Pozłacana rybka

Wydanie
Literatura, Łódź, .
Liczba stron
160
Wymiary
14,5 × 20,5 cm
Cykl
PLUS MINUS 16
Oprawa
Twarda
ISBN
9788376721835
Waga
0,28 kg
Język
polski
więcej detali

Wszystkie wydania w oprawie twardej (3)

  Tytuł Wydanie Stron Cena
Pozłacana Rybka
2018, Biblioteka Akustyczna
0
25,79
Pozłacana rybka
2017, Literatura
160
Pozłacana rybka
2012, Literatura
160

Pokaż też wydania niedostępne (2)

Kategorie

Opis książki

Z opinii znawcy literatury dziecięcej i młodzieżowej: Barbara Kosmowska, mistrzyni psychologicznych portretów, opowiada o materii ludzkiego życia, w którym rzeczy ważne splatają się z błahymi, o heroizmie codzienności. Choroba brata, pierwsza miłość, rozwód rodziców wymuszają na młodziutkiej bohaterce rewizję własnej postawy, skłaniają do stawiania pytań. Czytelnik znajdzie tu subtelną diagnozę dylematów młodości. To jedna z tych książek, o których pamięta się długo po odłożeniu na półkę. Niepokoi, skłania do refleksji, stawia ważne pytania, wymaga dopowiedzenia własnym życiem. Grzegorz Leszczyński

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Chociaż jestem już dużo starsza i nie mam już dawno + 16 to ta książka sprawiła, że człowiek siada przy takiej książce i czyta ją z przyjemnością. Jest bardzo życiowa, a główna bohaterka nad wyraz dorosła. Mamy tutaj i pierwszą miłość, chorobę brata, rozwód rodziców, a jednak pomimo chwilowych słabości potrafi odnaleźć szczęście i pozytywne spojrzenie. Niekiedy uczą ją tego inni. Innym razem sama dochodzi do pewnych wniosków. Najbardziej jednak podobał mi się wątek wakacji na wsi u dziadków. Przypomniały mi się czasy jak sama na takie wakacje jeździłam. I choć życie teraz jest inne to człowiek tęskni do tych czasów. Wątki muzyczne i fotograficzne do dla mnie gratka sama uwielbiam robić zdjęcia przyrodzie, a jeszcze gdyby towarzyszyła przy tym muzyka to zatracenie się w chwili ...

Przeczytaj całą opinię
2016-12-12
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/154927

Nastolatkę doświadcza życie...

Jest to powieść Wydawnictwa Literatura. Jest jedną z wielu, które do tej pory czytałam, i które mnie wzruszyły aż do łez. Rzadko zdarza mi się płakać podczas czytania, chyba, że książka jest bardzo dobra, i ta właśnie taka jest. Mój egzemplarz jest w twardej oprawie. Czcionka jest duża, a język lekki, więc z wielką przyjemnością się ją czyta. Rozdziały są krótkie, co moim zdaniem jest bardzo praktyczne. Każdy tytuł rozdziału ma swoje jakieś symboliczne znaczenie. Między rozdziałami przewijają się "Listy do samej siebie", w których główna bohaterka pisze co tak na prawdę czuje. Opisy zjawisk, przyrody czy choćby miejsc są tak obszerne, że wyobraźnia działa mimowolnie. Wielkim zaskoczeniem i plusem według mnie jest fakt, że dialog prowadzony przez Alicję i jej młodszego brata Fryderyka, jest tak napisany, że czytelnik może sobie wyobrazić,że na prawdę rozmawia z małym dzieckiem. Litery w wyrazach są zmiękczane, przekręcane itp. Jest to powieść o losach nastolatki, którą doświadcza życie. Rodzice się rozwodzą, z czym bardzo ciężko jej się pogodzić. Po pewnym czasie jej tata zakochuje się w innej kobiecie, która nazywana jest przez główną bohaterkę- Alicję, "Miss Lata". Wkrótce na świat przychodzi jej brat- Fryderyk, który w wieku 5 lat, trafia do szpitala, ponieważ jest bardzo chory... Do tego między czasie, dochodzą kłótnie z najbliższą przyjaciółką- Sarą oraz mamą. Pojawia się również mały płomyczek szczęścia, który działa radośnie na nią i jej serce, a jest nim Robert, wielka miłość Alicji. Czy Fryderyk wyzdrowieje? Czy Alicja polubi "Miss Lata"? Czy Alicja pogodzi się z najbliższą przyjaciółką? Czy wielka miłość przetrwa? Na te i wiele innych pytań, ja znam już odpowiedzi. Jeżeli Wy również chcecie je poznać, to koniecznie musicie ją przeczytać. Polecam ją każdemu, bez względu na wiek. Dosłownie każdemu! To jest fragment, który wzruszył mnie do łez: "...Gdzieś nieopodal gra trąbka. Ciekawe, czy Fryderyk lubi głos trąbki?-zastanawia się Alicja.-Niekoniecznie. Raczej by go rozśmieszyła. Wśród zebranych dostrzega Symbiozę i przynajmniej pół klasy. Sara, Berta, Miłka, Borys...Patrzą na świeżą czarną ziemię, usypaną w kopczyk, który teraz powoli przykrywają kwiaty. A może to wcale nie jest Symbioza?-myśli Alicja, bo z jej oczami dzieje się coś przerażającego..." (str.148-149). Polecam gorąco!!!!

Przeczytaj całą opinię
2014-09-01
źródło: http://www.empik.com/p1054538611,ksiazka-p

Momentami miałam wrażenie, że Alicja ma 30 lat. Krótka, szybka książka, która ma skłaniać do refleksji.

Przeczytaj całą opinię
2016-11-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/154927

Cudowna książka :) Rozśmiesza, bawi, ale również- doprowadza do łez. Pokazuje świat po części od tej dobrej strony, ale również od tej złej. Zdecydowanie zmieniłabym zakończenia, ale to tylko po to, by nie ronić łez :( Polecam!

Przeczytaj całą opinię
2016-08-16
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/154927

Powieść trafiła w moje ręce w szóstej klasie podstawówki, kiedy mieliśmy obowiązek prowadzenia zeszytu lektur. Przytoczę z niego opis książki. Rodzice Alicji rozwiedli się, gdy miala 8 lat. Jej tata znalazł sobie nową żonę. Po jakimś czasie dziewczyna dowiaduje się, że będzie miała brata. Ojciec mówiąc jej o tym podarował jej wisiorek z jaszczurką. Alicja przez jakiś czas nienawidziła brata. Nazywała go Jaszczurką. Z czasem jej uczucia się zmieniły. Alicja wyjechała na wakacje do dziadków. Po powrocie okazało się, że Jaszczurka jest ciężko chory. Alicja kupiła bratu złotą rybkę. Chłopiec stwierdził, że nie jest ona złota tylko pozłacana, bo nie spełnia jego życzeń. Książka bardzo mi się podobała, a zakończenie doprowadziło do łez.

Przeczytaj całą opinię
2016-07-13
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/154927

Kolejna książka o chorobie i o tym, jak relacje między członkami rodziny są ważne i jak łatwo je zepsuć. Barbara Kosmowska porusza w tej książce niełatwe tematy, problemy, z którymi, mimo tego, że się o nich nie rozmawia, zmaga się wiele dzieci i młodzieży. Opowieść o pasji i różnicach charakterów, o przyjaźni i pierwszej miłości, a także o zrozumieniu i umiejętności wybaczania. Czy pani Barbarze udało się dobrze to wszystko połączyć? Najpierw muszę powiedzieć, że nie do końca chciałam przeczytać tą książkę, a kupiłam ją pod wpływem impulsu, podczas spotkania autorskiego w mojej szkole. Mimo że, jak widać po mojej ocenie, książka średnio mi się podobała, pani Barbara to chyba najbardziej pozytywna osoba pod słońcem! Bardzo cieszę się, że poznałam panią Kosmowską i teraz mogę patrzyć z dumą na (w sumie) mój pierwszy autograf :) Alicja mieszka w mieście razem ze swoimi rodzicami, którzy już nie rozmawiają ze sobą jak kiedyś. Ich ciche chichotanie zastąpiły bezustanne krzyki bądź ciche dni. W końcu, ku rozpaczy Alicji, biorą rozwód, a imię taty jest usunięte z tabliczki na drzwiach. Ala traktuje wypady do Kruszyny, małej wsi, gdzie mieszkają jej dziadkowie, jak odpoczynek od miejskiego życia i wszystkich problemów. Zatapia się wtedy w lekturze, robi zdjęcia swoim ukochanym nikonem i głaszcze pannę Fryzunie. No i nie możemy zapomnieć o długich spacerach z Robertem, do którego dziewczyna zdecydowanie coś czuje. Autorka porusza tutaj wiele kwestii - od braku zainteresowania matki, która cały swój wolny czas poświęca na pisanie biografii Astrid Lindgren, po pierwsze nasionka, z których kiełkuje najprawdziwsze uczucie, pierwsze takie w życiu czternastoletniej dziewczyny. Nie powiem, historia byłaby w sumie ciekawą obyczajówką - gdyby była lepiej napisana, a akcja troszkę inaczej poprowadzona. Nie można było spodziewać się dużo po tej książce i cudów nie oczekiwałam. Całe szczęście, że lektura była bardzo krótka i nie zmarnowałam przy niej tyle czasu. Myślę, że główną wadą w tej historii był fakt, że jest to typowa książka dla dzieci pisana przez dorosłego. Nie wiem, czy też macie takie uczucie, że wszystko pisane jest wręcz infantylnie prostym językiem, tak, aby dziecko wszystko zrozumiało (choć książka skierowana raczej do młodzieży), a dialogi za to (wychodzące z ust tych nastolatków) nad wyraz dorosłe. Niestety, nie mogę powiedzieć tyle dobrego o tej książce, ile bym chciała. Styl, jak już wspomniałam, był banalnie prosty i czasami wręcz czułam się jakby ktoś mówił do mnie jak do dziecka z autyzmem. Był to typowo szkolny styl pisania, przez co bardzo trudno mi się ją czytało. Coś, co wyszło pani Kosmowskiej bezbłędnie to doprowadzanie mnie do łez i pisanie smutnych momentów. Słowo pisane praktycznie nigdy nie zmusza mnie do płaczu, ale tu autorka tak wszystko nakreśliła, że kilka mokrych śladów musiało zostać na kartkach "Pozłacanej rybki". Coś, co mi się podobało, to to, że na okładce znajdziemy dużo przypadkowych na pozór obrazków - krowa, skrzypce, nikon. Jednak po lekturze wszystkie te elementy nabierają zupełnie nowego znaczenia i sensu, a wiecie, jak cieszą mnie takie małe szczegóły. Słowem zakończenia, historia dobra, ale troszkę źle napisana. Może to dlatego, że nie przepadam za bardzo za obyczajówkami. Cóż, może gdybyśmy dodali tam kilka elfów i prawdziwą złotą rybkę-dżinna, może by mi się podobało.

Przeczytaj całą opinię
2016-05-27
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/154927

Śliczna książka, baaardzo smutna przynajmniej dla mnie. :(

Przeczytaj całą opinię
2016-02-27
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/154927

Jakoś specjalnie nie wciąga, tylko na końcu można się wzruszyć.

Przeczytaj całą opinię
2016-02-10
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/154927

Super. Książka bardzo ciekawa, uczy o życiu.

Przeczytaj całą opinię
2016-01-29
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/154927

Piękna i wzruszająca. Czytanie kończyłam pod biurkiem w pracy. Błąd bo jak ukryć łzy? I jak wytłumaczyć się właśnie wchodzącemu szefowi? Książki Pani Barbary i te dla młodzieży i te dla dorosłych mają w sobie coś takiego, że nie można przejść obok nich obojętnie. Poruszają ważne i trudne tematy. Wzruszają, powodują złość. Bo jak pogodzić się ze śmiercią? Z jednej strony złoszczą, smucą a z drugiej strony oswajają. Byłam ostatnio na filmie "Moje córki krowy", który również porusza tę samą tematykę. Śmierć naszych bliskich. Ciężka i dla nich i dla nas. I film i książka pomagają nam może nie oswoić się ze śmiercią, nie pogodzić ale przygotować na to co nieuchronne. Powolne odchodzenie naszych bliskich jest często ostatnią szansą na pożegnanie się z nimi, powiedzenie, że się ich kocha, bo jakoś do tej pory nie było na to czasu. Życie nas cięzko doświadcza ale jednocześnie daje nam szansę. Ja tę książkę traktuję bardzo osobiście. Dziękuję Pani Barbaro :)

Przeczytaj całą opinię
2016-01-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/154927
z 9