Reporterka

Rozmowy z Hanną Krall

Wydanie
Agora, Warszawa, .
Liczba stron
342
Wymiary
14,0 × 22,0 cm
Oprawa
Twarda
ISBN
9788326822223
Waga
0,52 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Niezwykły portret najwybitniejszej polskiej reporterki Hanny Krall a zarazem przewodnik po jej warsztacie, książkach i życiu. Autor - Jacek Antczak skomponował go z wywiadów i rozmów z autorką "Zdążyć przed Panem Bogiem" i „Białej Marii”. Czytelnicy książek Krall znajdą tu opowieść o początkach jej twórczości, komentarze i dalsze ciągi wielu opisywanych przez nią historii. Hanna Krall jest jedną z najczęściej tłumaczonych poliskich pisarek. Opublikowała m.in. "Na wschód od Arbatu" (1972), "Zdążyć przed Panem Bogiem" (1977), "Sześć odcieni bieli" (1978), "Sublokatorkę" (1985), "Okna" (1987), "Hipnozę" (1989), "Taniec na cudzym weselu" (1993), "Dowody na istnienie" (1995), "To Ty jesteś Daniel" (2001). Zapowiedziała, że wydana w 2011 roku „Biała Maria” jest jej ostatnią książką.

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Książkę wzięłam na "chybił-trafił" po przeczytaniu doskonałej pozycji "Zdążyć przed Panem Bogiem". Dowiedziałam się mnóstwo faktów na temat pani Hanny Krall i już nie mogę się doczekać jej kolejnych książek, które stoją już w kolejce jako lektury do przeczytania. Szkoda, że reporterka-pisarka mówi o końcu swojej twórczości.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-19
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/257366

Trudno mi wyciągnąć najważniejsze cytaty z tej książki, jest ich sporo. niestety nagranie, dzięki któremu mogłam w końcu obcować z tą książką, nie bardzo po temu służy, słuchałam na własny użytek..... Byłam kilka lat temu na spotkaniu autorskim z Panią Hanną, nie wiedząc wtedy o niej praktycznie nic. Oczywiście trudno nie słyszeć o "zdążyć przed Panem Bogiem" czyli książce na podstawie rozmów z Markiem Edelmanem. Ale nie przypominam sobie, żeby podczas mojej nauki w szkole, znajdowała się na liście lektur. Fakt też jest taki, że mój program z pewnych przyczyn niezależnych wyglądał trochę inaczej niż dla pozostałych..... Z resztą mało komu chce się czytać lektury w szkole podstawowej, lub średniej. Wiedząc o spotkaniu z tak cenioną autorką, wcześniej kupiłam dwa zbiory jej dzieł z z outletu, przejrzałam je, ale nie czytałam. Na spotkaniu Pani Hanna oczarowała mnie sposobem opowiadania, i głębią słów. Podpisane książki nadal stały na półce. Na pewno miałam styczność z jej twórczością nawet nie będąc tego świadomą, chociażby dzięki twórczości Krzysztofa Kieślowskiego, czy Jana Jakuba Kolskiego, których kocham. Reporterkę chciałam przeczytać od początku, kiedy wiedziałam że ukazało się jej drugie wydanie. Teraz wiem dlaczego Pani Hanna jest taką a nie inną osobą i dlaczego opowiada w tak hipnotyczny sposób, koncentruje się na autentycznych bohaterach, ale to przecież nie wystarczy... Trzeba mieć dar i pewien bagaż za sobą. Autorka mówi przecież że urodziła się przed wojną, ale już w jej czasie będąc kilkuletnim dzieckiem, rozumiała dużo, a Kieślowski choć metrykalnie dzieli ich kilka lat, wojny nie pamięta, to sprawia że Ona czuje, że dzielą ich lat dziesiątki. No i ten Dybuk........... W ostatecznym rozrachunku, Reporterka znów mnie oczarowała, wyciągnęłam z półki "co się stało z naszą bajką" i wymieniany już wyżej tytuł......

Przeczytaj całą opinię
2017-01-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/257366

Krall jest pasjonującą rozmówczynią. Nawet jeśli zdarza się, że kilka razy mówi to samo, robi to tylko po to, by czytelnik lepiej zapamiętał jej słowa. Książka Jacka Antczaka „Reporterka. Rozmowy z Hanną Krall” to nie wywiad rzeka. To konwersacja upleciona z wywiadów prasowych, telewizyjnych, radiowych, których Hanna Krall udzielała przez lata. We wstępie Antczak pisze: „Z tymi rozmowami – najpierw ja, a potem, podczas autoryzacji, moja bohaterka – poczynaliśmy sobie dość swobodnie. Było opracowywane, skracane, pozbawiane pytań, skakały z miejsca na miejsce. A potem jeszcze poprawiane stylistycznie.” Przeczytałam te słowa i poczułam się oszukana. Oto dostaję jakiś zlepek, bajaderkę, ukręconą ze starych, zleżałych tekstów – pomyślałam. Książka jest bardzo ładnie wydana, ale czarno białe fotografie, którymi przeplatane są kolejne obszary tematyczne, jakoś nie zachęciły mnie do czytania (nie przepadam za zdjęciami w książkach, zawsze mam wrażenie, że wydawca chce nimi odwrócić uwagę od tekstu). „Reporterka” zaległa więc na półce. Na szczęście nie na długo. Bo gdy już zaczęłam czytać, nie mogłam się oderwać. Miałam wrażenie, że Krall mówi tylko do mnie. Każdy rozdział był jak drzwi, które pozwalają zajrzeć za kulisy jej pracy. Dowiedziałam się jak zbiera materiał do reportażu, jak otwiera rozmówcę, czy ma wyrzuty sumienia, że nie kontynuuje znajomości z bohaterami, jak długo pracuje nad książką, co ją inspiruje. „Reporterka” to świetny podręcznik dla początkujących reporterów. Podręcznik, w którym podkreśliłam wiele zdań, i który przeczytałam jednym tchem. Podręcznik, z którego dowiedziałam się, że Krall przyjaźniła się z Kieślowskim, że z Warlikowskim współpracowała nie tylko przy (A)polloni, że na Marka Edelmana trafiła przypadkiem, że niektórzy bohaterowie sami do niej przychodzą, że jeśli ktoś nie chce rozmawiać, nie ciągnie go za język. Podręcznik, w którym niektóre wątki powtarzają się kilka razy, ale nie na tyle często by zmęczyć czytelnika. Jednym słowem, „Reporterka” to książka, którą warto postawić na półce i do której warto wracać. Książka, w której – gdyby nie przypis przy każdym pytaniu, odsyłający do wywiadu, z którego ono pochodzi – nie zorientowałabym się, że to co czytam, jest efektem kompilacji.

Przeczytaj całą opinię
2016-11-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/257366

"Zdążyć przed Panem Bogiem" znają wszyscy, bo to (chyba nadal?) lektura szkolna. Jakiś czas temu czytałam też "Król kier znów na wylocie". Dlatego skusiłam się na "Reporterkę" - książkę o Hannie Krall. Myślałam, że to będzie typowy wywiad-rzeka, sentymentalna rozmowa o minionych czasach. Tymczasem książka Jacka Antczaka to kompilacja różnych wypowiedzi Hanny Krall, uzupełniona i ułożona tematycznie - świetny materiał dla osób, którą są lub chcą zostać reporterami. Ja ani nie jestem, ani nie będę reporterem, więc momentami trochę się przy tej lekturze nudziłam. Ale tylko momentami - bo sporo w tej książce niewiarygodnych historii, pięknych refleksji i prawdziwej, życiowej pasji. Hanna Krall opowiada o tym, jak zmieniała się ona i jej pisarstwo. Nie robi prywatnych wycieczek, nie opowiada swojego życiorysu - raczej wyjawia tajniki zawodu, który wykonuje i daje wskazówki. Warto poczytać o jej spotkaniach z Markiem Edelmanem i innymi, niezwykłymi ludźmi, o niewiarygodnych zbiegach okoliczności i o tym, że nic tak naprawdę nie jest przypadkiem. www.nieuchwytne.blox.pl

Przeczytaj całą opinię
2016-08-05
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/257366

"Reporterka" to rozmowy z Hanna Krall. Która zawsze nazywa siebie reporterką. Są to niezwykłe wypowiedzi, dzięki którym wg mnie można bardziej i lepiej zrozumieć twórczość H. Krall. W dużej części są one poświęcone właśnie jej reportażom. W tym w dużej mierze na temat "Zdążyć przed Panem Bogiem". Koniec reportażu stanowią wypowiedzi reporterów i pisarzy na temat Krall. Według mnie warto przeczytać!

Przeczytaj całą opinię
2015-07-30
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/257366

Cieszę się, że mam tę książkę, będę mogła zaglądać do niej co jakiś czas. Na pewno warto. Piękne i mądre odpowiedzi znanej autorki sąsiadują z ciekawymi i przemyślanymi pytaniami wielu dziennikarzy. Jacek Antczak świetnie je pogrupował, podzielił na części: Reporter, Reportaż, Czytelnik; jest jeszcze Postcriptum, w którym o autorce „Zdążyć przed Panem Bogiem” wypowiadają się znane postaci, m.in. Ryszard Kapuściński, Maria Janion, ksiądz Adam Boniecki, Małgorzata Szejnert, Mariusz Szczygieł. Sama autorka widzi siebie jako reporterkę, wielokrotnie podkreśla, że umie słuchać i dlatego ludzie powierzają jej swe historie, które ona potrafi zapisać tak, że ma się wrażenie milczącego uczestniczenia w zdarzeniach. Choć może to nie jest w tym wypadku właściwe słowo, to raczej nie zdarzenia, to migawki z czyjegoś życia, z pozoru drobne, nieważne. To zapis szczegółów, do których Krall przywiązuje wielką wagę, uważa, że przez szczegół można pokazać wszystko. Zapisuje przeszłość i Zagładę. Jeśli coś jest niewiadome, nie wymyśla możliwych scenariuszy, mówi: „nie wiem”, „może tak było, a może inaczej”. Wg niej to Wielki Scenarzysta, jak nazywa Boga, „przędzie ludzkie losy”. Wiele bardzo ciekawych rzeczy można dowiedzieć się z „ReporterkI”. Autorka „Sublokatorki” mówi o tym, jak powstawały jej książki, co było impulsem do ich napisania, odpowiada na pytania dotyczące ważnych ludzi w jej życiu. Zdradza, że rozmawia „autobiograficznie” z Wojciechem Tochmanem i jest przerażona, że ma powstać z tego książka pod tytułem „Krall”. Czekam na nią z niecierpliwością, fragment czytałam w Gazecie Wyborczej. W „Reporterce znalazło się też kilka czarno – białych zdjęć, jest na nich przede wszystkim Hanna Krall, ale pojawia się też jej rodzina, ludzie, z którymi współpracowała. Książka jest pięknie wydana i jej lekturę polecam gorąco.

Przeczytaj całą opinię
2015-06-15
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/257366

Chyba nie ma osoby, która nie znałaby przynajmniej jednego reportażu Hanny Krall. To z pewnością niezwykła osoba i wspaniała reporterka. Jacek Antczak w książce „Reporterka” prezentuje rozmowy z Krall. Są to fragmenty różnych wywiadów udzielonych na przestrzeni kilku lat „sklejone” w całość. Autor (albo w tym przypadku bardziej redaktor) poukładał fragmenty rozmów tematycznie, czytelnik zapomina, że to, co ma przed sobą, to starannie złożone puzzle. Przypominają mu o tym tylko zwroty Krall, bo raz odpowiada mężczyźnie, innym razem kobiecie. Książka z pewnością pozwala na bliższe poznanie reporterki, jednak przyznam, że trochę mnie rozczarowała. Część wywiadów już znałam, część wydawała się lakoniczna. Nie bardzo też spodobała mi się pod względem edytorskim, choć akurat to jest bardzo subiektywne. Ucieszyła mnie natomiast zapowiedź książki o reporterce. Hanna Krall to pasjonująca osobowość, chciałoby się poznać ją wnikliwiej. Nie tylko jako tę, która wyłącznie zapisuje cudze życie. A ona, niestety, niechętnie mówi o sobie. Wierny czytelnik oczekuje, że ktoś w końcu zapisze Hannę Krall, ale na poziomie choć trochę zbliżonym do jej reportaży. Urzekł mnie optymizm reporterki. Na jedno z pytań dotyczących wojny, mówi: „Trzeba się cieszyć, że się przeżyło wojnę, że jest świat. A świat to także pachnąca bazylia i kolorowe owoce mango. A jak ktoś nie cieszy się z mango, to może cieszyć się jabłkami kosztelami lub wczesną papierówką. A jeśli nie urośnie u niego wczesna papierówka, to zwykłą sosną. To wielka frajda mieć świadomość, że się żyje”.[1] Krall w rozmowach wyjaśnia wiele spraw dotyczących jej twórczości. Jednak na pierwsze miejsce wysuwa się u niej zawsze człowiek. I to chyba czytelnicy jej reportaży cenią najbardziej. Do tego prosty język, bo, jak sama autorka podkreśla, o skomplikowanych sprawach trzeba mówić najprościej, jak się da. A nie jest to wcale łatwe. To człowiek powinien przyciągać uwagę, a nie styl autora. Na końcu książki Jacek Antczak zamieszcza wypowiedzi znanych osób na temat Krall. Między innymi Stanisław Różewicz powiedział o niej: „Hania jest głodna życia, spotkań, rozmów. Lubi mówić, a jeszcze bardziej lubi słuchać. Hania umie słuchać”. [2] Bez umiejętności słuchania nie umiałaby z pewnością dostrzec wielu historii, o których pisała. Mam nadzieję, że „Reporterka” to tylko preludium do książki o Hannie Krall. [1] Jacek Antczak: Reporterka. Wyd. Agora SA, 2015, s. 147 [2] Tamże, s. 302

Przeczytaj całą opinię
2015-06-12
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/257366

Moja recenzja: http://literaturomania.blogspot.com/2015/05/reporterka-rozmowy-z-hanna-krall.html

Przeczytaj całą opinię
2015-05-20
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/257366

Bardzo ciekawa książka, bo Hanna Krall to bardzo interesująca postać. Rozmowy (czy raczej złożone razem zlepki różnych rozmów) skupiają się na zawodzie reportera i podejściu do uprawniania tego gatunku literackiego. Jest inspirująco i interesująco.

Przeczytaj całą opinię
2015-03-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/257366

Książka jest zlepkiem różnych wywiadów których udzieliła Hanna Krall na przestrzeni kilku lat. Autorzy próbowali wszystkie te wywiady posklejać w jedną w miarę łączącą się całość. Mam mieszane uczucia czy im się to udało, czasem wydawało mi się że pytania sa zbyt mgliste tak jakby o nicznym. W jednym zdaniu: liczyłem że Panią Hanne Krall poznam lepiej:)

Przeczytaj całą opinię
2013-06-22
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/257366
z 2