Znaczy Kapitan

Wydanie
Bernardinum, .
Liczba stron
440
Wymiary
12,5 × 17,5 cm
Oprawa
Twarda
ISBN
9788378233879
Waga
0,45 kg
Język
polski
więcej detali

Wszystkie wydania w oprawie twardej (3)

  Tytuł Wydanie Stron Cena
Znaczy kapitan
2018, Qes Agency
0
25,86
Znaczy Kapitan
2012, Bernardinum
440
13,73
Znaczy kapitan
2010, Bernardinum
385
31,06

Kategorie

Opis książki

,,Znaczy Kapitan” to najlepsza i najpopularniejsza książka marynistyczna wydana w Polsce. Zaliczana jest do kanonu literatury polskiej XX wieku. Karol Olgierd Borchardt na kartach swego najważniejszego dzieła jest piewcą i kronikarzem pionierskiej epoki w dziejach naszej floty morskiej. Ukazuje słynnych kapitanów, statki parowe z pierwszej połowy minionego wieku oraz transatlantyki, a także legendarne żaglowce szkolne. Karol Olgierd Borchardt (1905-1986) urodził się w Moskwie. Dzieciństwo i wczesną młodość spędził w Wilnie. Ukończył szkołę Morską w Tczewie. Całe swoje życie służył morzu. Przed wojną pływał m.in. na transatlantykach ,,Polonia”, ,,Kościuszko” i ,,Piłsudski”. Podczas wojny pełnił służbę na morzu. Po powrocie do kraju w 1949 pracował już tylko na lądzie, pozbawiony decyzją polityczną prawa uprawiania zawodu oficera Marynarki Handlowej. Wykładał w Wyższej Szkole Morskiej, ucząc przyszłych oficerów floty handlowej i rybackiej m.in. astronawigacji, nawigacji, locji, oceanografii i wiedzy okrętowej. Pisał książki o tematyce morskiej, krzewiąc wśród Polaków miłość do morza.

Opinie czytelników

(4.34)
3 ocen, w tym
86 opinii
5
45
4
34
3
7
2
0
1
0
Proszę , aby dodać opinię.
Twoja ocena
Tytuł opinii
Treść
Uwaga! Proszę wypełnić wymagane pola.

Wsiadałem na ten pokład jako nie odczuwający szczególnej więzi z morzem szczur lądowy. Nie wiedząc czego się spodziewać, zgodnie z żeglarską tradycją, pozostawiłem w miejscu "cel podróży" puste pole. Po kilku dniach wysiadałem z uczuciem tęsknoty za głęboką wodą, wielką przygodą, a nade wszystko za czasami i ludźmi, którzy odeszli gdzieś bezpowrotnie. Cel został osiągnięty; uważam ją za najbardziej wychowawczą i sentymentalną książkę jaką w życiu czytałem i nie będą to słowa na wyrost, jeśli stwierdzę, że gdyby trafiła w moje ręce za młodu, prawdopodobnie nie pisał bym tych słów ze stałego lądu. 37 historii z życia wilka morskiego; począwszy od zawiązywania przyjaźni między chłopcami z trzech różnych zaborów, których połączył pierwszy polski szkolny żaglowiec „Lwów”, po rejsy pasażerskimi transatlantykami i objęcie posady zastępcy komendanta „Daru Pomorza”. Poznajemy prawdziwych młodych romantyków, zachłyśniętych odzyskaną niepodległością, którzy pomimo nieprzychylnej opinii publicznej i braku morskich tradycji usiłują zostać marynarzami. Jesteśmy świadkami ich zmagań z morzem i własnymi słabościami, trudu włożonego w opiekę nad żaglowcem, początków narodowego handlu morskiego oraz odnajdywania się na obcych wodach i lądach. Wszystko to dzieje się w cieniu autorytetu pozbawionego poczucia humoru, za to człowieka wielkiej charyzmy, dyscypliny i nieskazitelnego honoru - kapitana Mamerta Stankiewicza. To jemu autor poświęcił swoją książkę i jego przydomek zamieścił w jej tytule. Oprócz tematów „pokładowych” znajdziemy tu kilka anegdot z życia lądowego załogi (wizyta na dworze szwedzkiego króla, oglądanie corridy) jak również te, których udziałem była wybujała wyobraźnia i niezwykłe zdolności improwizacyjne pisarza (miasteczko „Quanto Costo” na dalekich fiordach północy oraz kawa z mlekiem polarnych królików:) Mimo, że kilka z nich wydaje się nieco podkoloryzowana, nie odbiera to żadnej przyjemności z ich poznawania. Gawędy te są pełne plastycznych opisów (nie sądziłem, że można tak pięknie pisać o morzu bez „lania wody”), szczegółów nazewnictwa budowy statków, które nie przeszkadzają w śledzeniu fabuły oraz wtrąceń w innych językach zdradzających oczytanie ich przytaczającego. Ponoć nauczył się on pisać, by spełnić obietnicę daną Znaczy Kapitanowi; jeśli tak, jest to najwspanialszy hołd jaki uczeń mógł złożyć swojemu mentorowi. Dziwi mnie tylko czemu ta zabawna i wzruszająca powieść na wpół przygodowa, propagująca patriotyzm, kult pracy, szacunek do innych, męską przyjaźń i poszukiwanie autorytetów nie znalazła się w kanonie lektur szkolnych.

Przeczytaj całą opinię
2017-02-27
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/49821

Zbiór zabawnych historii dotyczących marynarzy handlowych dwudziestolecia międzywojennego. Książka o wartościach, o przygodach, o zamianie żaglowców na statki o napędzie mechanicznym, o żywiole. Książka o wadze munduru. I przy tym jeszcze wciągająca lekkim piórem.

Przeczytaj całą opinię
2016-12-15
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/49821

Absolutne arcydzieło. Mega pozytywna książka dla każdego. W książce tej kapitan Borchardt opowiada o swojej służbie morzu. O tym jak został marynarzem. O swoim kapitanie. O perypetiach i przygodach, które go spotkały. Pozytywna opowieść o honorze, służbie, miłości do morza i dobrych ludziach. Polecam!

Przeczytaj całą opinię
2016-09-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/49821

Książka jest właściwie zbiorem opowiadań i anegdot, które dotyczą dwóch osób czyli autora i tytułowego Znaczy Kapitana. Każdy rozdział można czytać z osobna (tak właśnie były początkowo publikowane), a historie w całość łączą bohaterowie i statki. Od razu należny zaznaczyć, że książka nie jest dla każdego. Nie zgadzam się, że to pozycja dla młodzieży, bo niestety, właśnie młodzież może jej nie zrozumieć (w wydaniu, które posiadam, nie ma przypisów do całych zwrotów i zdań w językach obcych, bo jeszcze do niedawna każdy wykształcony człowiek je znał) nie tylko przez trudności językowe ale przez to, że do pełniejszego zrozumienia opisywanych postaw i wydarzeń, trzeba trochę doświadczenia życiowego, znajomości historii, trochę wiedzy o ludziach. No i do tego dochodzi specyficzna terminologia morska, która może bardzo nie przeszkadza (pasjonatom wręcz ubarwi lekturę), ale niektórych może odstręczać od czytania. Główni bohaterowie, zostali ciekawie i wyraziście odwzorowani przez autora, choć postaci drugoplanowe czasami zlewają się w masę. Anegdoty są zabawne lub przejmujące i za każdą kryje się jakaś mądrość a do tego jest fragmentem historii Polski, kształtowania się pojęcia narodu i początków budowy polskiej floty. Generalnie: gorąco polecam wszystkich zapalonym miłośnikom marynistyki a w szczególności jej historii, tym którzy próbują zrozumieć stąd się biorą tak ogromne emocje, gdy mówi się o upadku polskich stoczni i przemysłu związanego z morzem, tym którzy próbują zrozumieć jak wiele trzeba poświęcić, żeby stać się bardzo dobry w wybranej dziedzinie. No i koniecznie wszystkim żeglarzom.

Przeczytaj całą opinię
2016-08-09
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/49821

Znaczy,bardzo fajna książka.Raczej dla młodzieży, ale i nie tylko.W książce, mamy historię początku rozwoju naszej floty handlowej II Rzeczpospolitej.Jest więc to książka przygodowo-historyczna.Znaczy warto przeczytać,chociaż ma 437 str,znaczy i tak się szybko czyta.Znaczy polecam.

Przeczytaj całą opinię
2016-07-11
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/49821

Gdyby na świecie miała zostać tylko jedna książka, to powinna być właśnie ta.

Przeczytaj całą opinię
2016-07-06
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/49821

Książka trochę biograficzna, trochę obyczajowa. Fabuły, która by podtrzymywała nas w czytaniu książki właściwie nie ma, jest za to zbiór przypadków jakie przydarzają się głównym bohaterom. Czy to źle? Niekoniecznie. Książka jest ciekawa, choć czasem mam wrażenie, ze chaotyczna, można się też z niej dowiedzieć sporo na temat jak wyglądał świat polskich marynarzy dwudziestolecia międzywojennego. "Not my usual but nice"

Przeczytaj całą opinię
2016-06-19
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/49821

zbiór anegdot, nierówne, koledzy herosi bez skazy.

Przeczytaj całą opinię
2016-06-19
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/49821

Niesamowita, wciągająca, można przy niej się świetnie bawić. Przeczytałam jednym tchem. Polecam serdecznie.

Przeczytaj całą opinię
2016-05-18
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/49821

Klasyka polskiej literatury morskiej. Tą jedną recenzją chciałbym uhonorować 3 książki: 1. "Znaczy Kapitan" 2. "Krążownik spod Somosierry" 3. "Szaman morski" I pomyśleć, że autor był prześladowany w szkole za brak umiejętności pisania! Jakaś nauczycielka zarzuciła mu, że miał napisać wypracowanie, a nie TELEGRAM! Cała "trylogia" Borchardta to wspaniale opowiedziana historia narodzin naszej marynarki handlowej i pasażerskiej w II RP. Tak jak Gdynia powstała na piachu tak i nasza okazała przedwojenna flota powstała z niczego. Kapitanowie statków pochodzili z różnych zaborów, niektórzy z nich nie znali nawet średnio ... języka polskiego. Każdy rozdział to osobna, najczęściej prześmieszna historia, ale prawie zawsze z jakimś mądrym przesłaniem. Już sam wstęp do "Znaczy kapitan" opisujący motywy i starania młodego chłopaka z kresów by dostać się na morze wyznaczają chyba nowy standard słowa "determinacja" - chciałoby się powiedzieć - kiedyś to się ludziom chciało... Z kolei tak wirtuozersko syntetycznie opowiedzianej historii Francji jak w "Szamanie morskim", ustami oczywiście kapitana Borkowskiego, nigdy i nigdzie nie czytałem. Jeśli ktoś nie zetknął się jeszcze z literaturą morską, to nie wie czego nie wie, ale może tę plamę na czytelniczym honorze zmazać lekturą najlepiej całej "trylogii" Karola Olgierda Borchardta. Ja skończyłem ja właśnie czytać trzeci raz.

Przeczytaj całą opinię
2016-05-16
źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/49821
z 9