Podróże z Herodotem

Wydanie
Czytelnik, Warszawa, .
Liczba stron
284
Wymiary
13,0 × 20,5 cm
Oprawa
Twarda
Język
polski
więcej detali

Wszystkie wydania w oprawie twardej (5)

  Tytuł Wydanie Stron Cena
Podróże z Herodotem
2016, Czytelnik
284
36,43
Podróże z Herodotem
2016, Czytelnik
284
Podróże z Herodotem
2015, Czytelnik
284
Podróże z Herodotem
2014, Agora
216
Podróże z Herodotem
2013, Czytelnik
284

Pokaż też wydania niedostępne (4)

Kategorie

Opis książki

Ryszard Kapuściński wysoko cenił dzieło Herodota i to właśnie on zauważył, że "[...]zawsze mówi się o nim jako o historyku, o tym, czy było dokładnie tak, jak on pisał, czy może inaczej. Nikt nie zwrócił jednak uwagi, że Herodot był przede wszystkim pierwszym, wspaniałym reporterem....". Podróże z Herodotem są pochwałą Ryszarda Kapuścińskiego dla zasług starożytnego historyka i podróżnika, ale też autoportretem samego autora Szachinszacha, ogarniętego pasją podróżowania i poznawania świata.

Opinie czytelników

(3.73)
3135 ocen, w tym
141 opinii
5
58
4
63
3
15
2
5
1
0
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Jednym zdaniem opisałbym tę pozycję: spodziewałem się więcej. Jest to książka ciężka do zrecenzowania. Miesza się w niej historia i teraźniejszość. Ale o jednym i o drugim jest za mało. Koniec końców czytelnik nie dostaje ani jednego ani drugiego. Niemniej koniec książki jest wart przeczytania wszystkiego co wcześniej. Nie chcę zdradzać, ale te kilkanaście ostatnich stron warto przeczytać kilka razy, bo są tam uniwersalne prawdy, ciekawe myśli i przemyślenia.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-25
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/32216

Dwóch wielkich w podróży

Jedna z ostatnich książek Kapuścińskiego.Wielki, polski reporter wspomina po latach swoje pierwsze wyprawy za granicę i opisuje, jaki wpływ na jego twórczość miały Dzieje Herodota.Podróże z Herodotem to już moje trzecie spotkanie z Ryszardem Kapuścińskim. O ile jednak poprzednio było dość lekko i przyjemnie, tak tym razem trafiłam na lekturę nieco cięższą w odbiorze, niż te, które dane było mi poznać wcześniej.Nie jest to ani typowy reportaż, ani typowa autobiografia. W tej pracy Kapuściński opowiada nam o swoich pierwszych podróżach już z perspektywy czasu, tłumacząc czytelnikowi jak wielki wpływ miał na niego Herodot i dlaczego. Czytając, obserwujemy właściwie dwie historie: pierwszą, będącą życiem autora i drugą, opisywaną lata temu przez greckiego historyka, obdarzoną komentarzami naszego polskiego reportera.Muszę przyznać, że mam co do tej lektury bardzo mieszane uczucia.Początkowo po prostu mnie zafascynowała: Kapuściński posługuje się naprawdę piękną polszczyzną, a to, w połączeniu ze wspomnieniami z czasów PRLu momentami przyprawiało mnie o dreszcze. Jak to musiało wtedy być? Tak wyjechać w nieznane, nie mając pojęcia, gdzie tak naprawdę się jedzie, a jednak jechać i musieć o tym pisać. Początkowo autor wplatał gdzieś tam Herodota, nawiązując do niego w trakcie, co było naprawdę ciekawym zabiegiem. Niestety, im więcej stron upływało, tym bardziej autor skupiał się na Greku, a nie na sobie, co powoli, powolutku zaczęło mnie irytować i po prostu nudzić.Nie chcę powiedzieć, że był to zły zabieg. Co to, to nie! Jeśli ktoś jest zainteresowany historią Grecji na pewno odnajdzie się w tej książce Kapuścińskiego, zwłaszcza, że jak wspominałam wcześniej, autor doskonale posługuje się naszym językiem. Jakby tego było mało jest zwięzły i konkretny, przez co dla wielu ta pozycja będzie naprawdę zbawienna. Świat widziany oczyma autora jest bardzo ciekawy i barwny, a jego komentarz do tekstów Herodota często zmusza do krótkiej refleksji. Niemniej, mi tak bardzo spodobały się początkowe opisy życia Kapuścińskiego, że chciałam czytać o nim, a nie o Herodocie.By nie było niedomówień, pozwólcie, że wyjaśnię kilka podstawowych spraw. W tym dziele nie mamy typowego bohatera: choć Kapuściński i Herodot odkrywają taką rolę to nie mogę powiedzieć, że zostali w jakiś sposób wykreowani. W końcu to reportaż, nie powieść. Przy tym w Podróżach z Herodotem roi się od rozmyślań i opisów, a ewentualne dialogi to pojedyncze zdania, nic więcej. Niemniej, to książka, która została napisana do masowego odbiorcy, a nie do elity społeczeństwa: reportaż jest po części literaturą rozrywkową i o ile temat interesuje odbiorcę to naprawdę może dostarczyć wrażeń i emocji.Podróże z Herodotem choć naprawdę mocno próbowały, to ostatecznie mnie nie porwały. Nie mogę jednak nie docenić warsztatu i osobowości Kapuścińskiego oraz nie polecić tej pozycji. Każdy zainteresowany powinien po nią sięgnąć, bo czemu nie? :) Polecam ją zwłaszcza tym, który uwielbiają podróże oraz interesuje ich, choć trochę, historia starożytnej Grecji.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-26
źródło: http://www.empik.com/p1070309903,ksiazka-p

Ta książka to powrót Ryszarda Kapuścińskiego do czasu jego pierwszych podróży. Nie była pisana w ich trakcie, ale grubo później, więc są to również pewnego rodzaju wspomnienia. A "Podróże z Herodotem" zaczynają się od jego pierwszej wyprawy - do Indii. Został tam wysłany, aby napisać reportaż dla gazety, w której pracował. Na drogę dostał od swojej szefowej "Dzieje" Herodota, starożytnego pisarza, który spisał wybrane antyczne historie, o których usłyszał lub był ich naocznym świadkiem. I tak też owo dzieło towarzyszyło naszemu reporterowi w podróżach po Azji Mniejszej, Afryce, Indiach i Chinach. Lecz dla niego często starożytność wydawała się ciekawsza od teraźniejszości. W tej książce znajdziemy mnóstwo refleksji na różne tematy, począwszy od tego, w jaki sposób Herodot zbierał informacje. Stawia nam pytania, nad którymi sami musimy się zastanowić, gdyż nie daje nam jasnych odpowiedzi. Z Kapuścińskim miałam do czynienia już w gimnazjum, kiedy to czytaliśmy fragmenty "Faraona". Kolejnego spotkania nie planowałam, jednak polonista zadecydował inaczej. I co mogę powiedzieć po przeczytaniu tej książki? Że jest nudna. Każda strona strasznie się dłuży i odnosiłam wrażenie, że ona się nigdy nie skończy. Często też sama zastanawiałam się: czy to jest utwór Kapuścińskiego czy Herodota? Bo chyba połowa książki to cytaty z "Dziejów". I szybciej z tej książki dowiemy się o przebiegu bitwy pod Termopilami niż o tym, jak wyglądał pobyt Kapuścińskiego w Etiopii chociażby. Nudna, nużąca i męcząca. Do mojego życia nie wniosła absolutnie nic i nie pobudziła mnie do refleksji, a i z przemyśleniami autora się nie zgadzam, już nie mówiąc o tym, jak niemiłosiernie potrafił mnie denerwować. Zdecydowanie nie polecam - dla mnie ta podróż nie okazała się pasjonująca.

Przeczytaj całą opinię
2017-04-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/32216

Podróżujemy z Kapuścińskim i Herodotem jednocześnie. Jest to podróż po dziejach, krajach, ale przede wszystkim po ludzkiej egzystencji. Pozwala poszerzyć horyzonty, otworzyć się na różne perspektywy. Uczy mądrego patrzenia na świat, na kulturę, a w końcu na jednostkę. Niezwykle rozbudza wyobraźnie. Wątki historyczne podane w bardzo przystępny sposób.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-16
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/32216

Idąc za "każdy powinien przeczytać choć jedną książkę Kapuścińskiego" Wybrałem tę i na pewno przygody z książkami tego autora nie skończę

Przeczytaj całą opinię
2017-03-16
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/32216

Nie czytałem lepszych reportaży. Pomysł połączenia ze sobą opisów podróży po świecie z motywem antycznych wojaży Herodota jest tylko potwierdzeniem geniuszu Kapuścińskiego

Przeczytaj całą opinię
2017-03-15
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/32216

Kapuściński to nazwisko - marka. Jego pisanie jest proste, celne i przyjemne w odbiorze. Dodatkowo uczy. "Podróże z Herodotem" to jedna z najlepszych pozycji tego autora. Czytając podróżowałam... naprawdę podróżowałam... 8/10

Przeczytaj całą opinię
2017-03-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/32216

To już moja druga biografia Kapuścińskiego po "Autoportrecie Reportera". Cieszę się, że nie zadowoliłem się tylko pierwszą pozycją i sięgnąłem po coś więcej. Prawdopodobnie dałem się skusić tytułowi, gdyż jestem wielkim pasjonatem historii - zwłaszcza starożytnej, a postać Herodota jako pierwszego historyka już sama w sobie jest dla mnie bardzo pociągająca. Nie zawiodłem się ani trochę. Kapuściński zdaje się widzieć w Herodocie niedościgniony wzór rzetelnego dziejopisarstwa. Nieustannie porównuje się do swojego starożytnego odpowiednika. W swojej pracy stara się być równie dociekliwy ale i krytyczny wobec źródeł. W jego podróżach, od samego początku przygody z dziennikarstwem, nieustannie towarzyszy mu monumentalne dzieło Herodota, jego "Dzieje". Kapuściński daje i nam posmakować nieco tego antycznego nektaru, zamieszczając w swojej książce liczne cytaty, interpretacje, przemyślenia. Przewleka je stale ze swoimi własnymi wspomnieniami. W ten sposób autor zaskakuje czytelnika, zabierając go w podróż nie tylko w przestrzeni, jak to zwykł robić dotychczas. Porywa go również w bezkres czasu, pozwalając odwiedzić nieistniejące już państwa i opustoszałe, starożytne miasta.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/32216

Książka klucz do dorobku Kapuścińskiego. Do tego jak pisał, jak zbierał materiały, jak docierał do źródeł. Herodot był jego mistrzem. "Dzieje" jeśli tylko mógł zabierał w swoje własne podróże. Ale nie tylko książkę, lecz i samego Herodota. Wyobrażonego oczywiście, ale istniejącego prawdziwego człowieka w przeszłości. Obecnego w teraźniejszości przez opowieści które spisał w przeszłości. I to tylko pozorna podróż w czasie, ponieważ to jak dzisiaj wygląda Europa, Świat wynika z tego co działa się wówczas. Wszystkie historie Kapuścińskiego są zanurzone w tym co i jak opisywał Herodot. Po lekturze, wydaje mi się że już wiem skąd wzięło się Chrześcijaństwo. Potrzeba było religii miłości, całkowitego odrzucenia przemocy tak obecnego w świecie czasów Herodota (ur. ok 458 p.n.e.), aby dało się zmienić świat.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-21
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/32216

Jedna z ostatnich książek Kapuścińskiego. Wielki, polski reporter wspomina po latach swoje pierwsze wyprawy za granicę i opisuje, jaki wpływ na jego twórczość miały Dzieje Herodota. Podróże z Herodotem to już moje trzecie spotkanie z Ryszardem Kapuścińskim. O ile jednak poprzednio było dość lekko i przyjemnie, tak tym razem trafiłam na lekturę nieco cięższą w odbiorze, niż te, które dane było mi poznać wcześniej. Nie jest to ani typowy reportaż, ani typowa autobiografia. W tej pracy Kapuściński opowiada nam o swoich pierwszych podróżach już z perspektywy czasu, tłumacząc czytelnikowi jak wielki wpływ miał na niego Herodot i dlaczego. Czytając, obserwujemy właściwie dwie historie: pierwszą, będącą życiem autora i drugą, opisywaną lata temu przez greckiego historyka, obdarzoną komentarzami naszego polskiego reportera. Muszę przyznać, że mam co do tej lektury bardzo mieszane uczucia. Początkowo po prostu mnie zafascynowała: Kapuściński posługuje się naprawdę piękną polszczyzną, a to, w połączeniu ze wspomnieniami z czasów PRLu momentami przyprawiało mnie o dreszcze. Jak to musiało wtedy być? Tak wyjechać w nieznane, nie mając pojęcia, gdzie tak naprawdę się jedzie, a jednak jechać i musieć o tym pisać. Początkowo autor wplatał gdzieś tam Herodota, nawiązując do niego w trakcie, co było naprawdę ciekawym zabiegiem. Niestety, im więcej stron upływało, tym bardziej autor skupiał się na Greku, a nie na sobie, co powoli, powolutku zaczęło mnie irytować i po prostu nudzić. Nie chcę powiedzieć, że był to zły zabieg. Co to, to nie! Jeśli ktoś jest zainteresowany historią Grecji na pewno odnajdzie się w tej książce Kapuścińskiego, zwłaszcza, że jak wspominałam wcześniej, autor doskonale posługuje się naszym językiem. Jakby tego było mało jest zwięzły i konkretny, przez co dla wielu ta pozycja będzie naprawdę zbawienna. Świat widziany oczyma autora jest bardzo ciekawy i barwny, a jego komentarz do tekstów Herodota często zmusza do krótkiej refleksji. Niemniej, mi tak bardzo spodobały się początkowe opisy życia Kapuścińskiego, że chciałam czytać o nim, a nie o Herodocie. By nie było niedomówień, pozwólcie, że wyjaśnię kilka podstawowych spraw. W tym dziele nie mamy typowego bohatera: choć Kapuściński i Herodot odkrywają taką rolę to nie mogę powiedzieć, że zostali w jakiś sposób wykreowani. W końcu to reportaż, nie powieść. Przy tym w Podróżach z Herodotem roi się od rozmyślań i opisów, a ewentualne dialogi to pojedyncze zdania, nic więcej. Niemniej, to książka, która została napisana do masowego odbiorcy, a nie do elity społeczeństwa: reportaż jest po części literaturą rozrywkową i o ile temat interesuje odbiorcę to naprawdę może dostarczyć wrażeń i emocji. Podróże z Herodotem choć naprawdę mocno próbowały, to ostatecznie mnie nie porwały. Nie mogę jednak nie docenić warsztatu i osobowości Kapuścińskiego oraz nie polecić tej pozycji. Każdy zainteresowany powinien po nią sięgnąć, bo czemu nie? :) Polecam ją zwłaszcza tym, który uwielbiają podróże oraz interesuje ich, choć trochę, historia starożytnej Grecji.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-19
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/32216
z 15