Różowe strusie pióra

Wydanie
Świat Książki, Warszawa, .
Liczba stron
192
Wymiary
14,5 × 20,5 cm
Oprawa
Twarda
ISBN
9788379434503
Waga
0,34 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

"Jest to książka o tym, co ludzie do mnie pisali i mówili przez pięćdziesiąt lat - wyjaśnia mistrzyni reportażu. Powstało coś w rodzaju niezwykłego, osobistego pamiętnika, w którym cytowane zapiski, omówienia rozmów, opinie - przyjaciół, znajomych, bohaterów reportaży, wielbicieli twórczości, ale też np. agenta ubecji - są punktem wyjścia do opowieści o ludzkich zachowaniach i losach, pełnej refleksji nad życiem i stanowiącej oryginalną panoramę czasów ostatniego półwiecza".

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

"Wracała z wakacji w Bieszczadach i czytała w pociągu Zdążyć przed Panem Bogiem. 'Czytałam całą noc, byłam niesamowicie głodna, bo od dwóch dni bez grosza i bez jedzenia i opis śmierci głodowej w warszawskim getcie bardzo mnie podniósł na duchu'."

Przeczytaj całą opinię
2016-05-23
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/47842

Krall jak zawsze najlepsza. Jak w krótkich, reporterski słowach opowiedzieć o miłości, bólu, nienawiści. To potrafi tylko Krall.

Przeczytaj całą opinię
2015-02-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/47842

Dzieło w miniaturze W pierwszej kolejności uwagę przykuwa niecodzienna forma książki: zdyscyplinowany, chronologiczny układ zapisków czyni z książki Krall bodaj najbardziej minimalistyczną z dotychczasowych publikacji pisarki. Autorka tworzy barwny kolaż, zestawiając lapidarne wiadomości z kartek wsuniętych pod drzwi z korespondencją od bliskich, fragmenty reportaży ze słowami przyjaciół. Reporterka z właściwą swojej profesji skrupulatnością kolekcjonuje szczegóły, mozolnie składa okruchy rzeczywistości, które tworzą obraz czasów, w jakich przyszło jej żyć. Podczas niemal pięćdziesięcioletniej pracy zawodowej Krall ewoluują tematy interesujące dziennikarzy, zmieniają się ustrój i społeczeństwo. Zmienia się świat. Jednak w Różowych strusich piórach wyraźnie odznacza się tak znamienne dla tej autorki zainteresowanie Holocaustem (uzasadnione, biorąc pod uwagę jej korzenie i biografię). Im bliżej czasów współczesnych tym częściej autorka powraca do kwestii Zagłady. Po raz kolejny pisze o pamiętaniu. W najnowszej książce autorki Portretu z kulą w szczęce zachwyciły mnie subtelnie wplecione wątki autobiograficzne, której dodają jej lekkości i uroku. Listy z zimowiska przysłane przez kilkunastoletnią córkę czy światopoglądowe dyskusje połączone z propozycją oddania kawałka mięsa (bez kości!) łączą walory humorystyczne z dokumentalnymi. Różowe strusie pióra są książką wartą polecenia ze względu na to, w czym Hanna Krall osiągnęła mistrzostwo: dokładności i realizmu opisu. Dziennikarka pokazuje świat w sposób sugestywny i dynamiczny. Autorka prezentuje historię, konsekwentnie kierując oczy na losy ludzi, którzy w niej uczestniczyli. Ukazuje dzieje Polski przez pryzmat ludzkich życiorysów. Ciekawe zdaje się być również sposób, w jaki Krall patrzy na Holocaust . Uwaga dziennikarki nie skupia się na tym, co działo się za obozowymi murami. Interesują ją bardziej dalsze losy bohaterów, to, co działo się, gdy już przeszły tanki, mundury obcych żołnierzy przestały być integralną częścią rodzimego krajobrazu, a kominy krematoriów przestały dymić. Różowe strusie pióra z pewnością przypadną do gustu miłośnikom dobrego reportażu. To również lektura obowiązkowa dla amatorów odważnej formy, a niebanalna treść z pewnością zjedna książce tłumy miłośników dobrej literatury.

Przeczytaj całą opinię
2012-06-07
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/47842

świetna.

Przeczytaj całą opinię
2011-04-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/47842

Niecodzienna to książka, przez którą przebiega się jednym tchem. Z pozoru łatwa - ot, wypowiedzi innych ludzi zebrane razem. Niektóre to fascynujące opowieści, inne to ciekawe poglądy, a pośród nich znajdują się zwykłe, codzienne sprawy, które tak samo dorównują swym poziomem. Listy do Hanny Karll, pisane przez znane i cenione postaci (wymienić choćby tylko Leszka Kołakowskeigo, Marka Edelmana,Krzysztofia Kieślowskiego, Wojciecha Tochmana czy Mariusza Szczygła), ale również relacje ludzi przeciętnych, znajomych, sąsiadów, członków rodziny... Przebrnęłam przez 50 lat życia Hanny Krall, praktycznie w trzy dni. Jeszcze bardziej daje mi to odczuć, że czas niemiłosiernie szybko płynie. Pocieszające jest, że jednak coś po minionych latach pozostaje: słowa bliskich, lub nawet obcych nam ludzi, oraz pamięć i możliwość spojrzenia wstecz w codzienne problemy (duże lub małe), tak bardzo ważne w danych chwilach, w przeciągu lat...

Przeczytaj całą opinię
2010-10-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/47842

Przyznam, że ta lektura wzbudzała we mnie niezwykłą ciekawość. Mijając wystawę księgarni patrzyłam na nią z niemalże cieknąca ślinką ;) . Kiedy dostałam ją w bibliotece przybiegłam do domu i od razu zaczęłam czytać. Jak sama autorka mówi: “ jest to książka o tym, co ludzie do mnie pisali i mówili przez pięćdziesiąt lat“. Zbiór listów, rozmów z autorką ułożony chronologicznie pozwala na zorientowanie się w sytuacji społeczno-politycznej kraju. Wypowiedzi osób nie są rozbudowane, nie ma tu długich, zawiłych monologów. Jest konkret. I to zdecydowanie działa na korzyść tej książki. Wspomnienia zwykłe przeplatają się z niesamowitymi. Nie ma hierarchii ważności. Wszystkie wspomnienia są postawione na równi. Tak samo jak ludzie je wypowiadający. Znajdziemy tu fragmenty wypowiedzi osób znanych jak Marek Edelman, Krzysztof Kieślowski czy Leszek Kołakowski, ale także wspomnienia osób, których nazwiska nic nam nie mówią. Wszyscy ludzie wymienieni z imienia i inicjału nazwiska są postawieni na jednym poziomie. Nie ma ważnych i mniej ważnych. Tematyka tych wypowiedzi jest niezwykle różnorodna. Są tu opowieści o wojnie, o PRL-u, o SB, o małych, przyziemnych sprawach, o chorobach, o wszystkim. W skrócie Hanna Krall ukazuję nam cały makro i mikroświat. Zastanawiam się tylko ilu z nas byłoby w stanie stworzyć dzieło na kształt “Różowych strusich piór”. Każdy z nas przechowuje jakieś wspomnienia, listy, fragmenty rozmów. Gdyby je ogarnąć i zebrać razem każdy z nas miałby swój niepowtarzalny zbiór. Z jednej strony sprawia to wrażenie bardzo prostej pracy, bo materiał sam podkłada nam się pod ręce, ale z drugiej trzeba mieć niezwykle analityczny i jasny umysł, aby z ogromu wspomnień ułożyć coś doskonałego, aby nawet w banalnej historii dostrzec jakiś ważny detal. Jeszcze kilka dni temu myślałam o tej książce, że to było pewnego rodzaju “pójście na łatwiznę” ze strony tak wybitnej pisarki jaką jest Hanna Krall. Dzisiaj, kiedy ta treść “we mnie się uleżała”, kiedy ją przetrawiłam, przemyślałam dotarła do mnie niezwykłość tej lektury.

Przeczytaj całą opinię
2010-03-20
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/47842