Skrzat nie śpi

Wydanie
Zakamarki, Poznań, .
Liczba stron
28
Wymiary
18,5 × 26,5 cm
Oprawa
Twarda
ISBN
9788377761199
Waga
0,28 kg
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Jest mroźna zimowa noc. Śpi stara zagroda i wszyscy, którzy w niej mieszkają. Wszyscy oprócz skrzata. On czuwa. Zagląda do obory i do stajni, do spiżarni i do szopy. Cicho przemyka między zabudowaniami i zostawia na śniegu drobne ślady. Mieszka na strychu i wychodzi nocą, kiedy ludzie śpią. Czasami, gdy budzą się rankiem, mogą dojrzeć na śniegu ślady jego małych stóp. Ale jeszcze nikt z nich nie widział skrzata… Tekst Astrid Lindgren jest parafrazą popularnego w Szwecji wiersza Viktora Rydberga pt. „Tomten” (Skrzat) z 1881 roku, który doczekał się wielu wydań, m.in. z ilustracjami Haralda Wiberga. Ilustracje te spodobały się niemieckiemu wydawcy, który jednak nie był skłonny do publikacji filozoficznego poematu Rydberga. Na potrzeby niemieckiego wydania w 1960 roku powstał prozatorski tekst Lindgren. W Szwecji opublikowano go dopiero 52 lata później wraz z ilustracjami Kitty Crowther, laureatki nagrody Astrid Lindgren Memorial Award.

Opinie czytelników

(3.97)
28 ocen, w tym
21 opinii
5
14
4
5
3
2
2
0
1
0
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

"Jest noc. Śpi stara zagroda i wszyscy, którzy w niej mieszkają. Zagroda stoi w głębi lasu. Kiedyś dawno temu ktoś wykarczował tu drzewa i zbudował dom. Kto to był, nie wie nikt. Tej nocy gwiazdy migoczą, śnieg połyskuje bielą, jest srogi mróz. W taką noc ludzie kulą się w swoich małych domach i pilnują ognia, żeby nie zgasł. Tak oto stoi tu samotna zagroda, w której wszyscy śpią. A jednak nie wszyscy..." To skrzat nie śpi. Nie śpi i odwiedza wszystkich mieszkańców zagrody: zwierzęta i ludzi. Nawet w najbardziej mroźną i ciemną noc czuwa nad całym domostwem. Czarodziejska to historia, piękna w swojej prostocie, tajemnicza, ale nie straszna. Pobudza wyobraźnię, przynosi ukojenie. Z pewnością wyciszy przed snem niejednego rozbrykanego skrzata. Dodać warto, że tekst jest parafrazą popularnego w Szwecji wiersza z "Tomten" (Skrzat) Viktora Rydberga, do której przepiękne i fantastycznie dopełniające opowieść ilustracje zrobiła Kitty Crowther, laureatka nagrody Astrid Lindgren Memorial Award. Klasyka literatury dziecięcej, która nigdy nie straci na wartości. Gorąco polecam!

Przeczytaj całą opinię
2017-02-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/287320

Skradła moje serce

Sympatyczna i przyjazna, miła i ciepła, spokojna, łagodna, a nawet odrobinę melancholijna, wyciszająca i uspokajająca. Idealna na długie zimowe wieczory, gdy za oknem ciemno, zimno i ponuro, a w mieszkaniu rozgrzewający i zadumany kominek, jego nastrojowe płomyki i ona, książka. Delikatna i spokojna akcja przenosi nas w świat książki, zapominamy o istniejącej rzeczywistości, jesteśmy teraz towarzyszem Skrzata...Każdy kto teraz zaczyta się w tej książce poczuje Magię Świąt, które to się zbliżają wielkimi krokami. Choć nie ma tu ani słowa o Świętach Bożego Narodzenia, to gdy usiadłam i otworzyłam tą prostą z wyglądu książeczkę, poczułam ciepło, promyk nadziei, zadumanie. Może moje skojarzenia są dość szerokie, ale takie myśli i poczucie przynosi ta książeczka. Każdemu zapewne przyniesie co innego, co komu w duszy gra. Co kto w sercu ma... Książka choć krótka, to ma to coś, choć jest bez większego przekazu, nadrabia tajemniczością, subtelnością i urokiem, który skłania do przemyśleń. Książka fajnie sprawdzi się do czytania przed spaniem, doskonale wyciszy i ukoi nasze dziecko do snu. Zabierze w magiczny świat bajki...

Przeczytaj całą opinię
2016-12-30
źródło: http://www.empik.com/p1118472271,ksiazka-p

Każdy rodzic wybierając książkę dla swojego dziecka chce, aby poza pięknym wydaniem i barwnym wnętrzem zawierała ona ważne przesłania i wartości. Tak aby dziecko nie tylko mogło miło spędzić czas przy bajce, ale również wyciągnęło jakieś wnioski z lektury. „Skrzat nie śpi” to niezwykła książka która zachwyca prostotą, rozbudza dziecięcą ciekawość i rozgrzewa serce. W głębi lasu stoi stara zagroda. Jest sroga zima i ciemna noc. Wszyscy ludzie pogrążeni są we śnie. Ale jest ktoś kto nie śpi. To skrzat który mieszka na strychu stodoły. Codziennie gdy wszyscy smacznie śpią w swoich łóżkach, skrzat wychodzi ze swojej kryjówki i zostawia ślady małych stóp na śniegu. Ludzie nigdy go nie widzieli, ale wiedzą, że jest. Skrzat co noc czuwa nad spokojem w zagrodzie odwiedzając zwierzęta i ludzi. I dopóki oni będą tam mieszkać, to skrzat będzie po cichu przemykał między zabudowaniami. „Skrzat nie śpi” to piękna i niesamowicie wartościowa książka. Nie ma tu wartkiej akcji i niespodziewanych zwrotów w fabule. Tekst jest spokojny i nawet mogłabym rzec, że odrobinę melancholijny. To prosta i niesamowicie refleksyjna historia która tchnie optymizmem i tajemniczością. Dzięki krótkim zdaniom dzieci nie będą mieć problemu z przyswajaniem tekstu, a historia starego skrzata na pewno pobudzi ich ciekawość. Autorką książeczki jest Astrid Lindgren, jednak tekst jest parafrazą, a mówiąc prościej przeróbką, wiersza Viktora Rydberga z 1881 roku. Kolorowe i barwne ilustracje w wykonaniu Kitty Crowther idealnie oddają niepowtarzalny klimat książki i skutecznie przyciągają wzrok. Opowieść o starym skrzacie to wyjątkowa publikacja, która idealnie sprawdzi się jako bajka na dobranoc. Skutecznie wycisza i uspokaja malucha, przenosząc go w świat marzeń sennych. Całości dopełnia piękne i staranne wydanie książki, jak również czytelna i wyrazista czcionka, która świetnie sprawdzi się podczas samodzielnego czytania. „Skrzat nie śpi” to bez wątpienia książeczka warta uwagi. Ciepła, refleksyjna i kojąca, pobudza wyobraźnię i w perfekcyjny sposób oddaje zimowy nastrój. Gorąco polecam! __________________________________ czytanie-moja-milosc.blogspot.com

Przeczytaj całą opinię
2016-04-28
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/287320

Skrzat nie śpi

Każdy rodzic wybierając książkę dla swojego dziecka chce, aby poza pięknym wydaniem i barwnym wnętrzem zawierała ona ważne przesłania i wartości. Tak aby dziecko nie tylko mogło miło spędzić czas przy bajce, ale również wyciągnęło jakieś wnioski z lektury. „Skrzat nie śpi” to niezwykła książka która zachwyca prostotą, rozbudza dziecięcą ciekawość i rozgrzewa serce.W głębi lasu stoi stara zagroda. Jest sroga zima i ciemna noc. Wszyscy ludzie pogrążeni są we śnie. Ale jest ktoś kto nie śpi. To skrzat który mieszka na strychu stodoły. Codziennie gdy wszyscy smacznie śpią w swoich łóżkach, skrzat wychodzi ze swojej kryjówki i zostawia ślady małych stóp na śniegu. Ludzie nigdy go nie widzieli, ale wiedzą, że jest. Skrzat co noc czuwa nad spokojem w zagrodzie odwiedzając zwierzęta i ludzi. I dopóki oni będą tam mieszkać, to skrzat będzie po cichu przemykał między zabudowaniami.„Skrzat nie śpi” to piękna i niesamowicie wartościowa książka. Nie ma tu wartkiej akcji i niespodziewanych zwrotów w fabule. Tekst jest spokojny i nawet mogłabym rzec, że odrobinę melancholijny. To prosta i niesamowicie refleksyjna historia która tchnie optymizmem i tajemniczością. Dzięki krótkim zdaniom dzieci nie będą mieć problemu z przyswajaniem tekstu, a historia starego skrzata na pewno pobudzi ich ciekawość. Autorką książeczki jest Astrid Lindgren, jednak tekst jest parafrazą, a mówiąc prościej przeróbką, wiersza Viktora Rydberga z 1881 roku. Kolorowe i barwne ilustracje w wykonaniu Kitty Crowther idealnie oddają niepowtarzalny klimat książki i skutecznie przyciągają wzrok.Opowieść o starym skrzacie to wyjątkowa publikacja, która idealnie sprawdzi się jako bajka na dobranoc. Skutecznie wycisza i uspokaja malucha, przenosząc go w świat marzeń sennych. Całości dopełnia piękne i staranne wydanie książki, jak również czytelna i wyrazista czcionka, która świetnie sprawdzi się podczas samodzielnego czytania. „Skrzat nie śpi” to bez wątpienia książeczka warta uwagi. Ciepła, refleksyjna i kojąca, pobudza wyobraźnię i w perfekcyjny sposób oddaje zimowy nastrój. Gorąco polecam!

Przeczytaj całą opinię
2016-04-28
źródło: http://www.empik.com/p1118472271,ksiazka-p

× www.majuskula.blogspot.com × Delikatny śnieg prószy za oknem, gdy dzieci już leżą w swoich łóżkach. Jedyne światło pochodzi od małej lampki, która też zaczyna gasnąć. Kto odwiedza domowników? Słychać tylko tupot stóp i perlisty śmiech… Podobno jestem dorosłą kobietą, ale ogromną frajdę sprawia mi odkrywanie bajek. Szczególnie tych pięknie wydanych, o poetyckiej treści. Chętnie je kupuję w ramach prezentu, równocześnie kolekcjonując najciekawsze pozycje. I jedną z nich stała się „Skrzat nie śpi”. Astrid Lindgren znamy prawdopodobnie wszyscy. Zasłynęła wieloma książkami, które nie tracą na aktualności mimo upływu lat. „Dzieci z Bullerbyn” nadal mi towarzyszą i tworzą aurę pełną dziecięcego ciepła. Tyle wspomnień! Nazwisko autorki automatycznie tworzy we mnie same pozytywne odczucia. „Skrzat nie śpi” to książeczka idealna na zimowe wieczory. Wiem, że nadeszła już upragniona wiosna, jednak zapiszcie sobie ten tytuł. Myślę, że Wasze dzieci będą zachwycone, gdy razem z Wami zaprzyjaźnią się z tak sympatycznym stworkiem. Do lektury podeszłam na tyle sentymentalnie, że uroniłam łezkę wzruszenia. Niech będzie to najlepszą rekomendacją. Piękna zima, choć sroga i mroźna. Wszyscy od dawna śpią, tylko nieznany mieszkaniec zwiedza okolicę. Widział już setki takich zim, jednak każda robi na nim wrażenie. Schodzi ze strychu, aby czuwać nad wszystkim. Kim jest? Skrzatem. Pełen troski odwiedza gospodarskie zwierzęta i okazuje im dużo miłości. Równocześnie pamięta też o ludziach, szczególnie tych najmłodszych. Pochyla się nad każdym, marzy o wiośnie i jaskółkach latających po niebie… Polacy mają Juliana Tuwima, a Szwedzi Viktora Rydberga. Stworzył on wiersz zatytułowany „Skrzat”. To nim zainspirowała się Astrid Lindgren tworząc swoją bajkę. Niestety, nie odnalazłam polskiego tłumaczenia, ale w Internecie można znaleźć angielskie tłumaczenie. Jeśli sięgnięcie po pomysł Astrid, to zyskacie ciekawe porównanie. Skrzaty są ważną częścią szwedzkiego folkloru, świetnie odnajdują się też w Polsce. Szczególnie w atmosferze Bożego Narodzenia. Z tym kojarzy mi się klimat bijący z kart książki. Magia, zapach pierników i ziewanie, gdy przygotowania przeciągają się do późnej nocy. Wówczas warto znaleźć moment na odsapnięcie i przeczytanie z dzieckiem niesamowitych słów. „Skrzat nie śpi” został napisany prostolinijnym, ale zachwycającym językiem. To trudny do złapania ognik, ale na pewno znacie te emocje — spokój rozpływający się po wnętrzu, optymizm. I nutka nieokreślonego smutku. Lindgren za pomocą swojej twórczości trafia prosto w serce. Tym razem podobnie. Chciałabym móc z podobnym wdziękiem opisywać otoczenie. Dar, którego nie można się nauczyć. I chyba sekret fenomenu Astrid. Otwarty umysł i pielęgnowanie resztek beztroski, która jest znana dzieciom. Oj, aż zachciało mi się przeczytać wszystkie książki Lindgren, jeszcze raz! Wydanie — absolutnie fenomenalne! Autorką ilustracji jest Kitty Crowther, belgijska plastyczka i pisarka. To te obrazki są idealnym dopełnieniem książki. Przyjemne dla oka, zajmujące każdą stronę. Samo wydanie zasługuje na uwagę. Przypomina mi te stare, jeszcze pamiętające czasy naszych rodziców. Szyte, tworzone z dbałością o detale. „Skrzat nie śpi” świetnie prezentuje się na półce! I idealnie nadaje na podarunek, nie tylko dla milusińskich, ale też kolekcjonerów, jak ja. Łatwo przenieść się do uśpionego gospodarstwa i razem z głównym bohaterem oglądać senny krajobraz. Teraz właśnie myślę, że to atmosfera charakterystyczna dla Skandynawii — niepokojąco śliczna. I jak już wspominałam, stworzona na zimowe wieczory. Jeżeli lubicie planować Boże Narodzenie już kilka miesięcy wcześniej, to serdecznie polecam Wam tę książeczkę. Możecie nią obdarować dziecko na samym początku grudnia. Oboje świetnie wprowadzicie się w klimat. Nawet, gdy na dworze jeszcze nie pojawi się śnieg. Wypatrujcie! Może wówczas zauważycie ślady maleńkich stópek…?

Przeczytaj całą opinię
2016-04-12
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/287320

„SKRZAT NIE ŚPI”

Delikatny śnieg prószy za oknem, gdy dzieci już leżą w swoich łóżkach. Jedyne światło pochodzi od małej lampki, która też zaczyna gasnąć. Kto odwiedza domowników? Słychać tylko tupot stóp i perlisty śmiech…Podobno jestem dorosłą kobietą, ale ogromną frajdę sprawia mi odkrywanie bajek. Szczególnie tych pięknie wydanych, o poetyckiej treści. Chętnie je kupuję w ramach prezentu, równocześnie kolekcjonując najciekawsze pozycje. I jedną z nich stała się „Skrzat nie śpi”. Astrid Lindgren znamy prawdopodobnie wszyscy. Zasłynęła wieloma książkami, które nie tracą na aktualności mimo upływu lat. „Dzieci z Bullerbyn” nadal mi towarzyszą i tworzą aurę pełną dziecięcego ciepła. Tyle wspomnień! Nazwisko autorki automatycznie tworzy we mnie same pozytywne odczucia. „Skrzat nie śpi” to książeczka idealna na zimowe wieczory. Wiem, że nadeszła już upragniona wiosna, jednak zapiszcie sobie ten tytuł. Myślę, że Wasze dzieci będą zachwycone, gdy razem z Wami zaprzyjaźnią się z tak sympatycznym stworkiem. Do lektury podeszłam na tyle sentymentalnie, że uroniłam łezkę wzruszenia. Niech będzie to najlepszą rekomendacją.Piękna zima, choć sroga i mroźna. Wszyscy od dawna śpią, tylko nieznany mieszkaniec zwiedza okolicę. Widział już setki takich zim, jednak każda robi na nim wrażenie. Schodzi ze strychu, aby czuwać nad wszystkim. Kim jest? Skrzatem. Pełen troski odwiedza gospodarskie zwierzęta i okazuje im dużo miłości. Równocześnie pamięta też o ludziach, szczególnie tych najmłodszych. Pochyla się nad każdym, marzy o wiośnie i jaskółkach latających po niebie…Polacy mają Juliana Tuwima, a Szwedzi Viktora Rydberga. Stworzył on wiersz zatytułowany „Skrzat”. To nim zainspirowała się Astrid Lindgren tworząc swoją bajkę. Niestety, nie odnalazłam polskiego tłumaczenia, ale w Internecie można znaleźć angielskie tłumaczenie. Jeśli sięgnięcie po pomysł Astrid, to zyskacie ciekawe porównanie. Skrzaty są ważną częścią szwedzkiego folkloru, świetnie odnajdują się też w Polsce. Szczególnie w atmosferze Bożego Narodzenia. Z tym kojarzy mi się klimat bijący z kart książki. Magia, zapach pierników i ziewanie, gdy przygotowania przeciągają się do późnej nocy. Wówczas warto znaleźć moment na odsapnięcie i przeczytanie z dzieckiem niesamowitych słów.„Skrzat nie śpi” został napisany prostolinijnym, ale zachwycającym językiem. To trudny do złapania ognik, ale na pewno znacie te emocje — spokój rozpływający się po wnętrzu, optymizm. I nutka nieokreślonego smutku. Lindgren za pomocą swojej twórczości trafia prosto w serce. Tym razem podobnie. Chciałabym móc z podobnym wdziękiem opisywać otoczenie. Dar, którego nie można się nauczyć. I chyba sekret fenomenu Astrid. Otwarty umysł i pielęgnowanie resztek beztroski, która jest znana dzieciom. Oj, aż zachciało mi się przeczytać wszystkie książki Lindgren, jeszcze raz!Wydanie — absolutnie fenomenalne! Autorką ilustracji jest Kitty Crowther, belgijska plastyczka i pisarka. To te obrazki są idealnym dopełnieniem książki. Przyjemne dla oka, zajmujące każdą stronę. Samo wydanie zasługuje na uwagę. Przypomina mi te stare, jeszcze pamiętające czasy naszych rodziców. Szyte, tworzone z dbałością o detale. „Skrzat nie śpi” świetnie prezentuje się na półce! I idealnie nadaje na podarunek, nie tylko dla milusińskich, ale też kolekcjonerów, jak ja. Łatwo przenieść się do uśpionego gospodarstwa i razem z głównym bohaterem oglądać senny krajobraz. Teraz właśnie myślę, że to atmosfera charakterystyczna dla Skandynawii — niepokojąco śliczna. I jak już wspominałam, stworzona na zimowe wieczory.Jeżeli lubicie planować Boże Narodzenie już kilka miesięcy wcześniej, to serdecznie polecam Wam tę książeczkę. Możecie nią obdarować dziecko na samym początku grudnia. Oboje świetnie wprowadzicie się w klimat. Nawet, gdy na dworze jeszcze nie pojawi się śnieg. Wypatrujcie! Może wówczas zauważycie ślady maleńkich stópek…?

Przeczytaj całą opinię
2016-04-12
źródło: http://www.empik.com/p1118472271,ksiazka-p

ciekawa, moja córka budzi się i szuka sladow skrzata, polecam

Przeczytaj całą opinię
2016-03-30
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/287320

Poznajcie sympatycznego skrzata

Znów zagościłam w krainie bajek. Tym razem sięgnęłam po książeczkę adresowaną do najmłodszych dzieci, która jest opowieścią o pewnym sympatycznym skrzacie. Akcja rozgrywa się zimą i to taką prawdziwą - mroźną i śnieżną na dalekiej Północy. Autorką bajeczki jest nie kto inny a sama Astrid Lindgren doskonale znana dzieciom w Polsce. Ilustracje, jakże piękne i kolorowe, wykonała Kitty Crowther. Akcja rozgrywa się nocą, długą, trwającą o wiele dłużej niż dzień. Na dworze jest biało i mroźno. Ludzie śpią, a nad bezpieczeństwem domostwa czuwa sympatyczny skrzat, który jest dobrym duchem tego miejsca. Dogląda zwierząt, zagląda tu i tam, rzuca okiem do zagrody i stajni, do spiżarni i ludzkiego domostwa. Czuwa, bezszelestnie przesuwa się od miejsca do miejsca, a swoją obecność znaczy śladami na śniegu. Nie daje się ujrzeć ludzkiemu oku, chowa się przed nim, ale jego obecność zdradzają ślady. Jest dobrym duszkiem, pomaga, choć pozostaje niewidzialny.Książeczka jest krótka, ale bardzo piękna i pobudzająca wyobraźnię. Ma swój klimat, wprowadza w zimowy nastrój. Ma w sobie coś niepowtarzalnego. Daje odczuć namacalnie atmosferę zimowej nocy, gdzie czas na odpoczynek i sen, gdy najlepiej wtulić się w ciepłe łóżko i wsłuchiwać w ciszę oraz odgłosy domu. Bajeczka ma w sobie coś wyjątkowego, co może trudno oddać słowami, ale łatwo odczuć podczas czytania. Sam skrzacik jest małym pomocnikiem, a jego postać przenika ze świata bajek do świata ludzi. Dałam się ponieść tej opowieści. Tekst łatwo i szybko opanował moją wyobraźnię, która zaczęła malować piękne portrety mroźniej skandynawskiej zimy."Skrzat nie śpi" to bardzo dobra propozycja dla maluchów, idealna do poczytania przed snem. Starannie wydana, w dużym formacie i twardej oprawie. Po prostu wspaniała propozycja do dziecięcej biblioteczki.

Przeczytaj całą opinię
2016-02-02
źródło: http://www.empik.com/p1118472271,ksiazka-p

Świetna autorka, ale ten wierszyk powiewa nudą. Nic się nie dzieje i jest bardzo krótki. Owszem jest klimat zimy, magi, ale to wszystko. Liczyłam na lepszą bajkę.

Przeczytaj całą opinię
2016-03-21
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/287320

Skrzat nie spi

Są takie książeczki, które wprawiają mnie w typowo zimowy nastrój. W zbiorze moich dzieci mamy kilka takich, które czytamy zawsze zimą, bo idealnie się do tego nadają. Rozgrzewają serce i wprowadzają w specyficzny klimat typowy dla zimowych długich wieczorów."Skrzat nie śpi" to kolejna pozycja wydawnictwa Zakamarki, którą pokochaliśmy od pierwszego wejrzenia.Wyobraźcie sobie skrzata, starego skrzata, który mieszka na strychu i wychodzi tylko wtedy, gdy cała reszta zagrody śpi. Tylko on nie śpi, czuwa nad wszystkim, przechadzając się po cichutku wśród zwierząt w oborze i stajni, zagląda do spiżarni, do kurnika i zerka też na śpiących ludzi. Zostawia małe ślady na śniegu, jedyny dowód na to, że istnieje. Skrzat wychodzi tylko nocą, wtedy, gdy cała rodzina śpi a mróz maluje na oknach rysunki. I będzie tak chodził dopóki ludzie mieszkają w starej zagrodzie.Autorką "Skrzat nie śpi" jest Astrid Lindgren, jednak tekst jest parafrazą wiersza Viktora Rydberga. Ilustrację do książki zrobiła Kitty Crowther. Jestem pod ogromnym wrażeniem całości i muszę przyznać, że pomimo tego, iż książeczka ma niewiele stron jest niesamowicie klimatyczna i po prostu piękna.Cudowne, ciepłe i kojące nadają jej wyjątkowego charakteru a sama opowieść o skrzacie oddaje typowo zimowy nastrój. Czytałam książkę kilka razy dzieciom przed snem, bo uważam, że idealnie się do tego nadaje. Wprowadza dzieci w świat marzeń, wzrusza i sprawia, że dzieci szybko i łatwo się wyciszają. Niewielka ilość stron doskonale sprawdzi się dla rodziców zabieganych, którzy jednak chcą chwilę przed snem poświęcić na czytanie bajki. "Skrzat nie śpi" to także dobra propozycja dla dzieci, które rozpoczynają przygodę z samodzielnym czytaniem, może to być taka pierwsza historia, którą kilkulatek sam przeczyta.Bardzo polecamy!

Przeczytaj całą opinię
2016-02-02
źródło: http://www.empik.com/p1118472271,ksiazka-p
z 3