ja", które silnie chcą odnaleźć.Główni bohaterowie są tak plastyczni, zbudowani z krwi i kości, naprawdę dawno nie spotkałam takich osobowości, które zmusiłyby mnie do przemyśleń, czy zastanowienia się nad własną osobą. I jestem uszczęśliwiona tym, że nawet pozostali bohaterowie mieli własny charakter i każdy był na swój sposób inny i unikalny.Każde zdanie w tej książce było przemyślane, pisane z lekkością, o jaką bym nie przypuszczała. W notesie zapisałam sobie pewne stwierdzenie, a mianowicie intensywność doznań. To idealnie pasuje do tej powieści. Feeria barw, emocji, naprawdę ciężko to opisać, jeśli nie przeczytało się tej powieści. Tu, nawet coś, co wydawałoby się brzydkie, jest przedstawione tak, jakby był to najcenniejszy dar od świata. Szara zwyczajność staje się magiczna i niecodzienna, pokazując inny pogląd na świat. Uczucia, pozytywne, negatywne są tak dosadne, jakbym to ja je odczuwała, a nie główni bohaterowie. Każdy z z nich, w swoich rozdziałach pisze własną historię. Czy skończy się ona dobrze, czy źle, o tym musicie przekonać się sami. Miłość do sztuki, ale nie tylko, to coś, co wyróżnia tę pozycję spośród innych. Komunikacja za pomocą obrazów, przekazywanie swoich uczuć przez rzeźby i fotografowanie momentów, które chciałoby się zapamiętać na wieki. Książka ta pokazuje przede wszystkim, jak indywidualność jest ważna, często jednak pomijana, bo co pomyślą o nas inni? Dzięki tej pozycji, wielu z nas może wreszcie odważy się, by żyć swoim życiem, ułożyć je na swoje, a nie czyjeś podobieństwo. I starać się oddać komuś Słońce, bo w końcu mamy do oddania tylko jedno, a szczęście to ulotna rzecz.Recenzja pochodzi z natalie-and-books.blogspot.com

Przeczytaj całą opinię
2016-07-13
źródło: http://www.empik.com/p1109464492,ksiazka-p

Tekst pochodzi z bloga: http://amandaasays.blogspot.com/ JUDE I NOAH Bliźniacy, dawniej nierozłączni, komunikujący się bez słów. Teraz obce sobie osoby. Co sprawiło, że ich relacja pękła jak nić i na próżno szukać porozumienia? Autorka wykreowała niezwykle intrygujących bohaterów. Wydaje się, że tak różnych od siebie, a jednocześnie tak podobnych, gdy poznamy ich dokładniej. On maluje w głowie wszystko, co go otacza. Ona, szuka rady na każdy problem w świętej księdze zmarłej babci i nawiązuje dziwne kontakty. Oboje są artystami i oboje zabiegają o względy rodziców. Czy miłość rodzicielska naprawdę jest tak ogromna i nieograniczona? SPECYFICZNA To pierwsze słowo, jakie kojarzy mi się z tą książką. Bo ewidentnie Oddam ci słońce jest powieścią specyficzną. Relacja między bliźniakami, artystyczne wstawki obojga bohaterów w narracji, złożona historia, niezwykły klimat. Jestem przekonana, że stąd ta masa rozmaitych opinii, od bardzo krytycznych po zachwyty. Przyznam, że mi przypadła do gustu i odnalazłam się w tej historii. Może aż tak wielkiego szału nie było i nie popadnę w zachwyty, ale nie odmówię książce tego, że wciągnęła mnie i zapewniła mi miło spędzony czas. A właśnie tego od niej wymagałam. WIELOWARSTWOWA Po przeczytaniu opisu z okładki, od razu nasunęło mi się kilka pomysłów, co do tego, o co może w tej książce tak naprawdę chodzić i przyznam, że chociaż prawda z wierzchu może wydawać się łatwa do odgadnięcia, to jednak dopiero po przeczytaniu całości można odkryć mnogość tematów, jakie poruszyła autorka. Skomplikowane relacje bliźniaków ze sobą i z rodzicami to tylko jeden z całego wachlarza wątków, jakie przewijają się na kartach powieści. Mamy też coś o życiu zgodnym z samym sobą, o odkrywaniu siebie, o miłości, błędach, kłamstwach oraz o godzeniu się ze stratą. I wszystko to jest tak umiejętnie ze sobą powiązane, że przez książkę się płynie. Przyznam, że nie spodziewałam się, że aż tak wiele różnych tematów zostanie tu przedstawionych i autorka zdecydowanie dostaje za to plusa. Kolejny należy jej się za dopasowanie do historii niezwykłego klimatu i ciekawych bohaterów (nie tylko tych pierwszoplanowych). STRUKTURA Książka podzielona jest na rozdziały opowiadane naprzemiennie przez Jude i Noaha. Chłopak opowiada nam wydarzenia z przeszłości, zaś jego siostra uzupełnia historię o czas teraźniejszy, wspominając niekiedy dawne czasy. Opowieść zazębia się, pojawiają się różne punkty widzenia, jedno z rodzeństwa dopowiada to, czego u drugiego się nie dowiedzieliśmy. Wiek bohaterów, podany na początku każdego rozdziału pozwala nam lepiej odnaleźć się w fabule i pokazuje, jak blisko wyjaśnienia jesteśmy. I tak, w pewnym momencie ich historie się zbiegają i poznajemy prawdę. Spodobało mi się takie rozwiązanie, gdyż dzięki temu mogliśmy zajrzeć do głów obojga bliźniaków i poznać ich myśli oraz całą historię ich oczyma. PODSUMOWUJĄC Oddam ci słońce to historia, którą zdecydowanie warto poznać. Może nie każdego zachwyci, jednak pojawia się w niej wiele wątków, które mogą zainteresować nie tylko artystyczne dusze, jak to ktoś kiedyś o tej książce stwierdził. Mnie może nie rozłożyła na łopatki, ale bardzo się cieszę, że miałam możliwość ją przeczytać. Jeśli czujesz, że mogą to być Twoje klimaty - nie czekaj dłużej i sięgnij po książkę. Ja zdecydowanie ją polecam.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-21
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/258666

Wyjątkowa!

"Oddam ci słońce" to przede wszystkim piękna i wyjątkowa powieść. Rzadko zdarza się, żeby jedna książka wywołała u mnie tyle emocji i zmusiła do tak wielu przemyśleń. Lektura powieści Jandy Nelson sprawiła, że zacząłem zastanawiać się nad kwestiami, na które nigdy wcześniej nie poświęcałem czasu. Autorka w bardzo zręczny sposób porusza ważne tematy, na które warto poświecić kilka chwil. Mimo to "Oddam ci słońce" nie jest powieścią ciężką, ani specjalnie trudną. Dzięki umiejętnościom pisarskim Nelson, tak ważne kwestie jak samotność, tolerancja, odrzucenie są podane w bardzo przystępny i zrozumiały sposób, niepozbawiający przy tym ich wagi i znaczenia. Wartości, jakie niesie za sobą ta książki zrobią wrażenie zarówno na młodzieży, jak i na koneserach literatury.Jak to ktoś powiedział - "Oddam Ci Słońce to powieść namalowana słowami". Całkowicie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Na każdej stronie wyczuwalny jest niesamowity klimat, który towarzyszy nam przez całą książkę. Każde słowo zostało tu umiejętnie dobrane, dzięki czemu wszystko tworzy niezwykle dopracowaną i barwną powieść. To książka, która ocieka pasją, sztuką i kolorami. Dzieło Jandy Nelson jest jak obraz, który można oprawić w ramkę i powiesić na ścianie. Oddam ci słońce to nie tylko powieść o sztuce, to powieść, która sama w sobie jest sztuką.Powieść Jandy Nelson to pięknie napisana, poruszająca ważne tematy, refleksyjna książka. To tytuł, który wyniósł literaturę młodzieżową na nowy poziom. Po tych wszystkich ckliwych romansidłach, w końcu nastała pora na inteligentną, przejmującą i wzruszającą książkę z przesłaniem. Niezwykle rzadko spotykamy się z tego typu powieściami. Powieściami, które wywierają na nas ogromne wrażenie, i do których nie raz będziemy chcieli powrócić. A "Oddam ci słońce" jest właśnie jedną z nich.Cała recenzja do poczytania na:http://mybooktown.blogspot.com/2016/04/oddam-ci-sonce-jandy-nelson.html

Przeczytaj całą opinię
2016-04-09
źródło: http://www.empik.com/p1109464492,ksiazka-p

Muszę przyznać, że trochę się obawiałam sięgnięcia po tę książkę, ponieważ ostatnimi czasy bardzo popularne powieści, uwielbiane przez większość czytelników z reguły nie przypadają mi do gustu i zbierają u mnie zaskakująco negatywne opinie. Nie mam pojęcia czym tak naprawdę jest to spowodowane, niemniej jednak w jakiś dziwny sposób zależało mi na tym, aby „Oddam ci słońce” nie dołączyło do tego grona i znalazło się wśród książek, które będę bardzo miło wspominać. I tak się o dziwo stało – powieść Jandy Nelson jeszcze długo pozostanie w mojej pamięci. „Oddam ci słońce” opowiada o losach bliźniaków – Noah i Jude – na przestrzeni zaledwie kilku lat. To historia przede wszystkim o ogromnej miłości, ale także o relacjach między rodzeństwem i rodzicami, o zagubieniu i poszukiwaniu swojej własnej tożsamości. Jest to lektura opowiadająca o próbie znalezienia porozumienia między dwójką osób, które kiedyś były sobie bliższe, niż można byłoby przypuszczać. Przelewając swoje wrażenia na klawiaturę boję się, że nie oddam sprawiedliwości temu, jak fantastyczna jest to powieść i jak zadziwiający ogrom emocji ona we mnie wywołała. Chyba żadne słowa nie będą w stanie przedstawić tego, co dokładnie czułam, czytając tę książkę i choćbym nie wiem jak bardzo się starała, to i tak nie będę potrafiła pokazać wam tego, jak wielkie wrażenie wywarła na mnie historia Noah i Jude. Czasami, w przypadku bardzo wyjątkowych książek, recenzowanie ich jest znacznie trudniejsze, niż mogłoby się wydawać. „Oddam ci słońce” jest jedną z tych powieści, przy której naprawdę nie mogę znaleźć odpowiednich słów, aby pokazać choć ułamek tego, co czułam czytając tę książkę. Historia opisana jest z dwóch perspektyw – z punktu widzenia Noah, gdy ma on 13/13,5 lat oraz z punktu widzenia 16-letniej Jude. Relacja łącząca tę dwójkę jest naprawdę niesamowicie przedstawiona – dwójka ludzi kochająca się najbardziej na całym świecie, z pozoru sprawiająca wrażenie, jakby dzielili między sobą jeden wspólny umysł, z biegiem czasu i z powodu przeróżnych zawirowań losu zaczyna się coraz bardziej od siebie oddalać. Niedopowiedzenia, niewyjaśnione sytuacje, sekrety i tajemnice sprawiają, że Noah i Jude coraz bardziej się od siebie odsuwają oraz zaczynają kroczyć indywidualnymi, niezależnymi od siebie ścieżkami. I pomimo ogromnego poczucia winy ciążącego na obojgu z nich, pomimo żalu, wciąż, niczym dobre duszki troszczą się o siebie i w jakiś drobny sposób starają się być dla siebie oparciem, chociaż dla każdego z nich jest to zadanie bardzo trudne do wykonania. Wszystkie emocje przepełniające bohaterów, wszystkie przytłaczające ich uczucia autorka przedstawiła tak namacalnie, że podczas czytania tej książki czułam dosłownie wszystko – cały ten żal, cały smutek, całe rozczarowanie i złość, dzięki którym znikome chwile radości stawały się jeszcze bardziej cenne. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak barwnych autorka stworzyła bohaterów, jak rzeczywiści i prawdziwi się oni wydawali – nie tylko bliźniacy, także postacie drugoplanowe. Jedyną rzeczą, której mi tutaj brakowało, była perspektywa 16-letniego Noah, której brak wywołał we mnie uczucie ogromnego niedosytu. Cały czas miałam wrażenie takiej dziwnej pustki, i choć narracje Noah i Jude bardzo fajnie się uzupełniały, chociaż oboje z nich udało mi się poznać w równie dużym stopniu, to jednak brak tej perspektywy starszego Noah bardzo mi doskwierał. Elementem, który najbardziej mnie zachwycił w przypadku tej książki jest zdecydowanie język autorki. Język tak plastyczny, tak szalenie barwny, że czytanie tej powieści było doznaniem, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Cudownie poetycki, pełen metafor styl Jandy Nelson sprawiał, że tworzone przez nią zdania trafiały prosto w głąb mojej duszy i choć zdaję sobie sprawę z tego, że brzmi to aż do bólu banalnie, to inaczej niestety nie potrafię opisać tego, jaki wpływ na mnie miał sposób pisania tej historii. Autorka nie pisze tej książki, ona ją maluje niczym najznakomitsza artystka w taki sposób, że podczas jej czytania przed moimi oczami rozgrywał się taniec tak oszałamiającej feeri najpiękniejszych barw, że brudna szarość rzeczywistości znikała w mgnieniu oka, gdy tylko brałam „Oddam ci słońce” do ręki. Cudowna lekkość języka Jandy Nelson sprawiała, że przez jej powieść dosłownie płynęłam i najchętniej płynęłabym znacznie dłużej, gdyby nie to, że ta opowieść – jak wszystko inne – musiała się kiedyś skończyć. „Oddam ci słońce” jest tak naprawdę powieścią o trudach codziennego życia, o poszukiwaniu swojej własnej tożsamości, o popełnianych błędach i dokonywanych wyborach, które mają niesamowicie duży wpływ na naszą przyszłość. O podejmowanych decyzjach, których zaczynamy żałować, a które w pewien sposób bardzo silnie kształtują nasz charakter, o godzeniu się z rzeczywistością i stawaniu naprzeciw przeciwnościom losu i kłodom rzucanym pod nogi. Jest to niesamowicie ekscytująca opowieść o silnych i szalenie skomplikowanych relacjach przeplatających się między rodzeństwem a rodzicami, a także przede wszystkim „Oddam ci słońce” jest zaskakująco dojrzałą i przemyślaną powieścią o miłości i przyjaźni, która ma wiele różnych nazw i odcieni. Jeszcze długo będę żyła tą powieścią, tego jestem pewna. Długo będę wspominała pięknie wykreowanych bohaterów, szczególnie Noah, którego losy wydały mi się zaskakująco bliskie. Za każdym razem, gdy przymknę oczy i pomyślę o tej książce przypomnę sobie, jak cudownym doznaniem było czytanie tej powieści, jak niesamowicie wiele barw wprowadziła ona do mojego życia – chociaż na tę krótką chwilę. Myśląc o tej książce nieustannie będę zastanawiała się nad tym, jak czasami rozpacz i strata paradoksalnie stają się jedyną szansą na podtrzymanie tonącej rodziny, ale przede wszystkim pomyślę o tym, jak szalenie intensywną i zaskakującą mieszankę tworzy smutek przeplatający się z radością, którego ulotne wrażenie – pomimo odłożenia książki na półkę – będzie mnie dręczyć jeszcze przez wiele długich miesięcy.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-06
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/258666

Wyjątkowa!

"Oddam ci słońce" to przede wszystkim piękna i wyjątkowa powieść. Rzadko zdarza się, żeby jedna książka wywołała u mnie tyle emocji i zmusiła do tak wielu przemyśleń. Lektura powieści Jandy Nelson sprawiła, że zacząłem zastanawiać się nad kwestiami, na które nigdy wcześniej nie poświęcałem czasu. Autorka w bardzo zręczny sposób porusza ważne tematy, na które warto poświecić kilka chwil. Mimo to "Oddam ci słońce" nie jest powieścią ciężką, ani specjalnie trudną. Dzięki umiejętnościom pisarskim Nelson, tak ważne kwestie jak samotność, tolerancja, odrzucenie są podane w bardzo przystępny i zrozumiały sposób, niepozbawiający przy tym ich wagi i znaczenia. Wartości, jakie niesie za sobą ta książki zrobią wrażenie zarówno na młodzieży, jak i na koneserach literatury.Jak to ktoś powiedział - "Oddam Ci Słońce to powieść namalowana słowami". Całkowicie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Na każdej stronie wyczuwalny jest niesamowity klimat, który towarzyszy nam przez całą książkę. Każde słowo zostało tu umiejętnie dobrane, dzięki czemu wszystko tworzy niezwykle dopracowaną i barwną powieść. To książka, która ocieka pasją, sztuką i kolorami. Dzieło Jandy Nelson jest jak obraz, który można oprawić w ramkę i powiesić na ścianie. Oddam ci słońce to nie tylko powieść o sztuce, to powieść, która sama w sobie jest sztuką.Powieść Jandy Nelson to pięknie napisana, poruszająca ważne tematy, refleksyjna książka. To tytuł, który wyniósł literaturę młodzieżową na nowy poziom. Po tych wszystkich ckliwych romansidłach, w końcu nastała pora na inteligentną, przejmującą i wzruszającą książkę z przesłaniem. Niezwykle rzadko spotykamy się z tego typu powieściami. Powieściami, które wywierają na nas ogromne wrażenie, i do których nie raz będziemy chcieli powrócić. A "Oddam ci słońce" jest właśnie jedną z nich.Cała recenzja do poczytania na:http://mybooktown.blogspot.com/2016/04/oddam-ci-sonce-jandy-nelson.html

Przeczytaj całą opinię
2016-04-09
źródło: http://www.empik.com/p1109464492,ksiazka-p
z 29