Sekretny język kwiatów

Wydanie
Świat Książki, Warszawa, .
Liczba stron
400
Wymiary
13,0 × 20,0 cm
Oprawa
Miękka
ISBN
9788380312838
Waga
0,38 kg
Język
polski
Tłumaczenie
Miłosz Małgorzata
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Jak nauczyć się porozumienia i miłości? Victoria spędziła młodość w rodzinach zastępczych i domach dziecka. Aspołeczna. Porywcza. Małomówna. Bezczelna - oto, co zapisywano w raportach. Ale jest bardzo wrażliwa i kocha kwiaty. Nieufna, porozumiewa się z otoczeniem za pomocą języka roślin. Poznała go dzięki Elisabeth, jednej ze swych przybranych matek. Nieprzystosowana i zła na cały świat, napotkanym ludziom najchętniej dawałaby bukiet nagietków, oznaczający żal, lub osty, sygnalizujące mizantropię. Osiemnastoletnia Victoria zaczyna teraz dorosłe życie. Chce być florystką i dostaje pracę w kwiaciarni, gdzie przygotowuje bukiety o specjalnym znaczeniu, pomagające klientom w wyrażaniu wielu dobrych uczuć. Sama jednak nie chce o nich słyszeć, nie wierzy w nie, nie rozumie. Gdy spotyka Granta, który również zna język kwiatów w dziewczynie rozkwitają wcześniej nieznane uczucia. Sekretny język kwiatów - jest pasjonującą opowieścią o odkrywaniu prawdziwych sensów, znaczeń i intencji, odbieranych inaczej przez każdego z nas. I o tym wspólnym, najintymniejszym obszarze porozumiewania się, możliwym, gdy w grę wchodzi to jedno jedyne, najpiękniejsze uczucie.

Opinie czytelników

(3.58)
1682 ocen, w tym
229 opinii
5
80
4
105
3
36
2
6
1
2
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Lekka, prosta i przyjemna. Idealna książka na wiosenną anginę, kiedy chcielibyśmy coś poczytać, a nie mamy siły na nic bardziej ambitnego :)

Przeczytaj całą opinię
2017-04-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/99118

Sekretny język kwiatów

Szybka wysyłka książki. Książka bardzo interesująca, polecam dla młodzieży jak i dorosłych, opowiada o życiu dziecka które przenosiło się do wielu domów dziecka a później jako dorosła musiała sobie radzić w życiu. Książka napisana fajnym językiem, bardzo wciągająca i miło się ją czytało. Polecam przeczytać tą książkę.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-02
źródło: http://www.empik.com/p1109835928,ksiazka-p

Zastanawialiście się może kiedyś jak by to było gdybyście nie znali swoich rodziców ? Jak byście się wtedy czuli ? To przecież ważne by mieć korzenie , prawda ? . Wszak tylko mech potrafi wzrastać i istnieć bez korzeni . Oraz Victoria , dziewczynka porzucona przez matkę która nie ma niczego swojego i niczego wiadomego na pewno . Każde z nas wie na pewno jak ma na imię , kim są jego rodzice , jak mamy na nazwisko . W przypadku Victorii , nawet datę urodzenia nadano jej '' z urzędu '' , ponieważ nikt nie potrafił dokładnie określić kiedy się urodziła . Przydział datowy padł na 01.08. sam piękny środek lata , może więc dlatego dziewczynka tak bardzo pokochała kwiaty ? Ja osobiście nie potrafiłam sobie tego wszystkiego wyobrazić , moja wyobraźnia stawała dęba jak narowisty koń , kiedy próbowałam zastanowić się jak by to było , jak bym mogła żyć bez tej całej rodzinnej historii , którą każdy posiada , nawet jak czasem jest ona niezbyt kryształowa , to jednak jest . Kim bym była bez korzeni ? Jakim człowiekiem bym się stała obijając się przez całe życie do osiągnięcia pełnoletności po zastępczych domach i rodzinach . ? A jaka jest nasza bohaterka ? Jeśli wierzyć opiniom wystawianym w raportach z pobytu w 32 domach zastępczych , Victoria jest okropna . Bezszczelna , krnąbrna , pyskata , arogancka i psująca wszystko , zrażająca do siebie wszystkich dookoła . Aspołeczna i zupełnie nieprzystosowana . Taka zakała świata . Nawet Elisabeth Anderson , jedna z zastępczych matek , tak została przez Victorię potraktowana , że to się w głowie nie mieści . Na dodatek to właśnie ta Elizabeth która nauczyła dziewczynkę znać się na kwiatach , rozumieć ich mowę i znaczenie . Kochać je . Za całą dobroć jaką doznała od tej właśnie kobiety , która nawet chciała ją , mimo wszystko , adoptować , dziewczynka wycięła jej taki numer , że ja już bym na pewno straciła do niej wszelką cierpliwość . Ale to wszystko przez to że Victoria jest bardzo wrażliwa , nawet nadwrażliwa , jest ostem , jak sama o sobie mówi . Boi się ludzi , nie akceptuje dotyku , tego zwykłego , typu podanie ręki na przywitanie , czy poklepanie po ramieniu . Sypia najchętniej w pozycji embrionalnej pod stołem i wszystko liczy . Czas biegnie , z małej dziewczynki wyrasta osiemnastoletnia kobieta , która musi opuścić dom dziecka . Nie chcę tutaj opowiadać jak potoczyły się dalsze losy tej młodej kobiety której imię znaczy przecież '' zwycięstwo '' . Czy Victoria w końcu zwycięży w tej nierównej walce z losem , światem i samą sobą ? Czy uda jej się cokolwiek w życiu osiągnąć , poukładać , zrozumieć ? Dla mnie ta książka jest jedną z tych nazywanych przeze mnie magicznymi . Dzięki niej poznałam znaczenia kwiatów , ich mowę , którą można rozmawiać bez używania słów . Ale też trzeba uważać , by jak bohaterowie tej książki nie pomylić się , sądząc że każdy kwiat ma tylko jedno znaczenie . Ponieważ jak się okazuje , to nieprawda . Jeden kwiat może mieć dwa , a nawet więcej znaczeń trzeba o tym wiedzieć i o tym też mówi ta książka , by nie odczytać źle kierowanych do nas kwiatowych wiadomości . Jak to jest ważne , niektórzy z tej powieści przekonywali się czasami bardzo boleśnie . Książkę czyta się bardzo dobrze , opowieść jest barwna głównie przez kolorowe kwiaty wszech obecne na jej kartach . Postać Victorii doskonała w swej niedoskonałości . Czasem miałam ochotę nieźle jej przylać :) . Polecam tę lekturę , ja miło spędziłam przy niej czas .

Przeczytaj całą opinię
2017-03-31
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/99118

Sekretny język kwatów

Drogi czytelniku wyobraź sobie,że jesteś małym dzieckiem, które już jako noworodek trafia do domu dziecka i od tego momentu zmieniasz nieustannie miejsca swojego pobytu trafiając do 32 domów dziecka i rodzin zastępczych, gdyż twoi opiekunowie porzucają cię jak niechciany przedmiot. Czyż nie brzmi to okrutnie...?Taki właśnie los spotkał główną bohaterkę książki "Sekretny język kwiatów" - Victorię. Jej opiekunowie i rodzice zastępczy widzą w niej samo zło. Raporty, które powstają na temat dziewczynki charakteryzują ją jako:aspołeczną, porywczą,małomówna, bezczelną. Nikt jednak nie zadaje sobie trudu, by dociec przyczyn takiego zachowania dziewczynki.Żaden z opiekunów nie zdaje sobie sprawy,że po przeżyciu tak wielu traumatycznych chwil w życiu takie zachowanie Victorii może być jej sposobem "pancerzem" mającym chronić ją przed kolejnym zranieniem ze strony świata dorosłych.Dziewczynka boi się otworzyć i zaufać ludziom.Życie naszej małej bohaterki zmienia się, gdy trafia pod opiekę Elizabeth, która wprowadza ją w tajniki sekretnego języka kwiatów. O tym jednak musicie już przeczytać sami... "Dar" ten pomaga jej wyrażać siebie i komunikować się z innymi ludźmi.Kolejnym przełomem w życiu bohaterki jest chwila kiedy na jej drodze życiowej pojawia się Grant, który podobnie jak ona rozumie język kwiatów. Znajomość ta pozwala dziewczynie odkryć siebie na nowo.Poznaje smak uczuć, których nigdy wcześniej nie zaznała.Jej niecodzienny "dar" choć wydaje się niepozorny wpływa znacząco na życie wielu osób. Tyle o fabule...Książka napisana jest w dwóch perspektywach czasowych życia tej dzielnej osoby jednocześnie - przeszłości stanowiącej dzieciństwo Victorii oraz teraźniejszość będącą wkroczeniem w dorosłość i samodzielne życie, co pozwala czytelnikowi na pełne poznanie perypetii tej nietuzinkowej postaci....Ale się rozpisałam:) Z pewnością dlatego,że dosłownie zakochałam się w tej książce. Wywarła na mnie ogromne wrażenie. Nie mogłam się od niej oderwać urzeczona opisaną w niej historią, Kiedy skończyłam czytać ostatnią stronę odczułam niemalże namacalny żal,że to już koniec i muszę się pożegnać z Victorią.Książkę tę zdecydowanie trzeba przeczytać!, gdyż pod pozorem błahego tytułu Vanessa Diffenbaugh porusza problem, którego większość pisarzy unika.Do książki na pewno wrócę ponownie.Victorio obiecuje,że jeszcze kiedyś spotkamy się ponownie na kartach tej powieści.Z ogromną przyjemnością i zainteresowaniem sięgnę również po inne książki autorki.Pozdrawiam,Agnieszka Kaniuk

Przeczytaj całą opinię
2015-06-19
źródło: http://www.empik.com/p1109835928,ksiazka-p

Ponad miesiąc ciągnęłam tę książkę.To już kolejny raz gdy daje się uwieść wysokiej ocenie na LC i komplementom innych użytkowników a potem jestem zawiedziona. Do nikogo pretensji nie mam - nie od dziś wiadomo, że każdy interpretuje inaczej. Jednak dotychczas moje odczucia pokrywały się z tym co pisali inni. Uważam tę książkę za zmarnowany potencjał. A szkoda, bo mogło być naprawdę interesująco. Na pewno wielkim jej atutem jest urokliwa okładka a także tajemniczy tytuł. Widząc go czytelnik się zastanawia, co też on może skrywać. A no właśnie nic jak się okazuje. Główna bohaterka od małego tuła się po sierocińcach i domach zastępczych. Jest przez to bardzo nieufna, skryta oraz arogancka i bezczelna. Zwłaszcza w stosunku do ludzi, którzy bezinteresownie chcą jej okazać pomoc. I to właśnie było chyba najbardziej drażniące. Może ja się na tym nie znam. Nie byłam w takiej sytuacji. Ale nie zgadzam się, że z takiego powodu należy obwiniać cały świat i rzucać się na wszystkich z pazurami, bo czym oni zawinili? Liczyłam na to, że bohaterka będzie poprzez kwiaty pomagać ludziom, uszczęśliwiać ich. Początkowo nawet tak jest, ale potem na plan schodzą jej problemy i inne niepotrzebne rzeczy, o których nie ma sensu wspominać. Gdyby ktoś mnie zapytał o czym dokładnie jest ta książka powiedziałabym, że nie wiem, pomimo, iż jestem świeżo po przeczytaniu. Dałam się złowić na niską cenę i zachęcające opinie aktorek na odwrocie. Następnym razem trzeba być bardziej rozważnym:)

Przeczytaj całą opinię
2017-02-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/99118

Fantastyczna powieść. Wciągająca od pierwszych stron. Naszpikowana emocjami i przeżyciami bohaterki tak, że można wczuć się totalnie w jej rolę. Szczególnie poruszające są opisy pierwszych chwil po tym, jak Victoria zostaje mamą... kto nią jest...wie o czym piszę... książka niezwykła. Polecam...a nie lubię kwiatów.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/99118

Victoria przez to co w życiu przeszła jest mocno rozchwiana emocjonalnie i ciężko jej nawiązać bliższą relacje z kimkolwiek. Jest postacią niebanalną, inną niż dotąd poznawałam w książkach. Jej życie wciąga bo jest nieprzewidywalne a język kwiatów bardzo inspiruje :) Książek czytało się bardzo przyjemnie :)

Przeczytaj całą opinię
2017-02-11
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/99118

Victoria po opuszczeniu domu dziecka zaczyna na żyć na własny rachunek. Bez schronienia mieszka pod krzewem w parku, aż w końcu trafia do Renaty, która prowadzi kwiaciarnię. Obie panie zaprzyjaźniają . Renata zatrudnia Victorię do pomocy i szybko przekonuje się, że dziewczyna ma talent do układania pięknych wiązanek. Wykorzystuje przy tym język i symbolikę kwiatów. Bardzo miło i szybko się czyta.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-14
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/99118

Pozornie lżejsza atmosfera. Rześki oddech wonnością rozmaitych kwiatów, które, wbrew pozorom, potrafią przekazać wiele uczuć. A za ich wonią i pięknem kryją się prawdziwe losy pokiereszowanych ludzi. Takich, którzy boją się przyjąć prawdziwe uczucie, którzy nie wierzą w siebie a zarazem w innych. Historia kobiety, która poprzez swe doświadczenia najchętniej ufa... kwiatom. Ten kierunek prowadzi ją do prawdziwego i głębokiego uczucia, ale czy potrafi to docenić? Odwzajemnić i przyjąć podarunek z głębi serca? Polecam, polecam, polecam:-) Przeczytacie na jednym wdechy!

Przeczytaj całą opinię
2016-12-01
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/99118

„Meredith miała w kalendarzyku spisaną listę moich niedoskonałości i odczytywała ją niczym sędzia wyrok. Aspołeczna. Porywcza. Małomówna. Bezczelna. Pamiętałam każde słowo.” Victoria Jones nie znała nawet swojej matki. Niekochanym, porzuconym dzieckiem została już w chwili przyjścia na świat. A ten świat wcale nie wydawał jej się przyjazny, nie umiała się z nim porozumieć… Nie umiała… – to przekonanie tak głęboko wryło się w jej osobowość, iż uwierzyła w swoje osamotnienie, stając się osobą nieufną, zbuntowaną i rozgniewaną na wszystkich wokół. Jej jedynym ratunkiem okazały się kwiaty – dzięki Elizabeth, jednej ze swoich licznych opiekunek, poznała ich „sekretny język” i życie nabrało nieco innych rumieńców. Ale czy na pewno zasługiwała na odmianę losu, przecież zaprzepaściła już tyle szans, popełniła mnóstwo błędów… „Sekretny język kwiatów” Vanessy Diffenbaugh to opowieść o bolesnych, raniących do głębi doświadczeniach i uczeniu się siebie na nowo, opowiedziana językiem ludzi i kwiatów.

Przeczytaj całą opinię
2016-11-26
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/99118
z 23