Zanim umrę

Wydanie
Nasza Księgarnia (WNK), Warszawa, .
Liczba stron
352
Wymiary
13,5 × 20,4 cm
Cykl
Seria WNK
Oprawa
Miękka
ISBN
9788310130594
Język
polski
więcej detali

Kategorie

Opis książki

Każdy musi umrzeć. Szesnastoletniej Tessie zostało zaledwie kilka miesięcy życia, więc rozumie to lepiej niż inni. Przygotowała jednak listę dziesięciu rzeczy, które chce zrobić przed śmiercią. Na pierwszym miejscu umieściła seks. Termin – tego wieczoru. Książka, dzięki której poczujesz się szczęśliwy, że żyjesz. „Heat” Nie wierzę, że można ją było przeczytać i nie zapłakać. „Daily Express” Przypomina, byśmy doświadczali w pełni każdej chwili i nie bali się spełniać pragnień. „Guardian”

Opinie czytelników

(brak)
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Książkę tą poleciła mi moja internetowa przyjaciółka mówiąc jak bardzo spodobał się jej opis i inne tego typu rzeczy. Nie myśląc wiele w wyszukiwarce wpisałam tytuł tej książki i poczytałam kilka opini wierząc iż jest fajna i miło mi ją będzie się czytało. Jednak to co przeżyłam,na pewno hektolitry łez poleciało, chusteczka jedna za drugą i pełno komentarzy co wyrabia ta dziewczyna, zwłaszcza jak chcę ona przeżyć swój pierwszy raz z jakimś kolesiem, którego ledwo znała (jeśli dobrze pamiętam). Miałam mieszane uczucia, z jednej strony płakałam i nie mogłam się oderwać od niej mówiąc innym, żeby przestali do mnie mówić, ale z drugiej wiedząc co się stanie nie chciałam dojść do końca. Czytając ,,Zanim umrę" mogłam dowiedzieć się jak można być przygotowanym do śmierci, a jednocześnie też nie. Jednak jedno jest pewne,miała wspaniałego sąsiada. Czytałam to kilka miesięcy temu, a ilekroć spojrzę na okładkę nadal to przeżywam. Czy tylko ja tak mam?

Przeczytaj całą opinię
2017-03-30
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/302443

Bunt

Jak czuje się młoda osoba, kiedy dowiaduje się, że umiera? Do tej pory nie zdążyła jeszcze poznać życia, a słyszy informację, że już i tak nie zdąży? Jedni zwijają się w kłębek, odcinają się od świata i czekają na koniec. Inni czują w sobie wściekłość i bunt, które sprawiają, że zrywają się z łóżka i zaczynają żyć jak nigdy dotąd. Tak jak Tessa. Niesamowicie jest obserwować ją z boku, kiedy robi wszystko pierwszy raz. Cały czas łzy cisną się do oczu, ale nie da się przestać czytać. Warto sięgnąć, to naprawdę wyjątkowy tytuł.

Przeczytaj całą opinię
2016-09-08
źródło: http://www.empik.com/p1121709351,ksiazka-p

Trudny temat choroby i umierania u młodej dziewczyny. Pokazuje, jak bardzo każdy pragnie życia, mimo wszystko. Książka trudna, ale w sposób odmienny, bo widziany oczyma nastolatki pokazuje jak trudno uporać się z informacją, że pozostało nam niewiele już życia. Jak najbardziej książka godna przeczytania.

Przeczytaj całą opinię
2017-03-17
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/302443

Każdy powinien przeczytać zanim umrze

Jest to smutna książka poruszająca trudny temat jakim jest ciężka choroba Tessy. Dziewczyna starała się jak najlepiej wykorzystać swoje życie tworząc listę rzeczy, które chciałaby zrobić przed śmiercią. Pomagali jej w tym chłopak z sąsiedztwa oraz najlepsza przyjaciółka. Według mnie oba wątki, zarówno miłości jak i przyjaźni były ważne w tej opowieści i tworzyły wyjątkowy nastrój. Dużą rolę odgrywała także rodzina dziewczyny, wszyscy wspierali ją jak tylko mogli. Historia może być kontrowersyjna, ponieważ ukazuje, że chorej osobie można wszystko. Osobiście nie odebrałam tego w taki sposób. Przeżywałam razem z Tessą i jej bliskimi każdą jej przygodę, a nawet chwilami byłam bliska łez. Z czystym sumieniem polecam tę książkę każdemu czytelnikowi. Mogę jeszcze dodać, że po jej przeczytaniu warto obejrzeć adaptację filmową, czyli "Niech będzie teraz".

Przeczytaj całą opinię
2016-07-31
źródło: http://www.empik.com/p1121709351,ksiazka-p

Piekna ksiazka dla mlodziezy (nie dzieci) i doroslych. O zyciu, naturze czlowieka i przemijaniu...

Przeczytaj całą opinię
2017-03-02
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/302443

Zanim umrę...

Z opinii o książce, które miałam okazję czytać (wiele osób czytało ją w wydaniu pierwszym) wynikało, że to świetna, rewelacyjna, hitowa wręcz lektura. Dlatego nie zastanawiałam się długo, gdy tylko nadarzyła się okazja i pojawiło się wydanie drugie. Tylko czy jestem zadowolona? Czy potrzebowałam chusteczek? Nie... No właśnie nie! Książka jest dobra, owszem, porusza bardzo ważny i smutny temat - chorobę dziecka. I to jaką chorobę! Ale nie przemówiło do mnie zachowanie tego właśnie ciężko chorego dziecka. Tessa zachowywała się jak rozpieszczona i nie mająca żadnych ograniczeń osoba. Sposób wykreowania głównej bohaterki, jej pomysły, do tego sposób ujmowania myśli przez autorkę sprawiły, że książka mnie nie porwała... Nie uroniłam ani jednej łzy, choć zaczynając lekturę byłam przekonana, że będę płakać jak bóbr. To piękna historia, poruszająca swym tematem, bólem, przerażeniem, koniecznością pogodzenia się z losem przez chorego i jego najbliższych. Ale zabrakło mi tu przysłowiowej "kropki nad i", która oddziaływałaby na moje emocje, wnikała do serca, duszy i umysłu... Może ludziom młodym książka ta bardziej przypadnie do gustu, wszak została adresowana właśnie do młodzieży.Myślałam, że moją ocenę powieści uratuje ostatnia scena, bo przecież jakoś się ta historia musi zakończyć - albo pozytywnie albo negatywnie... Ale niestety nie podobał mi się sposób, w jaki autorka zamknęła historię Tessy. Dziwne porównania, nietypowe zwroty, niezrozumiałe skojarzenia... Nie zadziałało to na mnie ani odrobinę emocjonalnie czy uczuciowo... Szkoda.Podsumowując - to trudna tematycznie lektura, która mówi o chorobie, śmierci i pogodzeniu się z tym, co przyniósł los (lub nie). Niemoc rodziców, trudność lekarzy w przekazywaniu prawdy o stanie zdrowia, emocje i myśli samego pacjenta. Przygnębiająca i uzmysławiająca co jest w życiu ważne. Sami zdecydujcie czy to lektura dla Was.całość recenzji: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2016/07/jenny-downham-zanim-umre.html

Przeczytaj całą opinię
2016-07-22
źródło: http://www.empik.com/p1121709351,ksiazka-p

Co zrobić ze swoim życiem wiedząc, że nieuchronnie nadchodzi jego koniec. Przed takim problemem staje bohaterka książki, zaledwie szesnastoletnia Tessa. Dowiedziawszy się o swojej śmiertelnej chorobie próbuje jak najlepiej wykorzystać ostatnie dni życia. Tworzy listę rzeczy, które chce zrobić przed śmiercią. Znajdują się na niej przede wszystkim "złe rzeczy". Momentalnie banalna historia, ale niepozbawiona uroku i specyficznego klimatu. W trakcie czytania książka wywołuje emocje - łzy, radość, smutek, szczęście - na zmianę. Polecam.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-25
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/302443

Zanim umrę

Książkę Jenny Downham chciałam przeczytać już od bardzo długiego czasu. Cieszę się, że Wydawnictwo Nasza Księgarnia zdecydowało się ją wznowić. O śmierci dużo się ostatnio pisze, to jeden z bardziej „modnych” tematów w literaturze. Takie książki niosą w sobie silny ładunek emocjonalny, mają nas wzruszyć i czasami zaszokować. Sprawić, że będziemy wylewać łzy nad losami bohaterów i niesprawiedliwością świata. Historia Tessy pod tym względem nie różni się od innych książek tego typu. Mamy młodą osobę która zmaga się z ciężkim schorzeniem. Brzmi to dość schematycznie, prawda? Jednak „Zanim umrę” to coś zupełnie innego. Od samego początku wiemy, że bohaterka umrze. I choć ma świadomość, że rak trawi jej organizm, to jednak nie zamierza swoich ostatnich dni spędzić w szpitalnym łóżku. Chce jeszcze przez chwilę żyć pełnią życia, tak by maksymalnie wykorzystać czas który jej pozostał.Tak naprawdę nikt z nas nie zastanawia się nad śmiercią. Nie myślimy o umieraniu. Wiemy, że kiedyś przyjdzie ten czas, ale nie zaprzątamy sobie tym głowy. Ważne jest tu i teraz. Ważne jest życie. Nie chcemy myśleć o złych rzeczach, skoro nasze serce dalej bije i pompuje krew. Ale może jednak czasami warto przystanąć w tym codziennym szaleńczym biegu i zastanowić się nad tym co będzie kiedyś? W końcu nigdy nie przewidzimy kiedy wybije nasza ostatnia godzina. Życie mamy jedno, więc przeżyjmy je tak, aby później niczego nie żałować.Tessa już dziś musi myśleć o śmierci. Choć ma szesnaście lat i tak naprawdę nie zdążyła nacieszyć się życiem, wie, że niedługo będzie musiała się z nim pożegnać. Jak pogodzić się z tym co nieuniknione? Jak dalej żyć ze świadomością, że zostało tak niewiele czasu? Jak pożegnać się z bliskimi? Czy można w ogóle przygotować się do śmierci? Tessa nie chce pogrążać się w cierpieniu, a tym bardziej pozwolić aby choroba przejęła kontrolę nad jej życiem. I choć z każdym dniem jest coraz słabsza, to jednak stara się spędzić ostatnie dni jak najlepiej. Z pomocą przyjaciółki odhacza kolejne punkty ze swojej listy. Dziewczyna nie zamierza się ograniczać, w końcu tak naprawdę nie ma nic do stracenia. Czas jednak ucieka nieubłaganie i bezlitośnie uzmysławia jej, że nie pozostało go zbyt wiele. Tessa musi się spieszyć, aby przeżyć te ostatnie chwile tak jak sama pragnie. Czy jej się uda?Jenny Downham stworzyła bardzo barwną i energiczną bohaterkę. Można by powiedzieć, że jest typową nastolatką która miewa humory, przechodzi przez okres dojrzewania i przeżywa burzę hormonów. Trzeba jednak przyznać, że czasami zachowuje się dość lekkomyślne i nieracjonalnie. Ma mętlik w głowie, a jej myśli często są dość chaotyczne. Jednak zważywszy na jej stan, jest to jak najbardziej uzasadnione i zrozumiałe. Jednak Tessa nie jest typową nastolatką. Jest chora i to śmiertelnie, a to sprawia, że nie może w pełni cieszyć się młodością i życiem. Autorka w świetny i przemyślany sposób ukazała jej postać, dokładnie tak jak mogłaby ona wyglądać w rzeczywistości.Książka napisane jest lekkim i nieskomplikowanym językiem. To idealna lektura dla nastolatków, choć myślę, że i dorosły czytelnik się nie zawiedzie. Skłania do głębszych refleksji i do zastanowienia się nad ulotnością życia, nad czasem jaki nam pozostał. I choć jest to w pewnym sensie lektura przygnębiająca, to jednak nie zabraknie tutaj humoru i momentów które wywołają prawdziwy uśmiech na twarzy. Czasami może być to uśmiech przez łzy, jednak prawda jest taka, że książka Jenny Downham budzi emocje, porusza serce i daje prawdziwą nadzieję. Nie da się przejść obok niej obojętnie i tak po prostu wymazać jej z pamięci. Polecam, bo warto.

Przeczytaj całą opinię
2016-07-19
źródło: http://www.empik.com/p1121709351,ksiazka-p

Niesamowicie wzruszająca książka, ciężka do opisania, pewnie ze względu na jej niełatwy charakter. Wielokrotnie musiałam przerwać czytanie i otrzeć łzy z oczu. Odniosłam wręcz wrażenie, że jest ona oparta na doświadczeniach autorki. Bardzo szczegółowa i realistyczna. Z pewnością warta przeczytania.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/302443

Zrobię to...zanim umrę...

ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com"Zanim umrę" - intrygujący tytuł. Pytanie, które z pewnością zadaje sobie każdy z nas: co zrobiłabym zanim pożegnam się z tym światem, co chciałabym mieć, czego pragnęłabym doznać, wiedząc, że zostało mi tak niewiele czasu...Tessa Scott ma zaledwie szesnaście lat. Nastolatka jakich wiele. Jest jednak jedna różnica. Zostało jej zaledwie kilka miesięcy życia. Nowotwór niszczy ciało. Ból, strach i pragnienia. O czym marzy nastolatka przed śmiercią? Tess sporządza listę dziesięciu rzeczy, które pragnie zrobić zanim pożegna się z tym światem. Na pierwszym miejscu umieszcza SEKS. Dziewczyna, która nigdy nie miała nawet chłopaka chce poznać smak rozkoszy, pragnie stać się kobietą. Na pomoc przyjaciółce przychodzi Zoey. Razem wybierają się do klubu. Muzyka, taniec, skręt. Pierwsi poznani chłopcy, mały pokoik, obawy, lęki... rozczarowanie. Czy tak wyobrażała sobie ten pierwszy raz? Te kilka minut z nieznanym chłopakiem, bez przyjemności, radości i spełnienia. Czy Adam okaże się tylko małym epizodem? Książka Jenny Downham to przepiękna opowieść o życiu, śmierci, przyjaźni, miłości i o tym co w życiu najważniejsze. Tess od kilku lat zmaga się z nieuleczalną chorobą, białaczką limfoblastyczną. Mimo że jest dzielna, nie poddaje się, nadchodzi moment kiedy organizm odmawia posłuszeństwa. Koniec jest nieunikniony. Dziewczyna nad wyraz dojrzała, zdaje sobie z tego sprawę i te ostatnie miesiące postanawia wykorzystać na spełnianie marzeń. Bierze życie za rogi! Na jej oryginalnej liście znajdują się rzeczy przedziwne - obok seksu - narkotyki, bunt, ryzyko, przestępstwa... Nie ma przecież nic do stracenia. Czy to sposób na odreagowanie choroby?"Mam go dosyć! Mam dosyć lekarzy, igieł, badań i transfuzji. Rzygać mi się chce na myśl, że jestem przykuta do łóżka i tak mija dzień za dniem, a wy macie swoje życie. Nie mogę tego znieść. Nienawidzę was wszystkich!"Tess nie spodziewa się jednak jednego - dostaje od życia nieoczekiwany prezent - miłość, która wypełni jej dotychczasowe życie. Czytałam i płakałam. Nie dało się inaczej. Mówić o umieraniu nie jest łatwo, opisywać śmierć jeszcze trudniej. Autorka pięknie oddała towarzyszące chorobie i pożegnaniu emocje. Zrobiła to tak realistycznie, że z pewnością poruszy każde, nawet zatwardziałe serce. "Zanim umrę" to przede wszystkim książka o życiu, jego wartości, o marzeniach, które warto spełniać i o ludziach, których spotykamy na swojej drodze. To często oni przecierają ścieżki, którymi podążamy. A miłość? Jest w życiu najważniejsza. Ta rodzicielska, braterska i ta bardziej intymna. Jakie byłoby życie Tess bez rodziców, Cala, Zoey i przede wszystkim Adama? To oni rozświetlali gromadzący się wokół dziewczyny mrok. Książkę z pewnością warto przeczytać. Niech nie przeraża was choroba i cierpienie. ŚMIERĆ NIE MOŻE BYĆ TEMATEM TABU. Powinno się o niej myśleć, mówić, musimy być na nią przygotowani. Tess udowadnia, że z chorobą można żyć, można się do niej przyzwyczaić, walczyć i z honorem się jej oddać...Izabela Nestioruk

Przeczytaj całą opinię
2016-06-22
źródło: http://www.empik.com/p1121709351,ksiazka-p
z 25